«Skažu praŭdu: na «Eŭrabačańni» naša «Krambambula» ŭvajšła b u dziasiatku»
Adzin z najlepšych biełaruskich muzykaŭ, litaratar Lavon Volski u studyi Radyjo Svaboda adkazvaŭ na zvanki słuchačoŭ, razvažaŭ nad elektronnaj poštaj, SMS-paviedamleńniami ŭ prahramie "Načny hość".
«Skažu praŭdu: na «Eŭrabačańni» naša «Krambambula» ŭvajšła b u dziasiatku»
(Spadar: ) «Pytańnie da spadara Volskaha. U «Narodnaj Voli» pračytaŭ nievialikaje interviju sa śpiavačkaj Smołavaj. Na adno z pytańniaŭ jana zreahavała tak: «Dyk što, moža, na Eŭrabačańnie pajedzie «Nejradziubiel» ci Milinkievič?» Prakamentujcie, kali łaska, hetaje vykazvańnie».
(Volski: ) «Z zadavalnieńniem pajechała b «Krambambula», i ŭ dziasiatku dakładna ŭvašła b... Bo my viedajem, jak heta zrabić – čym ździvić i hetak dalej. Razumna treba padychodzić da konkursu. Ale takoha padychodu jakraz nie chapaje i našym vykanaŭcam, i našamu načalstvu. Skažu biaź lišniaj ścipłaści: a voś my majem nieabchodnuju intuicyju i ŭmieńnie...
Druhoje – čamu ja vystupiŭ u abaronu biełaruskich «meha-zorak»? (Darečy, sapraŭdnyja meha-zorki žyvuć u meha-krainach, vyklučeńnie, napeŭna, chiba tolki Švecyja.) Dyk što źmienicca, kali «biełzorka» Smołava nie dajedzie ŭ Ateny? A prosta ŭmomant stanie nu takoj hierainiaj! Bo dziakujučy pop-mašynie, jakaja pastajanna buchaje pa hałavie, narod jaje sapraŭdy viedaje, nia kažučy pra taho ž Jarmolenku... Adpaviedna pry ŭmovie zabarony ŭjezdu-vyjezdu masa pakryŭdžanych šarahoŭcaŭ stanuć u abaronu niaščasnych «hierojaŭ», jakich kryŭdziać złosnyja imperyjalisty... Navošta taki rozhałas u śviecie?»
(Spadar: ) «Čuŭ, što Vy zadumvali niejak sumiesny prajekt z Hiunieš Abasavaj. Cikavy hołas, darečy, u dziaŭčyny. Parazumieńnie nie znajšli znoŭ ža pa «idejnych» matyvach? Joj zabaranili vystupać razam z Vami? I jašče: ci viedajecie Vy fakty, kali dziaržestradniki nie bajalisia sapsavać karjeru i praciahvali kantaktavać z «čornaśpisačnymi» artystami?»
(Volski: ) «Cisk na Hiunieš sapraŭdy byŭ: joj prapanavali: albo «Słavianski bazar», albo «Krambambula»... Pry takoj dylemie Abasava, naturalna, vybrała šlach ajčynnaj pop-zorki. Dla dziaŭčyny z Baranavičaŭ, jakaja imkniecca zaniać niejkija pieršyja miescy ŭ estradzie krainy, heta naturalna. I ja nia viedaju nivodnaha estradnaha śpiavaka, jaki b admoviŭsia ad estradnaj karjery pavodle niejkich idejnych mierkavańniaŭ».
Hłupstva, uźviedzienaje ŭ absalut: u čornaj krainie zabaranili rep, a ŭ «biełaj» – rok...
(Mikałaj, Mahiloŭ: ) «Što staić za historyjaj efirnaj zabarony šerahu rok-vykanaŭcaŭ: tut ułada prademanstravała svajo samadurstva, ci jašče bolej hłupstva narabili sa strachu być zaličanymi ŭ «idejna nienadziejnyja» roznyja načalniki dziaržaŭnych i kamercyjnych tele- dy radyjostancyj?»
