U rasparadžeńnie «Biełaruskaha partyzana» trapiŭ adkryty list na imia ministra ŭnutranych spraŭ Uładzimira Navumava, jaki jahonyja padnačalenyja pieradajuć z ruk u ruki.
U rasparadžeńnie «Biełaruskaha partyzana» trapiŭ adkryty list na imia ministra ŭnutranych spraŭ Uładzimira Navumava, jaki jahonyja padnačalenyja pieradajuć z ruk u ruki.
Havorać, što źjaviłasia hetaje pasłańnie paśla adnoj ź niadaŭnich kalehijaŭ MUS, na jakoj byli adchilenyja ad pasadaŭ niekalki milicejskich načalnikaŭ.
«Kłapatlivy Vy naš ministr Navumaŭ!
Piša vam prosty, akopny supracoŭnik milicyi, samy zvyčajny mient, čyje budni minajuć nie ŭ baraćbie sa złačynnaściu, a ŭ sprobach prasłužyć jašče adzin dzień, ratujučy svoj aŭtarytet i sprabujučy vykanać svoj abaviazak nasupierak vašym dziejańniam.
Ciapier biełaruskaja milicyja maje dva histaryčnyja pieryjady: da vašaha prychodu i paśla vašaha prychodu.
Pieryjad pieršy — zasłužany nami. Kali ŭčastkovy inśpiektar byŭ maleńkim miascovym boham. Ludzi išli da jaho jak da apošniaj instancyi, i dapamahčy im było ŭ jahonych siłach. Navat samaja apošniaja miascovaja hniuś nazyvała jaho na Vy i ciarpliva čakała jaho rašeńnia. Byvali vypadki, kali adzin niaŭzbrojeny ŭčastkovy inśpiektar moh pavieści za saboj statak admarozkaŭ kudy zaŭhodna, u luby aporny punkt, jany išli i bajalisia piknuć jamu ŭ śpinu.
Jon realna moh zrabić svaju «ziamlu» volnaj ad złačynnaści. Słovazłučeńnie «Kryminalny vyšuk» mahło ŭvahnać u stupar luboha. Jaho aŭtarytet dla złačynnaha śvietu nie abmiarkoŭvaŭsia. Upeŭnieny, što pryhadać, kab chtości nie adčyniŭ dźviery, nie prapuściŭ syščyka tudy, kudy jamu nieabchodna dla pracy, nie vyjdzie…
Pra tuju milicyju, kali ŭsie chacieli pracavać, žyli pracaj i hatovy byli pamierci, robiačy pracu, možna kazać doŭha.
Pieryjad druhi — zasłužany Vami [Uładzimir Navumaŭ kiruje biełaruskaj milicyjaj ad vieraśnia 2000 h. ‑‑ NN]. Heta štodzionnaje adčuvańnie maralnaj niepaŭnavartaści kožnaha milicyjaniera, štodzionnyja abrazy na naš adras, u tvar: «Ty, mient pahany, dy pajšoŭ ty na …. chto ty taki, dy što ty mnie možaš zrabić, dy ja ciabie zvolniu» i h.d. Udaryć milicyjaniera, plunuć jamu ŭ tvar, abrazić pry ŭsich — heta stała normaj i navat honaram kožnaha ŭbludka.
Huzaki, adarvanyja pahony i ŭžo zabojstva čałavieka ŭ formie, heta — Vaša zasłuha.
Stvareńnie atmaśfiery strachu, isteryki, danosaŭ u našych šerahach, heta — Vaša zasłuha.
Kiepiki ludziej, źjedlivyja žarty ŭ naš bok, heta Vaša — zasłuha.
Vy staviciesia da nas jak da pahałoŭja, Vam niecikavyja pobytavyja i materyjalnyja prablemy viedamstva, jakoje Vy ŭznačalvajecie.
