Lavon Volski z žonkaj i pradusaram Hannaj viarnuŭsia sa Złučanych Štataŭ. Pra zamiežnyja kancerty, amerykanski ład žyćcia, spravy biełaruskaj emihracyi jon raskazaŭ «NN».
Łamańnie stereatypaŭ
U ZŠA Volskija trapili tolki z druhoj sproby: pry kancy hodu im nie dali vizy, i kancert pryjšłosia admianić. Praź niekalki miesiacaŭ pasolstva pierahledzieła rašeńnie i Lavon z Hannaj iznoŭ pačali pakavać valizki. Tym nia mienš, u Ńju-Jork jany prylacieli biez bahažu, i pieršym, što nabyli, stali zubnyja ščotki. «Pramiežkavy» samalot Varšava—Amsterdam spaźniŭsia, i zastavałasia niekalki chvilin, kab prabiehčy cieraz terminał i sieści na samalot da Ńju-Jorku. Bahaž źjaviŭsia tolki praź piać dzion.
Lavon za akijanam byŭ upieršyniu i mieŭ, pavodle ŭłasnaha pryznańnia, stereatypnaje ŭjaŭleńnie pra ZŠA: «Złyja palismeny, nachabnyja afraamerykancy, tłustyja ludzi, vialikija mašyny i ahresiŭnaja zamiežnaja palityka». Ale praviedzienyja ŭ Štatach niekalki tydniaŭ zmusili biełaruskaha muzyku źmianić mierkavańnie. «Nia dumaŭ, što mnie nastolki tam spadabajecca. Pa sutnaści, Ameryka — nieabžyty kraj. Heta ja zrazumieŭ, kali my jechali pa Pensylvanii — na dziasiatki kilametraŭ niama ni chaciny. I ludzi vietlivyja dy karektnyja. Hannačka navat noč praviała z afraamerykancam — na susiednim siadzieńni. Jechali na zvyčajnym rejsavym aŭtobusie čatyrnaccać hadzin razam ź niebahatymi amerykancami i meksykanskimi rabočymi — usie vychavanyja i kulturnyja ludzi», — apaviadaje Volski.
Lidera «N.R.M.» ździviła bajaźlivaść amerykancaŭ: «Jany bajacca, kali paŭstajuć prablemy ŭ suviazi z relihijnymi, rasavymi pytańniami. Sudovuju spravu, źviazanuju z uciskam na hetaj hlebie, vyjhrać prosta. I na bytavym uzroŭni hetym možna karystacca. Haspadar zdymnych katedžaŭ zabaraniŭ na Kalady žycharam svajho kvartału stavić naturalnyja jalinki. Adzin biełarus davioŭ, što relihija nie dazvalaje jamu stavić štučnuju, i amerykaniec sastupiŭ».
Krambambula za $200
Dla Hanny Volskaj asnoŭnaje ŭražańnie ad vandroŭki — amerykanskija biełarusy: «Stanoŭčyja ludzi, razumnyja i śviadomyja, dobra daśviedčanyja ŭ tym, što adbyvajecca ŭ nas. Prymali nas zvyšcudoŭna! Našy maładyja ludzi zaniatyja zbolšaha ŭ sfery absłuhoŭvańnia, pracujuć aficyjantami, budaŭnikami — navat biełaruskaja budaŭničaja kantora jość». Adnak, kažuć Volskija, mnohija z novaha pakaleńnia biełarusaŭ nie cikaviacca biełaruskim emihracyjnym žyćciom i dzivilisia, kali natrapili na asiarodak biełaruskaj kultury ŭ Ńju-Jorku, dzie vystupaŭ Volski. «Pasiadžeńni biełaruskaj dyjaspary z uračystymi pramovami, abiedam i narodnymi śpievami dla maładych biełarusaŭ padajucca zanadta aficyjoznymi i patasnymi, choć nivodnaha «čyrvona-zialonaha» ŭ Amerycy my nie napatkali, usie tolki pad bieł-čyrvona-biełymi ściahami! Moładzievych imprezaŭ dla biełarusaŭ amal niama, tamu jany isnujuć sami pa sabie, — tłumačyć Volski. — Pavajennaja biełaruskaja emihracyja, što pabudavała na ŭłasnyja hrošy hetyja kutočki biełaruščyny, pacichu pamiraje». Pavodle nazirańniaŭ muzyki, maładyja biełarusy majuć prablemy psychalahičnaha kštałtu. Šmat chto nia moža dazvolić sabie źjeździć na Radzimu, bo nazad viarnucca budzie ciažka. Da taho ž — farmalnaści: lehalnaść pražyvańnia, dazvoł na pracu (niekatoryja tak i zastajucca nielehałami). A voś finansavaj prablemy jak takoj niama. Adna dziaŭčyna na kancercie Volskaha nabyła butelku «Krambambuli» z aŭkcyjonu za 200 dalaraŭ. Skazała, što dosyć tanna, bo heta jaje zarobak za dzień.
Poŭny varyjant čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii hazety "Naša Niva"
Kamientary