(Volski: ) «Chutčej za ŭsio i toje, i druhoje. Unutrany cenzar... Nierazumnyja dziejańni ananimnych «ideolahaŭ»... Z durnych paralelaŭ – chiba zabarona repu, zdajecca, u Zimbabve. Śmiech: u čornaj krainie zabaranić rep... Pra heta daviedaŭsia ŭvieś śviet! Toje samaje j tut: bolš za paŭtara hodu nacyjanalnyja rok-hurty praktyčna nie ihrajuć vialikich kancertaŭ, adłučanyja ad luboha efiru... Uźviedzienaje ŭ absalut hłupstva! I śviet zreahavaŭ na jaho padtrymkaj biełaruskich muzykaŭ».
«Čamu pajšoŭ za Šaramieta? Ja publičnaja asoba, i ŭ sudzie mnie kudy praściej, čym, skažam, studentam, jakich mohuć vyhnać z vučoby»
(Alena, Słucak: ) «Ja vielmi ŭdziačnaja vam za vystup na Kastryčnickaj płoščy, za Vašuju pieśniu. Ale jašče bolš – za toje, što vyjšli na sajt «Biełorusskij partizan», kali aryštavali Paŭła Šaramieta i prapanavali stać śviedkam u sudzie, bo bačyli, jak zatrymlivali apazycyjnaha žurnalista. Taki ŭčynak – kontrfon typovaj biełaruskaj śviadomaści: schavacca, nie ryzykavać saboj, asabliva kali jość mahčymaść zastacca niezaŭvažanym i tady sudździa – tolki tvajo sumleńnie... A heta i byŭ toj samy momant».
(Volski: ) «Słuchajcie, ja publičnaja asoba ŭ toj ci inšaj stupieni, i mnie ŭ sudzie značna praściej, čym, naprykład, Vam, albo niejkim studentam, bo ich mohuć za toje vyhnać z vučoby».
(Spadar: ) «Ludzi, jakija majuć dačynieńnie da telebačańnia, kazali, što biełaruskija kanały vykarystoŭvajuć 25-y kadr dla zambavańnia narodu. Ci sapraŭdy heta tak? Vy ž specyjalist...»
(Volski: ) «Sapraŭdy, ja niekali pracavaŭ na 8-m telekanale, dzie vioŭ takuju śmiešnuju, hiraničnuju pieradačku «Kvadrakoła», tamu peŭnaje ŭjaŭleńnie pra technalohii sapraŭdy maju... Ale siońnia, mnie zdajecca, dziaržaŭnaja medyjamašyna cudoŭna abychodzicca biaz roznych tam chitrykaŭ kštałtu taho samaha 25-ha kadru... Ludzi dobra zambujucca i praź biaskoncyja «idejna vyvieranyja» prahramy, pieradačy, ź jakimi jany pračynajucca ad šostaj ranicy i kładucca spać. Bjuć i bjuć pa hałovach... U takich umovach raniej-paźniej pačynajuć vieryć, što «našyja» siabry – irancy, a «našyja» vorahi – tyja ž eŭrapiejcy...»
«U hetym ramanie da zrezu našaha času pryplusavany dadatkovy absurd...»
(Spadar: ) «Viedaju, što ŭ Vas jość paetyčnyja zborniki...»
(Volski: ) «Tak, dva. Ale zaraz nia maju času dla zaniatkaŭ svabodnaj paezijaj».
(Spadar: ) «Ci možna znajści Vašyja vieršy ŭ internecie?»
(Volski: ) «Absalutna nie zajmaŭsia hetym. Bo nia duža zadavoleny tym, čym zajmaŭsia piatnaccać hadoŭ nazad».
(Alina, Puchavičy: ) «Ci zakončyli vy svoj raman? Pra što jon, kali i dzie vyjdzie?»
(Volski: ) «Karektura knihi ŭžo vyčytanaja. Tam paŭtara dziasiatka apaviadańniaŭ i ci to raman, ci to apovieść – ja nia duža raźbirajusia... Pra što? Zrez času plus niejki dadatkovy absurd... Jak vyjdzie, dyk pačytajecie».
(Junak, Maładziečna: ) «Spadar Lavon, kudy možna źviarnucca siońnia litarataram-pačatkoŭcam, jakija pišuć na nie zusim «cikavyja» dla dziaržaŭnych vydańniaŭ temy?»
