Žychar Salihorska Pavieł Batujeŭ vośmy miesiac pracuje na Jamale — hutarka
«Na mnie vosiem kiłamietraŭ ciepłatrasaŭ»
U Biełarusi Pavieł pracavaŭ achoŭnikam u kramie, elektramancioram i mantažnikam, prarabam. Jon daŭno maryŭ patrapić na Poŭnač, a tut akurat paznajomiŭsia ź ludźmi, jakija pracavali na Jamale. Ź ich dapamohaj i trapiŭ siudy ŭ žniŭni minułaha hoda. «Ja pryjechaŭ ź biełaruskaha śpiakotnaha leta ŭ leta zapalarnaje, jakoje pa tempieratury bolš nahadvaje siaredzinu kastryčnika», — raskazvaje Pavieł.
Na Jamale jon pasialiŭsia ŭ pasiołku Sio-Jacha, nazva jakoha pierakładajecca jak «Piavučaja raka». Miascovyja žychary razvodziać aleniaŭ, łoviać rybu i palujuć.
Batujeŭ uładkavaŭsia majstaram učastka ciepłazabieśpiačeńnia. U jaho padparadkavańni try kacielni, stancyja ačystki vady i amal vosiem kiłamietraŭ ciepłatrasaŭ.
Pračynajecca Pavieł u 7.50. U jaho jość kala hadziny času, kab trapić u ofis na płaniorku. Pracoŭny dzień ciahniecca ad 9 da 18-j, ale časam davodzicca rabić pazapłanavyja pravierki abjektaŭ, u tym liku i načnyja. Miascovy klimat nie škaduje nikoha i ničoha, tamu časta davodzicca jechać na ramont ciepłatrasaŭ. Akramia taho, treba vieści dakumientacyju.
Bočka-kvatera z elektryčnaściu, vadoj i wi-fi
Na Poŭnačy mnohija žyvuć ŭ vializnych bočkach. Spačatku Pavieł nie navažvaŭsia zasialacca ŭ takoje žytło. Ale potym vyśvietliłasia, što kali ŭ ciabie ruki rastuć adkul treba, bočka moža stać utulnym prytułkam. Zvonku jana mietaličnaja, u siaredzinie abšytaja drevam, ci presavanaj draŭninnaj stružkaj. Pamiž mietałam i drevam mieścicca admysłovy napaŭnialnik.
Pa płoščy bočka paraŭnalnaja sa standartnaj adnapakajoŭka. Tut jość elektryčnaść, vada, kanalizacyja i navat wi-fi, niatanny, ale efiektyŭny. Internet — ci nie adzinaja krynica stałaj suviazi z radzimaj. Pavieł piša elektronnyja listy i aktyŭničaje ŭ sacyjalnych sietkach, dasyłaje SMS i zredku telefanuje.
Volnaha času ŭ jaho niebahata. Niekalki razoŭ na tydzień udajecca pahulać u tenis u spartzale pry ofisie, abo ŭ baskietboł ci valejboł u miascovaj škole. Reštu adpačynku Pavieł tracić na filmy i knihi.
Praź niejki čas da Paŭłava žytła prybiŭsia sabaka Šaron. Vializny kasmaty źvier ź niezaležnym charaktaram i sumnymi vačyma spačatku trymaŭ dystancyju, a zaraz adhaniaje ad novaha haspadara čužych sabak — raŭnuje.
Internet-kramy na krai ziamli
Na Jamale Paŭła šmat što ŭražvaje. Mienavita tut jon zrazumieŭ, što vyraz «čužoje nieba» — zusim nie tryźnieńnie sientymientalnych asobaŭ. Paŭnočnaje nieba takoje nizkaje, što abłoki niby navisajuć nad samaj hałavoj.
Tundra ŭražvaje svajoj biaskoncaściu, tysiačami rekaŭ i azioraŭ, adsutnaściu drevaŭ.
Zachod sonca fantastyčna pryhožy, ale jašče bolšuju radaść vyklikaje jaho doŭhačakanaje viartańnie paśla biaskonca doŭhaj palarnaj nočy.
Suvory i niepradkazalny klimat. Možna ŭbačyć, jak udalečyni idzie doždž, a praź dziesiać chvilin być mokrym da nitki, a jašče praź piać znoŭ budzie śviacić sonca.
Uražvaje toje, što na vulicy možna ŭbačyć ludziej u nacyjanalnaj vopratcy, jakija pryjechali na aleniach z tundry.
Na krai ziamli (tak ź nianieckaj movy pierakładajecca słova «Jamał») ludzi ŭ internet-kramach za elektronnyja hrošy volna nabyvajuć tavary i hety biźnies tut raźvity kudy lepš, čym u Biełarusi.
Što takoje sapraŭdnaja zima
Paśla našeścia śniežnaha štormu na Biełaruś ziemlaki vyrašyli pažartavać z Paŭła, dasłaŭšy jamu fotazdymki «sapraŭdnaj zimy». U adkaz jon raskazaŭ, što takoje štorm na Jamale na prykładzie apošniaj śniežnaj navały.
