in memoriam
Reabilitacyi nie dačakaŭ
14 śniežnia ŭ Navahradku na 79-m hodzie žyćcia pamior paet Samson Piarłovič. Pamior ščyry biełarus. Pamior piaśniar-samavučka z Navahradčyny.
Hitleraŭskija i stalinskija lahiery nia źniščyli ŭ im sumleńnia, lubovi da rodnaj Navahradzkaj ziamli, da biełaruskaha słova.
Samson Piarłovič (a razam ź im 18 siabroŭ, u tym liku i ja) 29—30 žniŭnia 1947 h. vajskovym trybunałam Baranavič byli asudžany na 8—25 hadoŭ źniavoleńnia za prynaležnaść da padpolnaj patryjatyčnaj arhanizacyi “Sajuz vyzvaleńnia Biełarusi” (SVB). Samson atrymaŭ 10 hadoŭ.
Pry aryšcie ŭ jaho byŭ znojdzieny vierš “Padnimajecca kryŭda”, za jaki ź mienskaj “amerykanki” Piarłoviča vadzili pad kanvojem da samoha Canavy. Vielmi ž tamu chaciełasia pabačyć junaka, jaki paśmieŭ uźniać hołas suprać Stalina i jahonych padchalimaŭ.
Ja razam ź Piarłovičam prajšoŭ praz pakuty na lesapavałach Uść-Vym, na budaŭnictvie šachtaŭ u Karłahu, spaŭ razam ź im na hołych narach. I tam, na hołych narach, Piarłovič składaŭ vieršy biez ałoŭka, jakija my vučyli na pamiać dla budučyni.
U 1956 h. Piarłovič viarnuŭsia ŭ svoj Navahradak, pracavaŭ, pisaŭ vieršy. Vyjšli z druku jahonyja zborniki “Zajac na biarozie”, “Čaradziejny ahoń”, “Biaśśmiertnik”. Samson rychtavaŭ materyjały jašče dla adnaho zbornika. Nie paśpieŭ...
Reabilitacyi nie dačakaŭ.
Z 18 siabroŭ SVB ciapier zastalisia ŭ žyvych tolki try.
Chočacca vieryć, što pryjdzie čas, Navahradčyna ŭšanuje imia svajho słaŭnaha syna i ziernie, pasiejanaje im, uzydzie bujnym kołasam.
Niachaj jamu jaho lubaja Navahradzkaja ziamielka budzie pucham.
Kastuś Ramanovič, Pinsk
Samson Piarłovič
Padnimajecca kryŭda
I nočču, i dniom padchalimy skulać
Pra roskvit žyćcia, pra svabodu.
Ad hetaj “svabody” až stohnie ziamla,
U “roskvicie” tym – śmierć narodu,
Bo Stalin-tyran, i starych, i małych
Zaprehšy ŭ pryhonnyja jormy,
Niavinnaj kryvioj suciašaje ikły,
Kamu kolki žyć, stavić normy.
Ludziej kab prymusić pakorna maŭčać
Pad stracham, jak viaźniaŭ biaspraŭnych,
Sa zhrajaj svajoju pačaŭ vyniščać
Narodu synoŭ samych słaŭnych.
A kab zasłužyć i praklony, i bol,
Klajmom strašnym – “vorah narodu”
Klajmiać čałavieka, dy ŭsio štoraz bolš
Źniščajuć ludziej z kožnym hodam.
Kali b udałosia ŭsie kości sabrać
Usiudy, dzie pali achviary,
Z kaściej tych, napeŭna, uźniałasia b hara,
Što rvała b viaršyniaju chmary.
A ślozy i kroŭ, što zamučany lud
U hory biaźlitasnym vyliŭ,
Kab nie pranikali ŭ matulu-ziamlu.
I sonca, mabyć, patušyli b.
Ci ž vycierpić kryŭda? Miljonam hałoŭ
Jana jašče hrozna paŭstanie!
Chiba chto apošnim sumleńniem ahłoch,
Toj tolki mo ścierpić maŭčańnie.
Navahradak, 1947 h.
Kamientary