(Volski: ) «Na žal, z presaj takaja sytuacyja, jak i z usioj kulturaj... Apošniaj takoj volnaj vyspačkaj była hazeta «Naša Niva», zaraz jana ŭ vielmi ciažkim stanie – usia zaščemlenaja ŭładnymi strukturami. Ale jość sajt tydniovika, znajdzicie jaho praź internetny pošuk. Jašče raju admysłovy litaraturny partał: na biełaruskaj łacinicy nabiarycie litara.net. I tam vy zmožacie spatkacca z cełym litaraturnym biełaruskim śvietam, nadrukavać niešta svajo».
Praktyčna ideał: nie prymaŭ narkotyki i nie pradavaŭ Lenina, a maciukajecca tolki razy sa dva na hod...
(Alaksiej: ) "Niedzie čytaŭ, što Vas aryštavali ŭ Sočy za narkatu. Ci praŭda?"
(Volski: ) «Mianie zatrymali letaś u Jałcie padčas abłavy na niefarmałaŭ. Ja ciahnu na ich svaim vyhladam, heta praŭda... Znajšli ŭ partmanecie pałovu tabletki ad hałaŭnoha bolu: zrazumieli ŭsio i adpuścili. Takija voś «kalosy»...
(Mikałaj Hałyniec, Mazyr: ) «Raskazvali, u maładości dla padtrymki štanoŭ vy pisali partrety Lenina. Praŭda?»
(Volski: ) «Malavaŭ. Ale nia tak, jak viadomy pa hrupie «Bonda» hitaryst Vania Markaŭ: skulptar pa specyjalnaści, jon vajaŭ Iljičoŭ, kali nie było hrošaj u siamji... A ja malavaŭ Lenina ŭ vojsku, bo mieŭ mastackuju adukacyju i tamu mnie daručałasia vypuskać «bajavyja listki».
(Spadar: ) «Skažycie narešcie praŭdu: śpiavajecie ŭ ZETie?»
(Volski: ) «Pra što Vy – tam zusim inšy čałaviek! Prosta jon padobny da mianie, choć pastajanna ŭ mascy chodzić... Darečy čarhovy ZETaŭski albom vyjdzie kali nia ŭ hetym miesiacy, dyk u nastupnym dakładna».
(Spadar: ) «Ci maciukajucca rok-muzyki i Vy asabista?»
(Volski: ) «U mianie ź dziacinstva niejak nie załadziłasia z hetaj «mudrahielistaj» spravaj. Tamu j zaraz złoŭžyvaju «vybranaj» leksikaj u vyklučnych vypadkach – moža, raz na dva hady. Albo, naprykład, kali treba pracytavać trapny anekdot, albo pieśniu niejkuju, adkul słoŭ nia vykinieš... A muzyki – jany ž takija ludzi, jak i ŭsie. Roznyja. Jość intelihientnyja, ale ŭvieś čas łajucca matam! Ich šmat...»
Novy albom N.R.M. budzie «adstupnckim». Z čornym pesymizmam dy idyjockim aptymizmam...
(Spadar: ) «Dzie i jak možna nabyć Vašyja zborniki?»
(Volski: ) «U roznych kramach typu «Misteryi huku», abo jość kramka pad HUMam... Šukajcie, pakul jašče pradajuć!»
(Antosia: ) «Spadar Volski, treba rabić akcyi supracivu bolš jaskravymi, kab pryciahnuć u ruch novych ludziej. Ci planujecie niedzie vystupać u chutkim časie, jakija plany na novy albom? Razumieju, što ŭmovy składanyja, ale pieradrevalucyjnaja muza pavinna natchniać tvorcu, kab tvorca natchniaŭ ludziej. Dziakuj, Žyvie Biełaruś! Antosia».
(Volski: ) «Žyvie! Pahladzicie aficyjny sajt našaha fan-klubu – tam jość cikavyja rečy pra niekatoryja zadumki, vystupy... Što da albomu, dyk jak ni dziŭna – u nas užo dziesiać piesień! My zajmajemsia imi, nibyta ŭ zavadzkim kanvejery: źbirajemsia trojčy na tydzień. I ŭ hetym sensie mahu vas paradavać – sprava zrušyłasia».
(Maksim, Vilnia: ) «Pryvitańnie, šanoŭny spadar Lavon! Jak Vy majeciesia? Kali čakać nastupny albom hurtu N.R.M.? Zahadzia dziakuj, spadar Maksim z-pad Vilni».
