Žančyna adpraviłasia na bałota pa ŭradžaj žuravin. Svajoj znachodkaj jana padzialiłasia ŭ tyktoku, pakazaŭšy praces zboru jahad u viasnovym lesie, paviedamlaje Narachanka.by.
Padstavaj dla zboru kisłych jahad stała žadańnie pryhatavać kvašanuju kapustu. Pavodle słoŭ žančyny, tak strava atrymlivajecca značna smačniejšaj. Niahledziačy na viasnu, jahady zachavalisia ŭ dobrym stanie.

— Siadžu doma i dumaju: chočacca kvašanaj kapusty, — raspaviadaje hierainia. — A ja zaŭsiody lublu rabić jaje z žuravinami. Voś ja na bałocie, i jahada tut, jak ni dziŭna, jość. Vielmi pryhožaja.
Pakolki pajezdka była spantannaj, žančyna nie ŭziała z saboj śpiecyjalnuju taru i źbirała ŭradžaj u polietylenavy pakiet. Nievialikaj kolkaści jahad pavinna chapić dla chatnich narychtovak.

Zbor žuravin viasnoj — viadomaja praktyka dla žycharoŭ miaścin ź vialikimi bałotami. Pierazimavałaja jahada, jakuju nazyvajuć «padśniežnaj», cenicca za pavyšanaje ŭtrymańnie cukru i adsutnaść rezkaj kisłaty, charakternaj dla vosieńskaha ŭradžaju. Adnak takija žuraviny horš zachoŭvajucca, tamu ich imknucca vykarystoŭvać adrazu dla kulinarnych metaŭ.
Kamientary