Hramadstva

U Smalensk pa «Narodnuju volu»

Voś užo hod i piać miesiacaŭ «Narodnaja vola» vymušana drukavacca ŭ Smalensku. Adpaviedna, hrošy, jakija mahli b trapić biełaruskim palihrafistam, dastajucca rasijskim. Dla redakcyi — dadatkovyja finansavyja straty, niervavańnie: projdzie tyraž praź miažu albo mytnia pa navodcy dziaržbiaśpieki zatrymaje jaho na kolki hadzin, a to i dzion; atrymajuć čytačy hazietu ŭ čas, albo sa spaźnieńniem, ci nie atrymajuć uvohule?

Voś užo hod i piać miesiacaŭ «Narodnaja vola» vymušana drukavacca ŭ Smalensku. Adpaviedna, hrošy, jakija mahli b trapić biełaruskim palihrafistam, dastajucca rasijskim. Dla redakcyi — dadatkovyja finansavyja straty, niervavańnie: projdzie tyraž praź miažu albo mytnia pa navodcy dziaržbiaśpieki zatrymaje jaho na kolki hadzin, a to i dzion; atrymajuć čytačy hazietu ŭ čas, albo sa spaźnieńniem, ci nie atrymajuć uvohule?

Za čarhovymi numarami haziety razam z ekśpiedytarami ŭ Smalensk jezdziŭ karespandent «Narodnaj voli». Kab ranicaj być na miescy, Minsk pakinuli a 12‑j hadzinie nočy.

Haspadar furhona — pryvatny pradprymalnik, sam sabie transpartnaja firma. Jon i dyrektar, i kiroŭca. Sam viadzie buchhałteryju, sam šukaje zakazy.

Razam z im u kabinie (na ŭsialaki vypadak) kiroŭca‑źmienščyk. Kabina nie nadta prastornaja, choć i različana na traich, ale biez treciaha ŭ joj značna kamfortniej.

U darozie bavim čas uziatymi z žyćcia bajkami. Ad dvuch Saš ja pačuŭ ź dziesiatak žachlivych šafiorskich historyj — rekiet na darohach (kryminalniki zbirajuć «padatak» z kiroŭcaŭ‑zamiežnikaŭ na vačach milicyi navat na vulicach Maskvy), «piarevaratni ŭ pahonach», mytny «biespriedieł». Biaśpieka na darohach — tema chvalujučaja. Pa słovach haspadaroŭ mašyny, sustrečy z kryminalnikam na trasie kali‑nikali mohuć mieć dla kiroŭcaŭ navat latalny kaniec. Adzin z Sašaŭ raspaviadaŭ, jak na hetaj voś darozie, užo na rasijskaj terytoryi, u jaho skrali hrošy (i niemałuju sumu), kali jon spaŭ u kabinie. I mieŭ ža jon hłupstva krychu nie dajechać da śpiecyjalnaj stajanki, dzie načujuć fury i hruzaviki...

Praz hadzinu‑druhuju spyniajemsia la šłahbauma. Płacim za karystańnie darohaj, jedziem dalej. Uvohule, zhadvajuć kiroŭcy, ad Bresta da miažy z Rasijaj takich šłahbaumaŭ čatyry. Dla mianie dziŭna, što płacić hety padatak pavinny nie tolki zamiežniki, ale i biełaruskija kiroŭcy.

Na pačatku čaćviortaj hadziny nočy my na dziaržaŭnaj miažy. Heta toje miesca, dzie kaliści Alaksandr Ryhoravič z Viktaram Čarnamyrdzinym vykopvali pamiežny słup. Płanavałasia, što ŭ hetym palityčnym chepieninhu ad Rasijskaj Fiederacyi voźmie ŭdzieł prezident Barys Jelcyn, ale jak dajšło da spravy, toj admoviŭsia — maŭlaŭ, «nie carskoje eto dieło!». Ryhoravič tady jašče hrozna zajaviŭ, što toj, chto znoŭ pastavić tut słup, budzie mieć spravu niepasredna z im! Vidać, dobra napałochaŭ, bo słupa niama dahetul — choć usimi astatnimi atrybutami dziaržaŭnasci miaža pastupova abrasła z abodvuch bakoŭ. Pryčym abrasła tak husta, što za kapitalnymi i časovymi pabudovami zhadanych słužb nie vidać uźviedzienaha ŭ časy intehracyjnaj harački «manumienta družby», azdoblenaha rasijskim trykałoram i čyrvona‑zialonym ściaham Alaksandra Łukašenki.

