Vyhladaje, u Minsku znoŭ niešta nie tak z pavietram. U Onliner pačali prychodzić paviedamleńni ad haradžan: ludzi skardziacca na smoh i pach haru ŭ roznych rajonach.

Adna z čytačak dasłała fota z Dambroŭki — tam nad damami prykmietnaja lohkaja dymka.

Jašče adna minčanka kaža, što adčuvaje smurod haru ŭžo niekalki dzion:
— U subotu adčuvała mocny pach u Lebiadzinym, a siońnia, u paniadziełak, — užo na vulicy Repina.

Na fota, jakoje jana prysłała vydańniu, bačna dymku ŭ rajonie ŽK «Kaskad».
Pahladzieli film «Piaščotna da siabie», źniaty pa dzika papularnaj biełaruskaj knizie — pra zaciukanuju žančynu, jakuju chočuć zrabić dla ŭsich zručnaj
Kamientary
Treba zabaranić pikniki-šašłyki, dazvolić tolki arhanizavanyja mierapryjemstvy, pa licenzijach, z pryciahnieńniem srodkaŭ i piersanału MČS, za asobnuju płatu.
Pytańnie surjoznaje, nijakaj samadziejnaści j anarchii być nie pavinna. Inakš u stalicy budzie smoh...