U mienskim parku adpačynku Dreamland prajšło śviata biełaruskaj paezii pad adkrytym niebam.
21 červienia u mienskim parku atrakcyjonaŭ «Dreamland», što pierakładajecca jak «Kraina mary», 4 hadziny hučała praz repraduktary biełaruskaja mova. U śviacie brali ŭdzieł bolš za dva dziasiatki biełaruskich paetaŭ i bardaŭ.
«Śviata biełaruskaj paezii» mieła lohkaje adcieńnie siuru: pakul sa sceny danosilisia dosyć surjoznyja vieršy, pobač na atrakcyjonach katalisia dzietki, badzialisia entertejniery ŭ kaściumach a la meduza Harhona, pramoŭtery razdavali darmovyja čypsy… Na pačatku ž mierapryjemstva, jakoje adbyvałasia na Kupalle, u repraduktarach hučała kaladnaja muzyka.
Dla darosłych uvachod u park kaštavaŭ 2000 rubloŭ. Naviedvańnie śviata nie patrabavała dadatkovaj płaty.
Prykładna dvaccać čałaviek, nia ličačy žurnalistaŭ, prabyli na śviacie da samaha zakančeńnia, prasiedzieŭšy pad soncam 4 hadziny.
Da samych addanych słuchačoŭ dałučalisia j naviedvalniki parku atrakcyjonaŭ, jany prychodzili j sychodzili.
Niekatoryja tvorcy nadali «Śviatu biełaruskaj paezyi» lohkuju palityčnuju afarboŭku: «Tolki ŭ łaźni — svaboda słova…», — čytaŭ sa sceny paet Michaś Skobła. «Kraina, vartaja lubovi… Dziaržava, vartaja vajny…», — deklamavała paetka Iryna Chadarenka.
U jakaści muzyčnaha azdableńnia vykarystoŭvalisia niekatoryja kampazycyi sa składanki «Pieśni Svabody».
Pavodle decybełaŭ, najhučniej vystupiŭ Źmicier Višnioŭ. Burlivyja apladysmenty vyklikali vystupleńni bardaŭ Andreja Kaściania i Paŭła Kuziča.
«U eŭrapiejskich krainach paetyčnyja plenery nia redkaść, — kaža Iryna Chadarenka, arhanizatarka śviata. - Ludzi prychodziać, adpačyvajuć, i słuchajuć vieršy, słuchajuć śpievy».
Na dumku hledača Jahora, kiepska,što scena była dalokaja ad słuchačoŭ. «Kali hladač siadzić daloka ad vystupoŭcy, źnikaje kantakt», — narakaje jon. I kaža, što ciapier i sam choča zaniacca arhanizacyjaj śviataŭ na adkrytym pavietry.
Kamientary