Mašyny roznych katehoryj prachodziać praz roznyja terminały. Naš furhon pralacieŭ miažu chutka. U hety terminał čarhi faktyčna nie było. A voś usialakija hruzaviki i fury (katehoryi «C», «D», «E») stajać u čarzie na niekalki kiłamietraŭ. Taja ž karcina i z rasijskaha boku. Možacie ŭjavić karcinu: maroz pad tryccać, dyzieli nie hłušacca — zahazovanaść navakolla takaja, jak byccam staiš u probkach miehapolisaŭ.

Chłopcy zhadvajuć, što jašče adnosna niadaŭna im samim u čarzie na mytny dy inšy kantrol davodziłasia stajać pa 3—5 hadzin. Było heta padčas rezkaha abvastreńnia «braterskich» stasunkaŭ Biełarusi i Rasijskaj Fiederacyi, Alaksandra Ryhoraviča i Uładzimira Uładzimiraviča.

Prachodzim nieabchodnyja pracedury i my ŭžo na rasijskim baku. 50 rasijskich rubloŭ płacim za znachodžańnie ŭ zonie ichniaha transpartnaha kantrolu. Jašče 200 treba płacić za afarmleńnie mytnaj dekłaracyi. Ale možna i nie płacić, kali, naprykład, zahadzia narabić adpaviednych błankaŭ na ksieraksie. Ale rasijskija mytniki takoha vynachodnictva nie vitajuć (choć i aficyjnaj zabarony na heta niama), spraviadliva miarkujučy, što heta zamach na ichni zakonny prybytak. To ichni kampjuter «samapalnyja» błanki nie čytaje, to jašče štości nie tak. Tak što inšym razam treba prademanstravać charaktar, kab nie rasstacca biez dajpryčyny z 200 RUR (niedzie 7—8 USD).

Zapraŭlacca ŭ Rasii tańniej, čym u Biełarusi. Kali ja pravilna zrazumieŭ maich spadarožnikaŭ, na aŭtazapravačnych stancyjach Rasii zabaroniena adpuskać za raz bolej 200 litraŭ. Ale, pa ich ža słovach, hetaje praviła paŭsiudna parušajecca. Naprykład, kiroŭcy fur z Polščy (na šafiorskim žarhonie «pany») biez prablem biaruć pa tysiačy litraŭ. U bienzabak i ŭ kanistry «pra zapas». Treba dumać, u košt apłaty paliva ŭ takim vypadku ŭvachodzić i svojeasablivy padatak za ryzyku.

Adlehłaść ad miažy da Smalenska naš furhon pieraadolvaje pryblizna za dźvie hadziny. Pieršaje, što adčuvaješ za ŭschodniaj miažoju: u Biełarusi darohi lepšyja. I jašče dziŭna bačyć na ŭzbočynie darohi prysypleny śnieham bronietransparcior. Nibyta heta błok‑post dzie‑niebudź u Čečni. Adzin raz nas spyniaje milicyja na ŭjeździe ŭ Smalensk, druhi — na haradskoj uskrainie. Abodva razy adnolkavaje pytańnie: ci nie viaziom čaho‑niebudź zabaronienaha? Zabaronienaje — heta ŭsio, što nie zadekłaravana, i jašče tavary z trecich krain. U nas u hetym sensie prablem niama, bo my ŭvohule ničoha nie viaziom.

Na pačatku šostaj hadziny nočy spyniajemsia la nievyraznaha, ale akuratnaha trochpaviarchovaha budynka z silikatnaj cehły — TAA «Tipohrafija Michajłova». Pavodle damovy z drukarniaj tyražy «Narodnaj voli» i haziety PKB «Tovariŝ» musiać być hatovyja da pahruzki ŭ 5.20 pa našym časie (6.20 — pa‑maskoŭskim). Ale nas čakaje abłom. Hruzić niama čaho, bo jašče nie nadrukavana. Kali nadrukujuć — nieviadoma. Nam prapanoŭvajuć pačakać. Čakajem hadzinu, dźvie... Kab nie marnavać čas, sprabuju čytać knihu, jakuju prychapiŭ u darohu. Da drukarni padjazdžajuć i adjazdžajuć zahružanyja lehkaviki, aŭtafurhony, hruzaviki. Našaha zakazu ŭsio jašče niama. Stomlenyja darohaju, my nie majem ni sił, ni žadańnia svarycca. Saša, jaki ŭsiu darohu vioŭ mašynu, uładkoŭvajecca na spalnym miescy. Druhi Saša i ja spim na siadzieńniach. Radyjopryjomnik nie vyklučajem, i nas lulaje «Russkoje Radio».