(Volski: ) «Albom na padychodzie. Palitra pačućciaŭ u im bahataja: ad čornaha pesymizmu da idyjockaha aptymizmu... Sioleta, darečy, cikavaja sytuacyja: čakajucca relizy, to bok vychady novych albomaŭ hurtoŭ N.R.M., «Krambambula», plus jašče the best «Krambambuli» i albom ad ZET»
(Spadar, Bieraście: ) «Ci adychodzicie Vy ŭ novym albomie ad svajoj tradycyjnaj kancepcyi?»
(Volski: ) «Adychodzim, vy jak ź jazyku źniali...»
(Spadar, Ivacevičy: ) «Budziecie davać tur u padtrymku novaha albomu? Dyk zajedźcie ŭ naš rajon: tut mnoha ludziej lubiać vas...»
(Volski: ) «Cełych dvaccać vosiem čałaviek?»
(Spadar: ) «Pamylajeciesia: dvaccać dzieviać! Adkul takoje viedańnie sytuacyi?»
(Volski: ) «Daŭno rok-muzykaj zajmajusia, dyk pastupova raźvivajecca telepatyja...»
Hady try – entuzijazm, dalej – siamja, dzieci, chleb nadzionny: čeźnie-čeźnie i ŭsio, kamanda rassypajecca...
(Aleś, Miensk: ) "Ci praŭda, byccam Vy nastolki paŭpłyvali na Kulinkoviča, što jon pierajšoŭ na rodnuju movu?»
(Volski: ) «Kulinkovič i bieź mianie dastatkova sfarmavanaja asoba, kab urešcie rešt dajści da biełaruskamoŭnych piesień. Ja vielmi rady hetamu jahonamu rašeńniu i liču, što albom «Tanki» – adzin ź lepšych u dyskahrafii Sašy. Vielmi cikavyja pieśni, zusim pa-inšamu jon zahučaŭ... U lubym vypadku, heta praduktyŭny pošuk, za jaki tolki radujeśsia».
(Maks: ) «Jak vy staviciesia da chip-chop hurtu "Čyrvonym pa-biełamu"? Ź vialikaj pavahaj, Maks».
(Volski: ) «Vielmi dobra staŭlusia, viedaju lidera hetaj kamandy, Krou. My rehularna sustrakajemsia i ŭ Varšavie, i tut. Mahčyma, zrobim navat ahulny trek: udvoch načytajem, dla śmiechu...»
(Maks: ) «Lavon, kaho b Vy adznačyli siarod maładych biełaruskich śpievakoŭ dy hurtoŭ?
(Volski: ) «Dobrych maładych vykanaŭcaŭ u nas prosta bieźlič! Škada tolki, vyžyvajuć samyja mahutnyja, samyja ŭtrapionyja i samyja ŭpartyja. Bo na hetaj terytoryi, dzie adsutničaje narmalny šoŭ-biznes – jość tolki dziaržaŭny, usia hetaja muzyka «nierekamendavanaja»... Jana pa-za zakonam – nichto nikudy nia budzie vas zaprašać. Ludzi na entuzijaźmie zajmajucca dva, try, čatyry hady, potym siamja-dzieci, niama čym karmić, treba pracavać... Čeźnie, čeźnie – kamanda raspadajecca.
Paŭtaraju: u nas vielmi šmat dobrych vykanaŭcaŭ, jakija ŭ luboj inšaj krainie «raskrucilisia» b praz hod».
«Jak kažuć u «vertykalnych» viarchach, vy «nia ŭ kursie struktury momantu...»
(Aleś Asipcoŭ, Mahiloŭ: ) « U mianie nibyta j prostaje pytańnie... Patłumačcie, čamu Vy dy j inšyja rok-muzyki tak mała byvajecie na hastrolach u biełaruskaj hłybincy? Sprava ŭ hanararach? U zakanadaŭstvie? U adsutnaści Vašaj aŭdytoryi? Ja pytajusia pra heta, bo artysty blizkija da ŭłady naadvarot čaściakom u našych krajach. Jak i rasiejskija papsaviki...»
(Volski: ) «Šanoŭny Aleś i šanoŭnaje spadarstva, vy, jak kažuć vierchnija vertykalniki, kryšačku «nia ŭ kursie struktury momantu». Vielmi ciažka vybić hastrolnaje paśviedčańnie na kancert rok-kamandy, toj ža, naprykład, N.R.M. Kali chtości schodzić u adździeł kultury Mahiloŭskaha harvykankamu i prabje dazvoł na kancert našaha hurtu, to abaviazkova pryjedziem!»
