«Aryštant moža vyjści z turmy bolš mocnym čałaviekam». Ajcišnik pra toje, jak nie upaści ducham u SIZA
Dyrektar studyi veb-dyzajnu «Ikvadrat» Hleb Kojpiš byŭ zatrymany sioleta ŭ žniŭni. Za ŭdzieł u pratestach jaho asudzili na dva hady «chimii», ciapier jon časova na svabodzie. Za kratami Hleb pravioŭ čatyry miesiacy. Jon kaža, što turma — «heta baluča dla siamji i blizkich, ale sam aryštant moža skarystacca časam u turmie i vyjści ź jaje macniejšym čałaviekam».

Hlebu Kojpišu 35 hadoŭ, jon zaŭsiody zajmaŭ aktyŭnuju hramadzianskuju pazicyju, biełaruskamoŭny, žyvie ŭ Hrodnie. Jaho studyja «Ikvadart» pracuje z 2004 hoda, zrabiła šmat dabračynnych prajektaŭ.
Letaś Kojpiš udzielničaŭ u mirnych akcyjach pratestu, a 11 žniŭnia 2020 hoda byŭ zatrymany i mocna źbity.
Sioleta ŭ žniŭni jaho zatrymali ŭžo pa kryminalnaj spravie. Apošnija miesiacy jon pravioŭ u izalatary hrodzienskaj turmy. Voś što Hleb raspavioŭ pra svoj dośvied:
«Turma dazvalaje zapavolicca i asensavać, što jość važnym, a što — druhasnaje. Čatyry dni jašče ŭ IČU ja znachodziŭsia ŭ «adzinočcy», a adzin ź ich — biez knih i sšytkaŭ. Heta byŭ vydatny dzień, kali ja apynuŭsia ŭ hetkaj kielli, sam-nasam z dumkami. Žadaju kožnamu mieć mahčymaść zapavolicca, a lepš na niekatory čas spynicca i, mahčyma, raspačać nanova.
Turma raźvivaje myśleńnie. Heta toj vypadak, kali abmiežavańnie stvaraje kaštoŭnaść. U turmie z-za adsutnaści źniešnich krynic infarmacyi šukaŭ adkazy ŭ svajoj hałavie. I viedajecie, kali ich možna było atrymać praz łahičnyja razvažańni, jany znachodzilisia.
Turma — miesca dla čytańnia. Za try miesiacy ja pračytaŭ bolš, čym za minułyja dva hady. Turma — miesca dla jaskravych emocyj i humaru. Niejak pierad snom čytaŭ «Ładździu rospačy» Karatkieviča, dyk tam hieroj Vylivacha zajšoŭ u pakoj da śmierci sa słovami «Dobry viečar u chatu!». Začytaŭ uryvak usłych — rahatali ŭsioj chataj.
Turma — miesca dla zaniatkaŭ sportam. Amal štodzień rabiŭ zaradku. Skłaŭ śpis z 80+ praktykavańniaŭ, adaptavanych pad umovy turmy. Tam ža sustreŭsia z Arturam Žvirydoŭskim, dobrym i žyćciaradasnym chłopcam, jaki ciapier zajechaŭ na try hady ŭ łahier.
Artur prafiesijny trejsier, vučyŭ mianie bazavym elemientam parkuru: zaskokvali na vierchnija škonki naŭprost z padłohi, rabili roły na kaflevaj padłozie, skakali praz stoł, daskokvali hałavoj da krataŭ u dvorykach — było dakładna nie sumna.
Artur rahataŭ, kali ja ab kaflu ababiŭ usiu śpinu. Ja rahataŭ, kali jon padaŭ tvaram u padłohu, sprabujučy rabić adciskańni z rukami la pojasa.
Tamu turma — heta miesca, dzie možna paznajomicca z vydatnymi ludźmi. U niejki momant padałosia, što turma stała miescam kancentracyi pradprymalnikaŭ. Jak vianiec hetaha uražańnia: moj sukamiernik sustreŭ u kalidory dobraha znajomaha, ź jakim u apošni raz sustrakaŭsia pa spravach u Nicy».
Hleb dadaŭ, što jaho dośpis nie pra toje, što «turma — heta strašnaje albo karysnaje miesca, a pra toje, što čałaviek nosić svajo nieba z saboj. I važna jaho nie zhubić, jakija b ni byli akaličnaści».
***
Hleba Kojpiša asudzili na dva hady «chimii», paśla ahałošvańnia prysudu jaho vyzvalili. Da času adpraŭki ŭ vypraŭlenčuju ŭstanovu jon moža być na svabodzie.
Ciapier čytajuć
Kala Safii ŭ Połacku pastavili pomnik lotčykam Ničyparčyku i Kukanienku. Ale navat nie samalot toj madeli, na jakoj jany zahinuli, a aerapłan stalinskaha času
Kamientary