«Dzie tam hetaja dziaŭčyna-Betmien?» Sustreča biełaruski z kažanom skončyłasia traŭmapunktam
Hetaja noč u Paliny z Baranavič vydałasia «viasiołaj» — da jaje ŭ kvateru zalacieŭ kažan. Dziaŭčyna doŭha nie mahła vyhnać niaprošanaha hościa. U vyniku ŭsio skončyłasia pajezdkaj u traŭmpunkt. Žurnalisty vydańnia «Anłajnier» źviazalisia z Palinaj, kab daviedacca padrabiaznaści jaje načnych pryhod.

«U susiednim pakoi, dzie śpić siastra, akno było adčyniena na pravietryvańnie, maskitnaj sietki tam niama. Ale raniej niejak abychodziłasia biez takich «siurpryzaŭ». A tut raptam čuju kryk siastry pasiarod nočy…»
Kali Palina zajšła ŭ pakoj da siastry, zrazumieła, što tudy zalacieŭ kažan. Dziaŭčyna nadzieła palčatki i pasprabavała złavić spałochanaha źviarka.
«Žyviolina akazałasia davoli bujnoj, razmach kryłaŭ krychu bolšy za dałoń. My ŭklučyli śviatło, i kažan schavaŭsia — baicca jarkaha aśviatleńnia. Ja tady nadzieła jašče kapiušon, kab abaranić hałavu, a źvierchu skuranoj palčatki — ščylnuju kuchonnuju, i praciahnuła sproby. Ale kažan nyrnuŭ pad kanapu — ja navat nie viedała, što jany ŭmiejuć nie tolki lotać, ale jašče i biehać».
Na hadzińniku ŭžo było kala druhoj hadziny nočy, kažan to chavaŭsia, to ledź nie natykaŭsia na svaju «ratavalnicu».
«Ja viedaju, što kažany aryjentujucca ŭ prastory z dapamohaj rechałakacyi. Ale kali jon blizka da mianie padlataŭ, ja ŭsio adno admysłova šypieła — mnie zdavałasia, tak jon lepš zrazumieje, što ja pobač».
Kažan usio kidaŭsia i nijak nie moh vybracca vonki. U niejki momant jon apynuŭsia ŭ kucie akna. Tady Palina narešcie zmahła akuratna ŭziać źviarka ŭ ruki — i tut ža atrymała ŭkus.
«Jon prakusiŭ palčatku. Adčuvańnie było, nibyta palec ukałoli zubačystkami. Ja chutka schapiła jaho i vypuściła na vulicu».
Śladoŭ na palcy amal nie zastałosia, ale zasnuć paśla hetaha dziaŭčyna ŭžo nie zmahła.
«Byccam tolki vierchni płast skury zakranuŭ, ale ja razumieła, što ranicaj mianie čakaje traŭmapunkt. Hadzinu lažała i hladzieła ŭ stol. Było nie pa sabie, ja žyvu ŭ Bresckaj vobłaści, u nas tut uspyška šalenstva. A kažany — jakraz raznosčyki hetaha zachvorvańnia».
Ranicaj Palina pajechała ŭ balnicu, dzie joj zrabili nieabchodnyja ŭkoły i pačali kurs pryščepak ad šalenstva. Pa słovach dziaŭčyny, u traŭmapunkcie jaje historyju ŭspryniali z humaram.
«Paniadziełak, 8‑ia hadzina ranicy, čarha ŭ traŭmapunkt była čałaviek z 15: u pałovy vyvichi i pierałomy, u inšaj pałovy — ukusy klaščoŭ. Ja adna takaja «zorka». Pakul čakała, daktary pytalisia: «Dzie tam hetaja dziaŭčyna-Betmien?»
Kamientary