(Spadarynia: ) «Dzień dobry samamu modnamu i samamu biełaruskamu muzyku RB! Spačatku chočacca pažadać Vam samych vialikich pośpiechaŭ u tvorčaści, jakuju hetak šmat ludziej lubić u Biełarusi! A ciapier pytańnie: kali Vy ŭžo naviedajecie Horki? Tut ža stolki moładzi i studentaŭ. U Voršu jeździcie, a jašče 40 km da Horak nie dajaždžajecie…Čakajem!»
(Volski: ) «Dziakuj – i paŭtaraju toje samaje, što skazaŭ Alesiu: pry stanoŭčym adkazie telefanujcie i abaviazkova sustreniemsia!»
(Anatol, Miensk: ) «A ci nielha ładzić kancerty nia vielmi lehalna?»
(Volski: ) «Vy davajcie tut heta, nie raschistvajcie ŭstoi dziaržaŭnaści! Kolki hadoŭ majecie?»
(Anatol: ) «Trynaccać...»
(Volski: ) «U internet čas ad času łazicie? Tady zahlanicie na naš sajcik nrsm.org – jość cikavaja dla vas infarmacyja…»
«Narod pryzvyčaiŭsia da papsovaj žujki i ličyć, što estradniki viedajuć tolki try akordy. A jak piać – tady jany prosta hienii!»
(Hanna, Miensk: ) "Vas niaredka bačać razam ź "Lapisami": niaŭžo surjozna staviciesia da tvorčaści kamandy Michałka? Časam toje, što jany robiać, jašče horš, čym praśpiavanaje toj ža Smołavaj. Jak uvohule aceńvajecie vysiłki biełaruskaj papsy?"
(Volski: ) «Lapis-Trubiacki» absalutna pa-za stylami. Michałok nadzvyčaj talenavity čałaviek, ź im vielmi cikava pracavać – heta, pa-rasiejsku kažučy, duža «iskromiotno»... I muzyki jahonyja taksama svojeasablivyja ludzi: nikoli nia buduć hrać toje, što im nie pa dušy. U adroźnieńnie ad tych papsavikoŭ, pra jakich vy pytajeciesia.
Papsa – heta kali daśviedčanyja ludzi admysłova robiać piesieńki z troch papularnych błatnych akordzikaŭ, nu, piaci akordaŭ... Tady ŭžo zusim «narmalna»... Tamu što jany, bačyš, ličać, byccam narod inšaha nie zrazumieje! A narod paprostu pryzvyčaiŭsia da voś hetaj žujki, da hetych troch ci piaci akordaŭ, i ŭpeŭnieny: našyja kampazytary ničoha lepšaha nie napišuć... Takoje zahannaje koła!»
(Mikałaj Harynič, Barysaŭ: ) «Vam nia soramna, što niekali pisali tekściki dla piesieniek žonki mienskaha bankira spadara Kraŭcova?»
(Volski: ) «Nu, adno što heta byŭ, na moj pohlad, miortvanarodžany prajekt... Prynamsi dla mianie. Jak tolki ja zajmajusia čymści praź siłu, jano nie atrymlivajecca. Rady, što i tut nie atrymałasia. A škada bankira, jaki byccam by ni za što siadzić zaraz u viaźnicy».
Na jaki muzyčny nacyjanalny pradukt varta trymać raŭnieńnie
(Śviatłana, Białyničy: ) "Na jaki nacyjanalny muzyčny pradukt varta aryjentavacca tym, chto viedaje biełaruskuju muzyku nia lepšym čynam? Što Vy dumajecie pra siońniašniaje raźvićcio biełaruskaj kultury?"
(Volski: ) «Aryjentavacca treba na toje, što vam bližej da serca i da dušy. Moža być, da hałavy... Biełaruskaja muzyka vielmi bahataja i raznastajnaja: ad usialakich pryčytańniaŭ folkavaj muzyki, staražytnaj muzyki, raskapanaj entuzijastami, da ultrasučasnaj – i densavaj, i rokavaj... Toje, što vam budzie bližej, i vybirajcie.
A kulturnaja sytuacyja ŭ Biełarusi, na moj pohlad, vielmi ciažkaja. Jana pieražyvaje nia toje što kryzys – sapraŭdnuju katastrofu. Bo ŭsio niezaležnaje, usie najlepšyja tvorcy ŭ hetaj sytuacyi paprostu napałovu jak by pa-za zakonam: nie rekamendujucca, nie vitajucca... Ja ŭžo nie kažu pra rok-muzyku ci lubuju niezaležnuju! Heta zusim «nia naša – apazycyjnaje...»
(Vital Biendažkievič, Navapołack: ) «Moža, Vy planujecie albom ź pierakładam na rodnuju movu hitoŭ rasiejskich vykanaŭcaŭ? Ci nie paspryjaje taki dysk na tych, chto dumaje, što na biełaruskaj movie pryhožych piesień nie byvaje?»
(Volski: ) «Škada ichniaj zašoranaści, nierazumieńnia vartaściaŭ... Kali jany ličać, byccam rasiejskaje lepšaje, to ja mahu adkazna zajavić: u vaśmi ź dziesiaci vypadkaŭ lepšaje mienavita našaje! Prosta jany bolš raskručanyja praz tuju ž televiziju. My hrali šmat ź jakimi rasiejskimi vykanaŭcami i možam skazać – heta paraŭnańnie nie sa mnoj, a ź biełaruskimi mienavita vykanaŭcami – šmat kamu ź ich niama čaho rabić pobač z našymi narmalnymi hurtami... Tamu j nie źbirajusia ničoha pierakładvać. Chapaje svajho. Voś zaraz budzie trybjut «Nejradziubielu», i chutčej za ŭsio my pierakładziem jakuju-niebudź ichniuju staruju pieśniu na biełaruskuju movu. Karaciej, jość čym zajmacca biaz hetkich rečaŭ».
Čamu muzyki demanstrujuć kulturu spałučeńnia adroznaha, a palityki – bieskulturje kanfrantacyi?
(Maksim: ) «Vy blizkija da palityki: čamu ŭ takim razie jany nie biaruć prykład z umieńnia rok-muzykaŭ – vielmi roznych – znachodzić ahulnuju movu dziela karyści važnych prajektaŭ. Svaimi supolnymi prajektami vy demanstrujecie kulturu spałučeńnia razroźnienaha, adroznaha. A jany – biaskoncaje kanfrantacyjnaje bieskulturje. Ci nie na Vašych vačach pasvarylisia, naprykład, Milinkievič z Kazulinym? Niaŭžo biełarusy takija biaskonca kanfliktnyja ludzi?»
(Volski: ) «Tak, my admysłova prademanstravali tvorčuju intehracyju, zdavałasia b, z vyklučna roznych ludziej – ja ź Michałkom dy Kulinkovičam... Roznyja ludzi, roznyja tvorcy, roznyja kamandy. Da taho ž my supracoŭničali z ukraincami, z palakami zaraz budziem. A voś nakont majoj blizkaści z palitykami vy pamylajeciesia: ledź-ledź viedaju Milinkieviča, a z Kazulinym naahuł nieznajomy. Na płoščy z namiotavym lahieram ja padtrymlivaŭ ludziej, jakija vyjšli tudy z pratestam. Bo našaja sprava – pisać pieśni i dapamahać ludziam: kali jany zmahajucca, dyk pavinny niešta słuchać... Astatniaje chaj robiać palityki».
(Junak, v.Bahdanaŭka, Łuniniecki r-n: ) «Ci nie zaplanavanyja ŭ Vas supolnyja muzyčnyja prajekty nakštałt «Krambambuli» z takimi śpievakami, jak Śviatasłaŭ Vakarčuk i Alaksandar Kulinkovič?»
(Volski: ) «Miesiacy dva tamu my prezentavali ŭ centry Varšavy, u Starym horadzie, vialiki kancert z udziełam hurtoŭ «Krama», Sašy Kulinkoviča, Rusi ź «Indyha» plus kultavyja polskija vykanaŭcy – heta apošni supolny muzprajekt. Dalej – novyja akcyi, pabačym jakija...»
Stasunki «tvorcy – dziaržava» čaściej zakančvajucca žorstkaj dramaj pieršych...
(Antoś Cybula, Połacak: ) «Ci nie źbirajeciesia Vy źjaždžać ź Biełarusi?»
(Volski: ) «Siońnia nie, a ŭ budučym? Chto viedaje, što z nami zdarycca zaŭtra... Za mnoj staić nie adna tysiača ludziej, jakija słuchajuć nas, ceniać našuju tvorčaść... I kali ja raptam źjedu na pošuki lepšaj doli, niejkich tam hrošaj, šmat maładych ludziej raźvierycca ŭ svaich ideałach, skažam tak... Tamu ja chutčej mahu pajechać z adnym ci druhim hurtom na niejkija studyi, pabyć tam miesiac-dva... Ale ŭsio roŭna budu viartacca siudy na kancerty, repetycyi».
(Viktoryja, Miensk: )«Pryvitańnie! Mianie zavuć Viktoryja, ja – studentka ź Miensku. Chaču spytacca ŭ Lavona, ci nia dumaŭ jon pra toje, kab vyłučyć svaju kandydaturu na post kiraŭnika dziaržavy. Mnie zdajecca, u biełarusaŭ jość davier da jaho asoby... I ŭvohule, što Lavon dumaje pra muzykaŭ, tvorčych dziejačoŭ, jakija pačynajuć zajmacca palitykaj?"
(Volski: ) «Jak chočacie, kab kraina lažała ŭ ruinach, kab zavody ŭsie spynilisia, kab vulicy byli zaśmiečanyja, kab skončyŭsia ŭvieś sport, a była tolki kultura, vakoł adna kultura – tady vybirajcie! Ja, kaniečnie, pasprabuju «zapuścić ekanomiku», tolki nia ŭpeŭnieny, što toje atrymajecca, choć i budu staracca… Vam heta treba? Mnie – nie!
Što da sutyknieńniaŭ tvorčych asobaŭ z uładaj, dyk mahu pryhadać chiba ci nie adziny ŭdały prykład – Vacłaŭ Haveł. Ale jon zaniaŭsia palitykaj u dosyć surjoznym uzroście… Tak što ja pačakaju!»
(Spadar: ) "Ci jość u Vas takaja pieśnia, jakaja b mahła stać himnam demakratyčnaj Biełarusi? I kali «nie», to ci planujecca jejnaje napisańnie?"
(Volski: ) «Nia sprava rok-hurtu pisać himn krainy. My možam stvaryć himn Niezaležnaj Respubliki Mroja, ale heta ŭžo inšaje... A dla novaj demakratyčnaj Biełarusi – nie, nia našaja sprava. Jak tyja kazali, tut padychodzić nastupny varyjant: aŭtar muzyki – Sajuz kampazytaraŭ, aŭtar tekstu – Sajuz piśmieńnikaŭ... A rok – heta muzyka pa-za luboj dziaržavaj: pa-za demakratyčnaj, pa-za tatalitarnaj, pa-za kapitalizmam, pa-za sacyjalizmam... Rok i ŭsia niezaležnaja, avanhardnaja muzyka idzie paralelna ź dziaržavaj. Jany redka pierakryžoŭvajucca. I stasunki «tvorca – dziaržava» ŭ bolšaści vypadkaŭ kiepska zakančvajucca. Dla tvorcy mienavita. Dla dziaržavy radziej...»
(Spadar: ) «Ab čym Vy budziecie pieć, kali da ŭłady pryjdzie narmalny čałaviek? A moža Vy pa kryvi – apazycyjaner?»
(Volski: ) «Rok-n-rolščyk zaŭsiody da ŭłady kali nie apazycyjny, dyk... Nu, kali navat ułada i padabajecca, jon taki... chałodny da jaje! Nia lezie zvyčajna ŭ hetyja spravy. Raniej ja deklaravaŭ: moža być, N.R.M. nia znojdzie siabie ŭ novaj Biełarusi – nie zastaniecca miesca dla nas. Moža być... I niachaj tak zdarajecca! Ja budu tolki rady, što dziela ščaślivaj Biełarusi hurt pamre... Mnie nie škada, kab u nas usio pamianiałasia, u tym liku i z kulturaj.
Kab usio źmianiłasia, stała narmalnym, jak u astatnim śviecie, ja hatovy achviaravać navat N.R.M...»
Alaksandar Ulicionak, Radyjo Svabda
Ciapier čytajuć
Maksim Znak pra pres-kanfierencyju va Ukrainie: My damovilisia nie ŭzdymać najbolš balučyja temy — katavańniaŭ, sankcyj, vajny. Moža, musili my pa-inšamu zrabić
Kamientary