Kala 10 hadzin ranicy (11 pa‑ichniamu) nas radujuć navinoju, što tyraž «Tovariŝa» ŭžo nadrukavany, a «Narodnaja vola» drukujecca. Praz hadzinu, narešcie, zahružajemsia.

Pakul idzie zahruzka, ja maju mahčymaść pahladzieć vytvorčaść, prajscisia pa cechach. Uražvaje. U Biełarusi, nakolki mnie viadoma, takich vialikich drukarniaŭ u pryvatnych rukach niama.

Na šašu vyjazdžajem nie tym šlacham, što pryjechali, a praz horad. U Smalenska cudoŭny łandšaft i šmat aŭtentyčnych pomnikaŭ daŭniny. U hetym sensie jon moža dać foru Minsku, dzie mnohija histaryčnyja budynki — nie bolš jak mulažy, adnoŭlenyja ad padmurkaŭ pa starych malunkach i fatahrafijach. Ale niepryjemna ŭražvaje niedahledžanaść, zaniadbanaść cełych rajonaŭ i vulic Smalenska. Tut užo my možam dać foru Rasii. Faktyčna Smalensk dla Rasii toje ž, što dla Biełarusi Brest. Pieršy vialiki horad ad miažy, hetkaja vizitoŭka krainy. Hetaja akaličnaść vymahaje asablivaha kłopatu ab jahonym imidžy. Ale ŭ adroźnieńnie ad našaha Bresta vizitoŭka Rasii zašmalcavanaja. Mahčyma, heta tłumačycca tym, što rasijcy jašče nie zvyklisia z vidavočnym faktam, što Smalensk užo daŭno nie «ŭ samym centry Rasii»; što ichniaja dziaržaŭnaja miaža znachodzicca litaralna pobač z hetym horadam. Mabyć, jany, pavodle zaviadzionki časoŭ impieryi SSSR, pa‑raniejšamu ličać bramaj svajoj krainy naš Brest.

Prymač u našaj mašynie nastrojeny na chvalu, na jakoj pieramaŭlajucca, abmieńvajucca infarmacyjaj kiroŭcy. Havorka ŭsio bolej pra kursy valut i nadvorje. Časta hučyć słova «kanvoj». Heta pra biełaruskich słužboŭcaŭ, jakija supravadžajuć rasijskija hruzy, što iduć praź Biełaruś. Voś i jašče adna prajava mytnaj vajny pamiž krainami. My nie vierym rasijcam, jany nie vierać nam. Dziŭna, što šafiory (ludzi zbolšaha intelihientnyja), kali ličać, što ich nichto nie čuje, łajucca pa racyi matam, niby jakija amapaŭcy.

Znoŭ spyniajemsia na toj ža zapravačnaj stancyi. Chłopcy havorać, što ŭ kaviarni pry hetaj AZS možna smačna i tanna (niedzie za 100 rasijskich rubloŭ) padjesci. Źviartaju ŭvahu na pravasłaŭnuju kaplicu pobač z terminałami. Pabudova zusim novaja. Na pieršy pohlad nie da miesca i zusim nie funkcyjanalnaja. Ale, kali padumać, nasamreč patrebnaja. U doŭhaj darozie niališnie kali‑nikali Boha zhadać. Asabliva, kali chvilinu tamu bačyŭ na šašy pierakulenuju mašynu, a pobač milicyjantaŭ i ŭračoŭ z «chutkaj dapamohi».

Miažu prachodzim biez prablem i znoŭ‑taki davoli chutka. Hetym razam naš hruz nie vyklikaŭ cikaŭnasci mytnikaŭ i pamiežnikaŭ. Pa słovach maich spadarožnikaŭ, «Narodnaja vola» na miažy — vydańnie davoli papularnaje. Zhadvajuć, što davoli časta słužboŭcy pa abodva baki miažy, daviedaŭšysia, što viazuć «Narodnuju volu», pytajucca: «Pačytać što jość?» I tut ža zabirajuć z pałovu pačka nibyta dla niejkaha kantrolu.

Dniom čarha z hruzavikoŭ i furaŭ značna daŭžejšaja, čym była nočču. Šmat mašyn z polskimi i litoŭskimi numarami.

