Uładzimir Kobiec raskazaŭ, jak jaho prymusili padpisać u KDB papieru ab supracoŭnictvie.
Uładzimir Kobiec napisaŭ dla sajta charter97.org artykuł, u jakim padrabiazna raskazaŭ, praz što jamu daviałosia prajści paśla aryštu 21 śniežnia 2010.
Užo paŭtara miesiaca ja znachodžusia za miežami Biełarusi, tut i daviedaŭsia, što ŭ dačynieńni da mianie «spynieny kryminalny pieraśled». Nieŭzabavie vyśvietliłasia, što takoje rašeńnie było pryniataje ŭ dačynieńni da tych abvinavačanych i padazravanych pa spravie ab tak zvanych «masavych biesparadkach» 19 śniežnia 2010 hoda, spravy jakich tak i nie dajšli da sudu.
List za podpisam starejšaha śledčaha SU PR HUUS Minharvykankama kapitana milicyi D. Dyščanki kinuli prosta ŭ paštovuju skryniu, niby paštoŭku z navahodnim vinšavańniem, a nie važny dakumient.
Pryjšoŭ čas dać adkaz na pytańnie, na jakoje ja nie moh adkazać, praciahvajučy zastavacca ŭ krainie: na jakich ža ŭmovach adpuskali ź SIZA KDB pad padpisku ab niavyjeździe?Adkažu naŭprost — na ŭmovach, pra jakija raskazaŭ Aleś Michalevič: raśpiska ab «dobraachvotnym» sadziejničańni orhanam dziaržbiaśpieki ŭ realizacyi imi kanstytucyjnych abaviazkaŭ… «
Inšaha šlachu ź SIZA ŭ tyja dni prosta nie było.
Biez takich papierak adpuścili tolki žanočyja kamiery (Natallu Radzinu, Irynu Chalip i Nastu Pałažanku), pierad hetym atrymaŭšy ad ich admovu ŭ «supracoŭnictvie».
Čamu ja kažu pra heta tolki ciapier?
Tolki prafiesijnaja dapamoha śpiecyjalista pa psichałohii katastrof dazvoliła z časam pazbavicca kašmaraŭ.
Vyjšaŭšy ź SIZA KDB,
ja raskazaŭ pra ŭsio pravaabarončamu centru «Viasna». Aleś Bialacki i Valancin Stefanovič usie hetyja miesiacy padtrymlivali mianie i imknulisia dapamahčy.
Upeŭnieny, da kožnaha z palitviaźniaŭ byŭ abrany indyvidualny padychod, tamu možna tolki zdahadvacca, što adbyvałasia z tymi, kaho adpuścili adrazu (sami jany pra heta publična nie kažuć), ci z tymi, chto vyjšaŭ da kanca 2010 hoda.
Pra toje, što rabiłasia ŭ byłoj unutranaj turmie NKUS, užo raskazali Aleś Michalevič, Alaksandr Atroščankaŭ, Andrej Sańnikaŭ, Iryna Chalip, Natalla Radzina.
Katavańni
Palitviaźniam vyrašyli pakazać, što i ŭ XXI stahodździ byłaja ŭnutranaja turma NKUS — «amierykanka», niby mašyna času, lohkim rucham ruki viartajecca ŭ
My byli ŭ poŭnaj infarmacyjnaj izalacyi. Z nas ździekavalisia bajcy nieviadomaha padraździaleńnia ŭ maskach, uzbrojenyja elektrašokierami i dubinkami.
Nas abšukvali, prymušajučy raździavacca dahała i prysiadać, stavili na raściažki i bili čaravikami pa nahach, haniali pa krutoj leśvicy ŭ kajdankach, abražajučy i znoŭ nanosiačy ŭdary pa nahach.
Toje, što «maska» nabližajecca, vyznačaješ pa častym dychańni, što ŭsio narastaje. U hetym dychańni čuvać ŭzbudžeńnie, zadavalnieńnie ad harantavanaj biespakaranaści. U hety momant čakaješ udaru — i atrymlivaješ jaho, niekalki razoŭ za «sieans».