Nočču Pavieł niekalki razoŭ pračynaŭsia ad adčuvańnia, niby jechaŭ na traktary pa viaskovaj darozie — tak chistała jahonaje žytło. Potym mocna hruknuła: na ich bočku zvalilisia častki dachu z budynka, što znachodzicca ŭ sotni mietraŭ. «Nam pašancavała, a inšym abłomkami paprabivała ścieny, dachi, a samy vialiki kavałak pralacieŭ kala 120 m i prabiŭ trubu ciepłatrasy — 4 mm stali. Samyja dalnabojnyja kavałki pralacieli z 800 m i pavybivali škło ŭ dźviuch mašynach».
A 6-j ranicy jaho vyklikali na pracu. Viecier nie davaŭ dychać, niby jon na chutkaści vysunuŭ hałavu z mašyny. Bačnaść — paru mietraŭ, iści davodziłasia navobmacak.
U hety dzień prosta ŭ pasiołku zhubiłasia žančyna. Jaje znajšli — patelefanavała bratu, a jon arhanizavaŭ pošuki.
Daroha da abjektu zaniała paŭhadziny zamiest zvykłych 5 chvilin. Pa darozie na ofis Paŭła, 108-kiłahramovaha mužyka, źbivała z noh, a ŭ adnym miescy jamu daviałosia paŭźci na karačkach paŭsotni mietraŭ. Potym jon daviedaŭsia dadzienyja mieteastancyi: -25°S, viecier z paryvami da 47 m/s.
…Viecier ścich niečakana. Akurat praz sutki, jak pačaŭsia. U vušach ažno źvinieła ad raptoŭnaj cišyni. Pasiołak vyhladaŭ niby paśla vajny.
«Niedzie daloka jość takaja kraina»
Ź miascovymi žycharami ŭ Paŭła adnosiny narmalnyja. Paabiacali navučyć jaho svajoj movie, ale pakul što sprava dalej za pierakład proźviščaŭ kalehaŭ na pracy nie pasunułasia. Pra Biełaruś tut viedajuć niašmat — niedzie daloka jość takaja kraina.
Pra dalokuju radzimu Paŭłu nie daje zabycca jahonaja dziaŭčyna Marusia, jakaja pryjechała ź im na Poŭnač z Salihorska. Adna z čatyroch pasiałkovych kramaŭ naležyć biełarusu, jašče adna maje ekzatyčnuju dla tutejšych miaścin nazvu «Biełorusskaja jarmarka», ale ŭłasna biełaruskaha ŭ joj tolki pradavačka.
Usio nieabchodnaje dla žyćcia i vyžyvańnia ŭ pasiołak dastaŭlajecca pa vadzie i pavietry. Adnojčy Pavieł sustreŭ tut viertalotčyka ź Viciebska.
«Siońnia pabačyŭ alenia całkam, a nie na patelni»
Asnovu miascovaj kuchni składajuć ryba i alenina. Syruju piačonku alenia, miascovy łasunak, Pavieł pakul nie advažyŭsia pakaštavać, a voś syruju rybu palubiŭ. Samaja ekzatyčnaja rybnaja strava na jahony vybar — ajbat. Hatujecca zvyčajna z ryby muksun. Z zamarožanaj rybiny zdymajuć skuru, nastruhvajuć nažom kavałački — i možna jeści. Jaduć rybu, mačajučy ŭ sol ź piercam. Vielmi smačnaja małasolnaja ryba. Dla hetaha jaje režuć vialikimi kavałkami, pasypajuć sollu i dajuć prasalicca niekalki hadzin.
Ź miasa tut tolki alenina — syraja i hatavanaja. Adnojčy Pavieł vykłaŭ u sacsietki fota zaprežki aleniaŭ i padpisaŭ jaho «Za paŭhoda na Jamale pieršy raz zblizku pabačyŭ alenia nie na patelni, a całkam».
Kab nie zabycca na rodnyja stravy, Pavieł čas ad času robić draniki. Ale na Poŭnačy heta sapraŭdny dalikates — bulba tut vielmi darahaja i nie zaŭsiody jaje možna kupić.Charčovyja pasyłki z radzimy jon nie atrymlivaje: heta i doraha i niavyhadna — pošta idzie miesiacami.
Pavieł pakul nie vyznačyŭsia, jak doŭha budzie pracavać na Poŭnačy: «Pakul dakładna nie mahu adkazać, jak doŭha tut pratrymajusia. Mahčyma, paru hod».
Zarobak jahony pakul što davoli ścipły pa miascovych mierkach. Heta tłumačycca jahonym stažam. Pa Poŭnačy z-za składanych umovaŭ pracy vypłačvajucca vialikija dapłaty — da 80% ad asnoŭnaha zarobku. Čym daŭžej tut pracuješ, tym bolš zarablaješ. Pavieł kaža, što ŭ Biełarusi zarablaŭ amal utraja mienš. Ź inšaha boku, na Poŭnačy značna daražejšyja charčy i kamunalnyja pasłuhi.
Ci źmianili jaho niaprostyja ŭmovy pracy na Jamale, jon pakul nie zaŭvažyŭ «Pahladzim, što skažuć siabry paśla viartańnia na Radzimu. Dla biełarusaŭ tut ničoha składanaha. Nu, chiba, zima moža padasca zanadta suvoraj, ale ž jana tolki vosiem miesiacaŭ».
Ciapier čytajuć
«Uśviedamlaju, što mahu stać pieršaj biełaruskaj, jakaja naviedaje ŭsie krainy śvietu». Padarožnica ź Minska razmaŭlaje na 8 movach i maryć pražyć 200 hadoŭ
Kamientary