R.P., aktor Nacyjanalnaha Akademičnaha teatru imia Janki Kupały
Vielmi ŭdziačny za artykuł aktora P.Łamana. Prablema kołasaŭcaŭ hetaksama datyčyć i kupałaŭcaŭ.
Aktory ŭ žyćci nie razmaŭlajuć pa-biełarusku, i režysura karystajecca tolki rasiejskaj movaj. Tamu aktory časta paprostu zavučvajuć teksty, a pra impravizacyju pa-biełarusku možna ŭvohule zabycca.
Prablema ŭźnikła nie raptoŭna, jość šerah akaličnaściaŭ: prafesijnyja dyscypliny ŭ Akademii mastactvaŭ čytajucca ŭ asnoŭnym pa-rasiejsku (tolki sceničnuju movu sp.Kalada i sp.Kurhan vykładajuć pa-biełarusku), dyj u teatry starejšaje pakaleńnie padtrymlivaje tradycyju “nie chaču być biełaj varonaj”. Vyrašeńnie prablemy patrabuje prajaŭleńnia voli, charaktaru ad kožnaha čałavieka, peŭnaj pazycyi kiraŭnictva teatru. Na žal, ja taksama nie mahu pachvalicca tym, što razmaŭlaju ŭ teatry tolki pa-biełarusku. Anton Čechaŭ kazaŭ: “Treba kožny dzień vyciskać ź siabie niavolnika kropla za kroplaj”. Dyk mo varta pasprabavać?
R.P., aktor Nacyjanalnaha Akademičnaha teatru imia Janki Kupały
Kamientary