Paśla takoha stajańnia padčas pieratrusu ŭ chałodnym spartzale pad roŭ: «Razčej!!!» Ciažka trapić u vopratku, ciahlicy zusim nie słuchajucca. A niekalki (ad troch da piaci) «masak», sieŭšy na składzienyja matracy, jak u teatry, atrymlivajuć asałodu ad vidovišča, pamachvajučy pamiž noh dubinkami i pakrykvajučy.
U svoj čas ja skončyŭ Biełaruski dziaržaŭny ŭniviersitet i pryvyk z naležnaj pavahaj stavicca da kiraŭnictva svajoj
Kali paśla adlihi pryjšli marazy, dvary dla špacyraŭ pieratvarylisia ŭ katok.
Časam my zaŭvažali ślady kryvi —chto-niebudź ź viaźniaŭ «amierykanki» nie ŭstajaŭ na lodzie, upaŭ i raźbiŭsia ŭ kroŭ.
Vizity nahladnaha prakurora, pra jakija potym časta pytalisia žurnalisty, adbyvalisia ŭ supravadžeńni načalnika SIZA. Mienavita jon, novy načalnik SIZA KDB Alaksiej Arłoŭ, zabijacka ŭśmichajučysia, cikaviŭsia, ci niama skarhaŭ i pažadańniaŭ. Postać ža prakurora majačyła dzieści za dźviaryma. U kamieru prakuror nie zachodziŭ, i praź dźviarny prajom było vidać, jak jon viernie nos ubok — pach kamiery byŭ jamu ahidny.
Moj sukamiernik pa naiŭnaści pacikaviŭsia, kali ž uklučać televizar? «Uklučać», — pavaročvajučysia śpinaj, paabiacaŭ načalnik SIZA. Adrazu pa zakančeńni vizitu prakurora ŭ kamieru ŭvarvalisia kantralory i ludzi ŭ maskach: «Płanavy pieratrus! Usie na vychad! Ruki za śpinu!» Chacieli vidoviščaŭ — atrymajcie šmon.
Hałoŭnaj zadačaj kataŭ było vyviernuć čałavieku psichiku tak, kab jamu było ŭžo ŭsio roŭna, što padpisvać, i kab jon pavieryŭ, što napieradzie doŭhija hady tulańniaŭ pa turmach i łahierach.
Vytančany cynizm — vykarystoŭvać u hebešnych hulniach siamju, uklučajučy dziaciej. Tak, na trecija sutki paśla dopytu mnie paviedamili, što adpuskajuć pad padpisku ab jaŭcy pa pieršym patrabavańni. Advakata paprasili syści, dazvolili zrabić zvanok dachaty.
Adnak zamiest vyzvaleńnia mianie pad kanvojem advieźli ŭ haradskuju prakuraturu, dzie sivavałosy pažyły čałaviek, nie adryvajučysia ad papier, abviaściŭ: «Usio vy viedajecie, byli ŭ štabie, usio čuli».
U pierapoŭnienuju kamieru № 18, kudy mianie kinuli, škonka prosta nie ŭvajšła. Zamiest novieńkaha kamplekta (matrac, paduška, koŭdra), jaki ŭ mianie zabrali, vydali inšy — źbity ŭ kamiaki tonki matrac, pled, što rassypaŭsia ŭ rukach, i padušku ŭ
Spać daviałosia prosta na bietonnaj padłozie la dźviarej. Da ranicy sustavy ledź razhinalisia, i mocna baleła śpina…
Viarboŭka
Mienavita ŭ hety pieryjad pačalisia aktyŭnyja dopyty biez advakata i viarboŭka. Jašče raniej adzin z apieratyŭnych supracoŭnikaŭ prazrysta daŭ zrazumieć, što ŭ «raspracoŭcy» znachodžusia nie tolki ja — źbirajecca apieratyŭnaja infarmacyja na maju žonku, maich blizkich siabroŭ. Ciapier usie jany, uklučajučy siamju, rabilisia zakładnikami majoj linii pavodzin.
