Na lasnoj palancy žycharu Dobruša Uładzimiru Pavielčuku paščaściła znajści vielizarny baravik. Hryb byŭ bolšy za mužčynskuju hałavu, ćviordy i zusim nie čarvivy, nibyta śpiecyjalna čakaŭ amatara cichaha palavańnia, paviedamlaje «Dobrušskij kraj».

Kapialušyk vołata akazaŭsia nastolki vialikim, što jahony dyjamietr byŭ prykładna jak viadro, i jon navat moh słužyć nakryŭkaj dla jaho źmieściva.

«Heta moj rekord!» — z uśmieškaj adznačyŭ Uładzimir.

Prytym hety baravik staŭ nie adzinaj znachodkaj, ź jakoj mužčyna viarnuŭsia dadomu. U košyku byli i inšyja, mienšyja hryby.

Kamientary