Što viaskoŭcy kažuć pra terakt, kryzis i palityku. Piša Siamion Piečanko.
Na paru dzion naviedaŭsia na małuju radzimu — Kareliččynu. Parazmaŭlaŭ z rodnymi, ziemlakami. Daviedaŭsia, što jany dumajuć pra nabalełaje.
Praściej za ŭsio ŭ ciapierašniaj vioscy žyviecca pituščym. Na 10 tysiač možna vypić — i zabyŭsia da viečara. Kali ž čałaviek nie pje, jamu treba dumać, jak pry zarobku ŭ 600 tysiač kožny dzień kupić pajeści, u što apranuć dziaciej.
«Zachacieła nabyć kavałačak sała, to ŭ cełaj vioscy nie znajšła!» — kaža žančyna, jakaja pracuje ŭ škole. Bačyć pustyja palicy ŭ vioscy — dzika. I jany pustyja nie tamu, što chtości paddaŭsia panicy i raschapaŭ. A tamu, što toje małako i miasa ŭ viosku pačali vazić ź pierabojami. Miž tym cenavaja palityka dziaržavy była skiravana na toje, kab viaskoŭcy pazvodzili karoŭ, pierastali hadavać śviniej. Ciapier mnohija zadumvajucca, kab viarnucca da raniejšaha ładu. Choć i biez asablivaha zachapleńnia ad takoj nieabchodnaści.
Ziemlaki achvotna abmiarkoŭvajuć «humanitarnyja» 500 tysiač. Kožny choča atrymać chutčej, bo viedaje, što praź miesiac taja dapamoha moža «schudnieć». Ludzi pa¬svojmu tłumačać, čamu ŭ abmieńnikach uśled za źjaŭleńniem valuty źnikli našy rubli. «Ludzi da apošniaha trymali mazalom zaroblenyja dalary, nie zdavali ich pa durnym kursie. A ciapier, kali ŭščent padjeli zapasy, kinulisia zdavać».
Terakt u mietro mała chvaluje viaskoŭcaŭ. Minsk i jahonyja prablemy dla bolšaści viaskoŭcaŭ čužyja i dalokija, jak inšaje vymiareńnie. Cikavaść da trahiedyi tryvała ŭ pieršyja dni, trochi ažyviłasia ŭ pačatku suda. Da asobaŭ abvinavačanych ludzi staviacca z padazreńniem. «Nu nie mahli prostyja rabaciahi biez čyjojści dapamohi takoje zrabić!»
Zahavorvaju sa starejšym bratam pra handal palitviaźniami. Pra toje, što Statkieviča i Sieviarynca na «tarhi» vystavili ŭžo druhi raz. Brat paciskaje plačyma: u nas i pra pieršy raz nichto nie čuŭ. Vioska daviedvajecca pra apazicyju raz na piać hod, u časie prezidenckich vybaraŭ, kali alternatyŭnyja kandydaty «traplajuć u televizar».
Ale i da ŭładaŭ asablivaj pryjaznaści nie adčuvajecca. Praŭda, najpierš da miascovych. «Biestałkovyja i lanivyja načalniki kidajuć cień na ŭsiu ŭładu — da samaha vierchu», — kaža viaskovy pradprymalnik. Dla jaho hałoŭnaje, kab jamu nie zaminali pracavać.
…U viaskovaj kramie dziadula žachajecca cenam. Kupiŭ pa zvyčcy paŭkili cukierak unukam, sabie vina, a płacić treba ažno 30 tysiač. «Raniej za hety nabor davaŭ 10 tysiač», — kaža dzied. I raptam mianiajecca z tvaru: «Ničoha, bulbu vykapali -niejak pražyviom! A voś jak vam, maładym?» Pradavačka ŭdaje kryŭdu: «A my što, nie ludzi? Taksama bulby nakapali!»
Biełaruski zapas tryvałaści adnolkava biaskoncy paŭsiul — i ŭ Kareličach, i ŭ Zasłaŭi.
-
Fatohraf z Kalinkavičaŭ zasudziŭ Maskoŭski zaapark, jaki vykarystaŭ biez dazvołu jaho fota norki
-
«Heta jaho paduška biaśpieki». Na trasie pad Minskam zaŭvažyli niezvyčajny sposab pieravozki šyn
-
Łukašenka ŭviazaŭ vyzvaleńnie palitviaźniaŭ z adkryćciom amierykanskaha pasolstva i finansavymi pytańniami
Ciapier čytajuć
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary