Artykuł Iryny Šabłoŭskaj z takoj nazvaj źjaviŭsia na pačatku 1990‑ch i vyklikaŭ šyroki rezanans. Spadarynia Iryna davodziła ŭ im, što nacyja, pazbaŭlenaja elitarnaj adukacyi na rodnaj movie, nie kirujecca ŭ bok nacyjanalnych intaresaŭ.

Zaduma knižki, u jakuju ŭvajšoŭ zhadany artykuł, vyśpieła na pačatku 2001 h. «Nu chto, skažy, budzie šukać jakuju hazetu ci zbornik tezisaŭ, kab pračytać moj dakład ci artykuł? — uśmichałasia spadarynia Iryna. — A tut tabie ŭ adnoj knižcy i recepcyja, i vajenny raman, i drama absurdu i cełaja nizka artykułaŭ pa českaj litaratury». Na praciahu hodu akreślivałasia kampazycyja z čatyroch raździełaŭ: «Recepcyja», «Typalohija», «Kantakty», «Postaci», ale praca nad knihaj spyniłasia amal na dva hady, kali spadarynia Iryna pajechała vykładać słavistyku va ŭniversytecie Hranady ŭ Hišpanii. Viarnuŭšysia, aŭtarka znoŭ uziałasia za spravu. Jana śpiašałasia, bo viedała pra toje, pra što kalehi pačali zdahadvacca značna paźniej. 25 sakavika 2004 h. Iryny Šabłoŭskaj nia stała. Jana syšła cicha, da apošniaha momantu chavajučy svaju chvarobu. Syšła, tak i nie pabačyŭšy knižki, pra jakuju maryła.
U pieršym raździele analizujucca i tvory zamiežnaj litaratury, a taksama ich biełaruskaja recepcyja. Tak, daśledavańnie semantyki šlachieckaj siadziby ŭ paemie Adama Mickieviča «Pan Tadevuš» nitujecca z razvažańniami pra rolu kulturnaj prastory ŭ žyćci nacyj. I najpierš — siadzib, zaścienkaŭ, majontkaŭ, zamkaŭ, pałacaŭ, parkaŭ. «Nielha abminuć staryja lipy, duby, vierby, zarosłyja sažałki. Navat padśviadoma abudžajuć jany pamiać prodkaŭ. Jany — punkcir minuŭščyny, aznačeńnie taho, što tut było i što nieabchodna viarnuć. Heta — naš biełaruski Parfenon i naša biełaruskaja Troja».
Praktyčna ŭ kožnym artykule napatkajem adčuvańnie asabistaj dałučanaści aŭtara da taho, što adbyvajecca ŭ śviecie, da taho, z čaho paśla składvajecca Vialikaja Historyja. U adnym sa vystupleńniaŭ, nia ŭklučanym u knihu, aŭtarka razvažaje ab praskim Skarynu — temie vielmi darahoj dla Iryny Šabłoŭskaj: «…šlach da Skaryny jašče daloki. Ad sadkoŭ i škoł pavinny viedać žychary etničnych biełaruskich ziemlaŭ, chto taki Skaryna. …Kali kožny turyst, jaki pryjedzie ź Biełarusi ŭ Prahu, pryjdzie da pomnika svajmu suajčyńniku, pakładzie kvietačku, tady adrodzicca Biełaruś, jaje kultura. Heta naša palityka tak zvanych «małych spraŭ», jakuju prapanavaŭ svajmu narodu pieršy česki prezydent Masaryk». Mnie vielmi b chaciełasia, kab hetyja słovy pračytali tyja, pa čyich šmatlikich prośbach byŭ pierajmienavany hałoŭny staličny praspekt.
Admietnaje i supolnaje ŭ nacyjanalnaj i zamiežnych litaraturach daśledujecca ŭ druhim raździele, jaki adkryvaje artykuł, pryśviečany fenomenu ziamli ŭ Fołknera i Kołasa, svojeasablivaści ichnych mastackich universumaŭ. Niekalki materyjałaŭ hetaha raździełu pryśviečanyja typalahičnamu vyvučeńniu vajennaj prozy (mahistralnaj temie dla ŭsioj daślednickaj dziejnaści aŭtarki), a taksama dramie absurdu.
Raździeł «Kantakty» całkam źnitavany z českaj litaraturaj. Aŭtarka zachaplajecca žycharami Prahi, što zdoleli zachavać svoj horad: «Pa Prazie ja chadžu niamoj ad zachapleńnia pierad ludźmi, jakija nie razburyli nivodnaha staroha słupa ci padmurka, navat kali jon zaminaŭ bačyć renesansnyja formy, nivodnaha doma, jakim by niazhrabnym jon ni zdavaŭsia, nie zrujnavali staryja mohiłki. Ja vyrasła ŭ horadzie, uščent razburanym u hady vajny, a potym na maich vačach, užo paśla vajny, ale vajennymi srodkami zrušyli viežy katedry, dzie brali šlub maje baćki, razburali staruju Niamihu, pa jakoj ja na praciahu dziesiaci hod chadziła ŭ škołu, damy, dzie žyli maje školnyja siabry, dzie zachoŭvałasia naasfera staroha Miensku…»
Razhladajučy raman M. Kundery «Niaśpiešnaść», Iryna Vikienćjeŭna zaprašaje čytača niaśpiešna prajścisia pa mienskich vułkach. «Pakuta čytać «Niaśpiešnaść», — pahadžajecca jana ź niadbajnymi čytačami,— kali niasucca inšamarki, ciahniki. Śpiašajecca ludzki manalit, asabliva niebiaśpiečny ŭ hadziny pik na bujnych pierakryžavańniach. Adšturchnuć, adcisnuć, adsunuć i prabačeńnia nie paprosiać… Niama kali… Chutkaści ŭ kancy našaha stahodździa — ci nie hałoŭnaja jaho prykmieta? Usiaho za sto hadoŭ kolki čałaviectva zajmieła, kab pieraadoleć Niaśpiešnaść… Adčuvaju na sabie, jak dzień skaračajecca niaŭmolna, a tut treba biehčy ŭ biblijateku čytać «Niaśpiešnaść». Čytać Nia Śpiešna».
Adarviemsia i my ad imklivaj štodzionnaści i niaśpiešna, staronka za staronkaj budziem čytać knihu Iryny Šabłoŭskaj. Słova za słovam. Bo čałaviek žyvie svaim Słovam. Heta jaje hołas ź Viečnaści. Ad Iryny Šabłoŭskaj pačatak…
Kamientary