Dvuchhadovaja dziaŭčynka vypała z čaćviortaha paviercha ŭ Breście
U piatnicu dniom dziaŭčynka znachodziłasia doma razam z maci. U niejki momant žančyna vyjšła na kuchniu, pakinuŭšy dačku ŭ pakoi, dzie było adčynienaje akno, paviedamiŭ SK.

Kala akna stajali łožak i stoł. Pa ich dzicia zmahło zabracca na padakońnik, paśla čaho vypała z čaćviortaha paviercha.
Viarnuŭšysia ŭ pakoj, maci vyhlanuła ŭ akno i ŭbačyła dačku na ziamli. Prybyłyja miedyki dastavili dziaŭčynku ŭ balnicu, dzie joj akazvajuć nieabchodnuju dapamohu.
Ciapier čytajuć
«Ja staŭ ščaślivy». Praca na budoŭli prynosić dobryja hrošy, a hramadskaja aktyŭnaść — maralnuju siłu. Były kalinoviec Kuś raskazaŭ pra toje, jak viarnuŭ unutranuju raŭnavahu
Kamientary