Try hady tamu ŭ Mahilovie sudzili Vasila Bykava. Dakładniej, sudzili hazetu «Tydniovik Mahiloŭski» i adnaho ź jaje aŭtaraŭ, jaki ŭziaŭsia baranić tvory Bykava ad kupki kamunistaŭ. Tyja ličyli, što hetyja tvory treba vyklučyć z školnych prahram, bo jany «skažajuć praŭdu pra vajnu».
Dvanaccać hadoŭ tamu kamunistyčnaja systema dahniła i razvaliłasia. Hety razvał adbyŭsia b značna raniej, ale dapamoh niamiecki fašyzm, jaki raźviazaŭ druhuju suśvietnuju vajnu. Na jaje možna było śpisać ekanamičnyja pravały, a nieabchodnaściu baranić radzimu ad ahresara ŭźniać narodny entuzijazm. Što i było zroblena.
Pieramoha ŭ vajnie, jakuju samaachviarna zdabyŭ narod, niahledziačy na hłupstva i škodnictva svaich naviaźlivych pravadyroŭ, stała adzinym realnym dasiahnieńniem kamunistyčnaha peryjadu. Dasiahnieńniem, u jakim ni kropli kamunistyčnaj zasłuhi nie było. «Zasłuhaj» kamunistyčnych lideraŭ byli tolki šmatmiljonnyja čałaviečyja straty. Ale kamunisty pryvatyzavali Pieramohu. Śpiešna stali raspracoŭvacca vajennyja mity.
Mitalohija ŭkładałasia ŭ vušy ideolaham, nastaŭnikam, žurnalistam, piśmieńnikam. Apošnija pavinny byli vykonvać partyjnuju zamovu — stvarać ody, ramany, apovieści i davodzić ich da vušej narodnych masaŭ. Prablemu dla partyjnych ideolahaŭ stvarali sumlennyja piśmieńniki, jakija aśmielvalisia pisać i havaryć pra vajnu praŭdu. Vasil Bykaŭ — samy prykmietny z takich piśmieńnikaŭ. Jon — razburalnik kamunistyčnych mitaŭ ab vajnie, apošniaha apraŭdańnia idealohii. Jon pradraŭsia praz utajmavalnaje pavucińnie, dasiahnuŭ šyrokaj viadomaści, i jaho ŭžo nielha było zmarnavać u HUŁAHu ci vyšturchnuć za miažu. Nie ŭdałosia jaho załahodzić i hanarovymi zvańniami. I pačałosia ckavańnie, jakoje nia skončyłasia i pa siońnia.
Užo i manalitnaj KPSS niama, i pra Palitbiuro ŭžo šmat chto nia pomnić, ale niekatoryja z byłych kamunistaŭ praciahvajuć raniejšaje zmahańnie. Volnyja dni pensijnaha žyćcia ci pasada, jakaja daje niakiepski zarobak dy pakidaje šmat volnaha času, — i voś razvaročvajecca burnaja dziejnaść: stvarajucca niejkija sajuzy-asacyjacyi, ad ich imia rassyłajucca piśmy-patrabavańni — u ministerstvy, u Akademiju navuk, u Administracyju prezydenta, kudy tolki možna — z podpisami «staršynia asacyjacyi», «veteran-padpolščyk» dla mocy. Piśmaŭ šmat, chacia aŭtary čaściej adny i tyja ž, i stvarajecca ŭražańnie masavaści patrabavańniaŭ. A kab padmacavać takoje ŭražańnie, źbirajucca «kruhłyja stały» dla abmierkavańnia hetych piśmaŭ, što i status piśmaŭ uzvyšaje, i stvaraje bačnaść masavaj padtrymki (nia važna, što ludzi kazali na schodzie, važna, što jany prysutničali). Bolšaść veteranaŭ, jakich naminalna ŭciahvajuć u takija asacyjacyi, nie padazrajuć, jakija mety prykryvajucca ichnymi imionami. I kali im paviedamlaješ, ździŭlajucca i aburajucca.
Hetyja akcyi majuć na mecie, pad vyhladam baraćby za patryjatyzm, viarnuć u školnyja prahramy litaraturnyja tvory, składzienyja adpaviedna napaŭzabytym kamunistyčnym mitam, i zabaranić tvory, što supiarečać mitam, viarnuć kamunistyčny pohlad na historyju. I voś užo ministerstva vymušana reahavać na «patrabavańni veteranaŭ» abmiežavać vyvučeńnie tvoraŭ Bykava.
Ale bykaŭskaja praŭda prarastaje praz nakidanaje idealahičnaje śmiećcie i prymušaje dumać ab zmahańni vysakarodztva i podłaści ŭ dušy kožnaha čałavieka — padčas vajny ci ŭžo j bieź jaje. I toje, što savieckija ideolahi ličyli hierojskim, siońnia moža źmianić acenkavy znak.
Voś realnaja sytuacyja. Fašysty, zaniaŭšy viosku, pakidajuć u joj harnizon ź piaci čałaviek i iduć dalej. Papiaredžvajuć žycharoŭ: kali harnizon budzie źniščany, to vioska budzie spalena i žychary jaje pastralanyja. Nočču prychodziać dva dziasiatki partyzanaŭ, spravicca z maleńkim harnizonam im niaciažka, u spravazdačy navierch jany smakujuć padrabiaznaści, jak hołyja hitleraŭcy vyskokvali z voknaŭ i naporvalisia na štyki. A toje, što vioska spalena i žychary jaje pazabivanyja fašystami?..
A toje, što prydumanamu Kulašovym kamsamolcu, jaki zamiarzaŭ, pryciskajučy da serca bilet, jość realny antypod — małady partyzan, jaki pad pahrozaj rasstrełu admaŭlaŭsia ŭstupać u kamsamoł (pra hety vypadak raskazvała «NN»)? «Heta adzinkavy vypadak!» — kryčała mnie sivaja žančyna, byłaja partyzanka. Nibyta kulašoŭski kamsamolec byŭ vypadkam masavym.
Tajamnicy vajny jašče čakajuć svaich uniklivych daśledčykaŭ. I tvory V.Bykava — jak pachodni dla takich daśledčykaŭ.
Michaś Bułavacki, Mahiloŭ
Ciapier čytajuć
Babaryka turemščykam: «U mianie było, ciapier niama, ale jość šaniec, što budzie. A ŭ vas nie było, niama i nie budzie. I ŭ vašych dziaciej nie budzie»
Kamientary