U Maładziečnie za dzień kupili tolki adnu knihu na rodnaj movie
Knižki pa-biełarusku značna sastupajuć u afamleńni knižkam na rasijskaj movie.
Jak maci dvuchhadovaha chłopčyka, ja vydatna viedaju, što knihi ciapier daloka nie ŭ samym vyhadnym stanoviščy. Im davodzicca zmahacca za ŭvahu pieraborlivaha maleńkaha spažyŭca z telekanałam «Mulcimanija» i multsieryjałam «Maša i Miadźviedź».
Dzie tolki nie pradajuć dziciačyja knižki: u elektryčkach, kijoskach, na bazary, prynosiać na pracu raspaŭsiudžvalniki! Niekatoryja taty i mamy, jakija chočuć, kab dziciaci padabałasia kniha, kab jano viedała rodnuju movu, zaklejvajuć u rasijskich knihach tekst pierakładam na biełaruskuju. A dzie možna nabyć biełaruskamoŭnuju? Naprykład, praz
Knižki zmahajucca z mulcikami za ŭvahu dziaciej. Na čyim baku budzie pieramoha, u mnohim zaležyć ad azdableńnia kazak.
− U nas najbolšy vybar biełaruskamoŭnych knih u horadzie, − raspaviadaje zahadčyca kniharni Śviatłana Suščenia. − Pryvatniki ich nie pradajuć, tamu što niavyhadna. Jany pradajuć toje, što kuplajuć. Ciapier čytačy iduć na imia. Niedzie pačuli, niechta paraiŭ, raniej takoje čytali − pytajucca kankretnaha aŭtara. Raz imia «raskručanaje», knihu kuplajuć dobra. Kali čytač pryjšoŭ nie pa kankretnuju knihu, to jamu niama asablivaj roźnicy, na jakoj jana budzie movie. Bolš hladziać na košt.
Skardzicca zahadčyca kniharni na toje, što biełaruskamoŭnyja knihi pradajucca drenna. Za minuły tydzień pradali 15, ź ich dzieviać − dziciačych. Heta, na dumku zahadčycy, mizier. Za subotu realizavali tavaru bolš čym na šeść miljonaŭ, i ź ich tolki 21 tysiača rubloŭ − za «Šlachcica Zavalniu», jakuju možna adnieści da dziciačaj litaratury na rodnaj movie.
− Za apošni hod pakupnikoŭ stała zaŭvažna mienš, − adznačaje zahadčyca kniharni. − Jak i ŭsio astatniaje, knihi padaraželi. Piensijaniery, jakija raniej časta chadzili pa knižki, ciapier naviedvajuć tolki adździeł ucenienych knih. Sama kniharnia źnižać košt na ich nie moža, bo naša nacenka minimalnaja − na zarobak supracoŭnikaŭ i inšyja nieabchodnyja raschody. Kali košt źnižajuć razam krama i vydaviectva, to heta maje sens.
Za što hatovy płacić pakupnik dziciačaj knižki?
Kali kinuć vokam na palicy ź biełaruskamoŭnymi dziciačymi knihami, to adrazu bačna, što jany vyhladajuć bolš ścipła ŭ paraŭnańni z ruskimi.
Knižka dla dziciaci − taja ž cacka, tolki hartajecca. Padbirać jaje chłopčyku ci dziaŭčyncy treba, uličvajučy ŭzrost. Samyja maleńkija dzietki tolki vučacca karystacca knižkami. I jany ž — samyja pieraborlivyja čytačy. Sprabujuć hartać staronki, kaštujuć ich na smak, tamu tyja časta rvucca, a pa bakach abhryzienyja.
Ź biełaruskamoŭnych na taki ŭzrost padydzie chiba zbornik kałychanak i zabavak «A pa siencach chodzić Baj» układalnicy Paliny Hrynčanki. Nievialikaja kniha, farby jarkija, ale malunki nie vielmi vyraznyja. Kaštuje 11300 rubloŭ.
***
− Voś, naprykład, usie kardonnyja knihi na adnu kazku kaštujuć pa 10 tysiač rubloŭ, − raspaviadaje pradprymalnica Śviatłana, jakaja handluje knihami. − Biełaruskija i ruskija knižki koštam amal nie adroźnivajucca, ale časam biełaruskija kaštujuć bolš − u nas drukavacca doraha. Byvaje, pakupniki pytajucca, ci jość knihi na biełaruskaj movie, niekatorym u sadok treba zanieści. U nas tolki vialikija zborniki. Dzie maleńkija biełaruskamoŭnyja knižki brać, ja navat i nie viedaju.
− Biełaruskamoŭnyja dziciačyja knihi abaviazkova patrebnyja! − upeŭnieny piśmieńnik Arkadź Žuraŭloŭ, jaki žyvie ŭ Maładziečnie. − Ale prablema ich niedachopu isnuje i vielmi niepakoić mianie jak tvorcu. Zvarušyć hety voz vielmi składana. Viedajecie, knihi pradajucca, ale nie tak šmat ludziej, jakija pra ich viedajuć. U nas niajakasny pijar. Ja časta chadžu na sustrečy z čytačami ŭ sadki, škoły, kniharniu, niadaŭna ładzili imprezu ŭ biblijatecy «Vierasok». A letaś padaryŭ svaje knihi ŭsim biblijatekam ahraharadkoŭ rajona − dzie vy takoje bačyli? Piśmieńniki musiać sami pradavać svaje knihi!
Kamientary