Na ŭsich nastupnych «dopytach» apieratyŭny supracoŭnik zvańniem vyšej pracavaŭ u pary ź psichołaham. Jon adrazu pacikaviŭsia: «Jak vy dumajecie, čamu ŭsie astatnija kiraŭniki inicyjatyŭnych hrup užo na voli i tolki vy tut?».
Viadoma, ja nie moh hetaha viedać, ale padvoch u pytańni zaŭvažyŭ. Potym pajšli pahrozy: «Pojdziecie! Daloka pajedziecie!» Demanstravałasia viedańnie majoj bijahrafii, pakazvalisia niejkija finansavyja dakumienty, jakija ja bačyŭ upieršyniu.
Apieratyŭnikaŭ cikavili dva pytańni: finansy i płany apazicyi na 19 śniežnia. Uraziła, što jany padrabiazna viedali chto, kali i što kazaŭ u našym vybarčym štabie.Uoterhiejt u toj momant zdaŭsia niavinnym svavolstvam, pra što ja i zajaviŭ im. Vyśvietliłasia, što za Andrejem Sańnikavym i čalcami jaho vybarčaha štaba viałosia pastajannaje vonkavaje nazirańnie — usie pierasoŭvańni i kantakty ź ludźmi byli zafiksavanyja apieratyŭnikami KDB.
Apieratyŭnyja supracoŭniki KDB naŭprost zajavili, što ni prakuratura, ni sud ničoha nie vyrašajuć — jany tolki aformiać toje, što skažuć u «kantory». Paśla ŭsiaho, što ŭžo daviałosia ŭbačyć i pieražyć, u heta vieryłasia lohka.
Paśla šmathadzinnaha sieansu pramyvańnia mazhoŭ, demanstracyi raznastajnych, u tym liku finansavych, dakumientaŭ situacyja zdałasia mnie fatalna biazvychadnaj — pravavaja anarchija dušyła, apielavać da zdarovaha sensu abo zakonnaści nie było karyści.Urešcie była ahučanaja ŭmova vyzvaleńnia ź SIZA pad padpisku ab niavyjeździe — napisańnie raśpiski «ab dobraachvotnaj zhodzie na akazańnie sadziejničańnia orhanam dziaržaŭnaj biaśpieki Respubliki Biełaruś».
U toj momant dla siabie ja vyrašyŭ, što treba lubym koštam vyrvacca z KDB. Tekst pisaŭsia pad dyktoŭku apieratyŭnaha supracoŭnika. Nijakich abaviazańniaŭ, akramia zachavańnia faktu napisańnia takoj raśpiski ŭ tajamnicy, papiera nie ŭtrymlivała.
Abaviazkovaj praceduraj staŭ palihraf. Vyśviatlali, ci jość u mianie inšaje hramadzianstva, akramia biełaruskaha, ci pracuju ja na zamiežnyja vyviedki i ci traplaŭ ja ŭ finansavuju zaležnaść ad zamiežnych hramadzian. Asobnymi błokami išli pytańni ab padziejach niepasredna 19 śniežnia i, viadoma ž, finansavyja pytańni.
«Vyzvaleńnie»
Vypuścili pozna ŭviečary biez dakumientaŭ, hrošaj i telefona.
Praź dzień mnie ŭ KDB vydali asobnujusim-kartku , abaviazaŭšy aktyvavać jaje i być pastajanna na suviazi ź imi.
Praź niekalki dzion ja źviarnuŭsia ŭ pravaabarončy centr «Viasna», dzie raskazaŭ pra toje, što sa mnoj adbyłosia i adbyvajecca. Paźniej stała viadoma pra adjezd Michaleviča. Na žal, ja nie mieŭ druhoha dziejnaha pašparta, jak jon, dyj biehčy, uśviedamlajučy, što ŭcioki mohuć stać pryčynaj viartańnia ŭ SIZA Natalli Radzinaj, inšych, jakija znachodziacca pad padpiskaj, pahrozy ŭ adras siamji, jakija nie dazvalali znajści lohki i chutki adkaz na pytańnie «što rabić?»
Na nastupny dzień paśla ŭciokaŭ Natašy Radzinaj mnie patelefanavali z KDB, zahadali zastavacca doma i vyjści ŭ internet.
Kožnyja paŭhadziny mnie telefanavali, praviarajučy, ci nie ŭciok ja. Napeŭna, dumali, što ŭcioki nabuduć masavy charaktar. Patrabavali telefanavać usim i pytacca, dzie žurnalistka.
Viadoma, ja nikomu nie telefanavaŭ i byŭ vielmi rady, što Natašy ŭdałosia abvieści KDB vakoł palca.
Prapanovy ad KDB
Uraziła niekalki prapanovaŭ, jakija pastupili ad KDB.
Pierš za ŭsio, jany prapanoŭvali ŭdzielničać u parłamienckich vybarach.Padobna da taho, tam sabralisia stvaryć frakcyju KDB.
Prapanoŭvali taksama realizavać ułasny prajekt — usio roŭna jaki. Kazali: atrymaj finansavańnie i možaš ničoha nie rabić. Na maju zaŭvahu, što atrymlivać vonkavaje finansavańnie niezakonna, pačuŭ adkaz: u nas jość bahaty dośvied takoj pracy, jość schiemy…
Paśla admovaŭ i sabatažu «supracoŭnictva» pajšli nieprychavanyja pahrozy i šantaž. Ciahnuć z adjezdam bolš było nielha.
Ja vydatna razumieju, što, zraŭbiŭšy hetuju zajavu, ja napeŭna, stanu mišeńniu dla napadaŭ z boku KDB i ich ahientury. Mnie abiacali surjoznyja prablemy i kampramietacyju ŭ vypadku, kali ja zrablu niešta padobnaje. Paśla zajavy Alesia Michaleviča mnie paviedamili, što ŭ dačynieńni da mianie taksama viałasia schavanaja zdymka. Usio heta ja razumieju. Ale
Valancin Stefanovič (pravaabarončy centr «Viasna»):
— Ja viedaŭ pra situacyju z Uładzimiram, viedaŭ ź pieršych vusnaŭ.
Faktyčna adrazu paśla taho, jak jamu źmianili mieru strymańnia na padpisku ab niavyjeździe i vyzvalili ź SIZA KDB, jon pryjšoŭ u ofis «Viasny». Viedaŭ pra heta i Aleś Bialacki.Potym my šmat razoŭ sustrakalisia ź im u horadzie, kab niemahčyma było adsačyć, z kim sustrakajecca Uładzimir, bo za im pastajanna sačyli, akazvali mocny psichałahičny cisk, schilali da supracoŭnictva.
Uładzimir nie chacieŭ supracoŭničać z KDB, i z samaha pačatku našaj sustrečy my pačali abmiarkoŭvać vychad ź situacyi. Maja parada była — publična raskazać usio, što zdaryłasia, i publična zajavić pra admovu ad usialakich kantaktaŭ z KDB i, kab paźbiehnuć mahčymych niehatyŭnych nastupstvaŭ, vyjechać za miažu.
Płanavali my i sumiesnuju kanfierencyju, jakuju źbiralisia pravieści ŭ Vilni abo inšym biaśpiečnym dla Uładzimira miescy.
Ja liču, što jon zrabiŭ usio pravilna, i zaklikaju ŭsich, chto pad ciskam, pad pahrozami, a mahčyma, i katavańniami byŭ vymušany padpisaćjakija-niebudź pahadnieńni ab supracoŭnictvie z KDB, publična raskazać pra heta, inakš vy nikoli nie zdolejecie vyrvacca z hetaha zamknionaha koła i skampramietujecie siabie na ŭsio astatniaje žyćcio.
Kamientary