Na miažy Minskaj vobłasci, na aŭtobusnym prypynku naša mašyna spyniajecca. Nas čakaje miascovy žychar — vałancior, jaki razvozić hazietu pa navakołli. Biare niekalki pačkaŭ. Na śniahu jahony rovar vyhladaje krychu niedarečna.

Pieramaŭlajemsia pa mabilnikach z redakcyjaj. U nas cikaviacca, kali budziem na miescy, kab viedać, na jaki čas vyklikać bryhadu, jakaja budzie rychtavać haziety dla rassyłki tym, chto robić pieradapłatu za budučyja numary. Telefanujuć nam i z «Tovariŝa», kab nie zabylisia, što ŭ ich ciapier novy adras. Z centra horada «Tovariŝa» prymusili źjechać.

Viezci apazicyjnyja haziety i nie zahavaryć pra palityčnuju situacyju niemahčyma. Padčas razmovy vyśviatlajecca, što adzin z Sašaŭ u niadaŭnim minułym amapaviec. Jon śviedka i ŭdzielnik letašnich sakavickich padziej na Płoščy. Jahonaja viersija padziej adroznivajecca ad toj, jakuju viedajuć čytačy «Narodnaj voli». Jon ščyra nie razumieje, čaho nie chapała studentam — abaroncam namiotavaha haradka. Saša, adnak, pryznajecca, što pierakazvaje čužyja słovy, apoviedy tych milicyjantaŭ, jakija nibyta niepasredna «kantaktavali» ź ludźmi na Płoščy. Jon u asnoŭnym «razrulvaŭ» transpart. Na svaje ž vočy bačyŭ, jak kamunalniki, jakija pryjšli na Płošču paśla razhromu namiotavaha haradka i aryštu abaroncaŭ, zajmalisia maradziorstvam. Ciahnuli ŭ kišeni rečy z pakinutych rukzakoŭ i sumak, šakaładki, butelki z minierałkaj, pradukty. Maradziorstvavali na vačach zamiežnaj presy, nie saromiejučysia... «Soramna było za krainu», — havoryć Saša.

Šostaja hadzina viečara. Ujazdžajem u Minsk z boku Partyzanskaha praśpiekta. Vandroŭka ŭ Smalensk i nazad zaniała bolš za 17 hadzin. Razhružajuć mašynu sami supracoŭniki redakcyi. Dapamahajuć vałanciory, jakija pryjšli, kab uziać haziety dla raspaŭsiudžvańnia.

Nočču haziety ŭkładuć va ŭžo padrychtavanyja kanvierty. A ranicaju miachi z kanviertami źviazuć na poštu. Bolšaść minskich čytačoŭ atrymaje hazietu ŭ čaćvier. U rehijonach — na dzień‑druhi paźniej.

Kamientary

Ciapier čytajuć

Łukašenka pieraabuŭsia: Pozna ŭviečary Minsk pahruzili ŭ ciemru. Navošta? Ja ž ad vas hetaha nie patrabavaŭ18

Łukašenka pieraabuŭsia: Pozna ŭviečary Minsk pahruzili ŭ ciemru. Navošta? Ja ž ad vas hetaha nie patrabavaŭ

Usie naviny →
Usie naviny

«Kubrakoŭ — małajčyna!». Łukašenka pachvaliŭ dziejnaść milicyi padčas napadu ŭ Smalavickim rajonie3

Žonka premjera Armienii Nikoła Pašyniana paviedamiła, što ich hramadzianski šlub zavieršany7

Telegram budzie całkam zabłakavany ŭ Rasii z 1 krasavika10

Biełaruska pakazała viačeru za 1600 rubloŭ u novym minskim restaranie. U sacsietkach spračajucca pra ceny3

Maks Korž vypuściŭ klip pa matyvach skandalnaha kancerta ŭ Varšavie. Heta vyhladaje jak manifiest25

Hetaj nočču tempieratura apuskałasia da 27 hradusaŭ

Žančyna paśla svarki z mužam pahražała padpalić siabie i dom1

Minčanka vyjaviła ŭ prodažy smažanuju rybu ź ćvillu

Cichanoŭskaja sustrełasia z Babarykam i Kaleśnikavaj28

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Łukašenka pieraabuŭsia: Pozna ŭviečary Minsk pahruzili ŭ ciemru. Navošta? Ja ž ad vas hetaha nie patrabavaŭ18

Łukašenka pieraabuŭsia: Pozna ŭviečary Minsk pahruzili ŭ ciemru. Navošta? Ja ž ad vas hetaha nie patrabavaŭ

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić