Žycharka vioski Piestunicy ŭ Viciebskim rajonie sutyknułasia ź niezvyčajnaj źjavaj: da jaje dvara pačali prybivacca… vožyki.
«Štodnia, bližej da viečara, a to i nočču, da majho doma prychodziać vožyki — i darosłyja, i maleńkija, — raspaviadaje viaskoŭka. — Ja im davała ježu, i jany jaje źjadali. Nie viedaju, jak być, mnie heta ŭžo stała pryčyniać niemały kłopat. Niadaŭna naš sabaka adnaho vožyka razarvaŭ. Nikoli raniej takich našeściaŭ nie było… Raskažycie, jak ich advadzić ci, naadvarot, dapamahčy uładkavacca pobač z domam?».
Pa paradu my źviarnulisia da dyrektara Viciebskaha zaaparka Iryny Arłovaj.
Sprava nabližajecca da zimy, vožyki šukajuć miesca dla zimoŭki i nahulvajuć tłušč, patłumačyła śpiecyjalist. Ni prykormlivać, ni brać u dom ich nie varta.
Bolš za toje, treba pierakryć dostup u padvał, na čas zakryć dzirki, prybrać z sadu kučy liścia. U pryrodzie ŭsio pradumana, vožyki sami ŭładkujucca. Da sabačaj budki źviarka, vidać, pryciahnuła ježa ŭ miscy. Vožyki panadzilisia ŭ dvor žycharki vioski ŭ pošukach lohkaj dla ich zdabyčy, upeŭniena dyrektar zaaparka.
Kala Safii ŭ Połacku pastavili pomnik lotčykam Ničyparčyku i Kukanienku. Ale navat nie samalot toj madeli, na jakoj jany zahinuli, a aerapłan stalinskaha času
Kamientary