U svaich publičnych vystupach Vy kažacie pra nas «jany», Vy pazbavili našych dziaciej miedycynskaha absłuhoŭvańnia, Vy ź lohkaściu padtrymali pazbaŭleńnie nieabchodnaha dla pracy biaspłatnaha prajezdu, Vy praktyčna źniščyli słužbu ŭčastkovych inśpiektaraŭ, pryraŭniaŭšy ich stanovišča i zarobak da padsobnych rabočych.
Vy možacie nam patłumačyć, jak pry adsutnaści techniki i milicyjanieraŭ‑kiroŭcaŭ, z zarobkam, jak u prybiralščyc u narychtoŭčych kantorach, možna ŭkłaścisia ŭ narmatyvy pryjezdu apieratyŭnaj hrupy i pieršaha naradu, narmatyvy, jakija taksama nieviadoma adkul pryjšli Vam u hałavu?!
Vy ŭciahnuli nas u spartovaje tavarystva, nie patłumačyŭšy aficyjna, kudy iduć našyja niemałyja składki, i nie cikaviačysia, kali ž u nas źjavicca čas dla sportu. Darečy, u Vas na chakiej i špacyry jon, jak heta ni dziŭna, jość.
Vypieščanaja Vami słužba ŭłasnaj biaśpieki ŭ svajoj usiodazvolenaści zabyłasia, što ich dziejnaść skiravana taksama i na abaronu milicyjanieraŭ ad paklopaŭ i inšaha.
Vy stvaryli zahad №1, nie zadumvajučysia nad tym, što, kali čałaviek źjaŭlajecca chamam, chamam paśla pračytańnia Vašaha zahadu jon i zastaniecca, a kulturnamu čałavieku zahadvać być kulturnym i vietlivym nie treba.
Vy ź dziŭnaj lohkaściu i radaściu paviedamlajecie na ŭsiu krainu, što śpicie ŭ Novy hod, čytajecie «Rabinzona Kruza», i nie viedajecie ŭzroŭniu złačynnaści, tamu što Vam heta niecikava.
Dzie ž Vy znajšli takich mahutnych stratehaŭ u MUS, kali nam abviaščajuć pra zbor supracoŭnikaŭ milicyi ŭ aŭtobusach la stadyjonu za piać hadzinaŭ da pačatku futbolnaha matču? Vy možacie spytać u padnačalenych Vam stratehaŭ, jak možna prasiadzieć pałovie supracoŭnikaŭ staličnaha harnizonu va ŭpraŭleńni ŭ niadzielu z 9 da 18 hadzinaŭ uzmacnieńnia, kali niedzie sabralisia 20—30 čałaviek?
Chto z Vašych stratehaŭ naradziŭ absalutna biazdarny, blakły časopis «Milicija Biełarusi» i takuju ž hazietu «Na stražie» i abaviazaŭ nas padpiskaj na ich (što źjaŭlajecca parušeńniem kanstytucyjnaha prava kožnaha čałavieka na svbaodu, a mienavita artykuł 33 Kanstytucyi RB «Kožnamu harantujecca svaboda dumak, pierakanańniaŭ i ich svabodnaje vyražeńnie. Nichto nie moža być prymušany da vyjaŭleńnia svaich pierakanańniaŭ albo admovie ad ich.
Manapalizacyja srodkaŭ masavaj infarmacyi dziaržavaj, hramadskimi abjadnańniami albo asobnymi hramadzianami, a taksama cenzura nie dapuskajucca»), i čamu nas pazbaŭlajuć nadbavak za admovu ad padpiski?
A samaje hałoŭnaje: ci davodziać da Vas Vašyja stratehi, što «jany», to bok my, zvalniajemsia štodzionna z OUS dziasiatkami, što raparty ab zvalnieńni rastuć jak śniežny kom.
Prašu Vas ad imia usioj milicyi: sydzicie sami, sydzicie chacia b dziela biaśpieki dziaržavy. Niachaj chacia b adzin Vaš učynak zastaniecca ŭ našaj pamiaci jak hodny — SYDZICIE!»
U kancy lista staić podpis: «Supracoŭniki orhanaŭ unutranych spraŭ».
Kamientary