Anatol Ivaščanka
Čytaču
Našto, čytač, čytaješ hety
vierš nieviadomaha paety,
što ŭlez u pastku Kastanedy
praz pach halandzkaj cyharety?
Zahnany ŭ nietry Internetu,
ci ž mała ty čytaŭ dahetul
versetaŭ, choku, tryjaletaŭ,
na bierazie śmiardziučaj Lety
śvianconaj kulaj ź pistaleta
zastreleny? Tvaja vendeta
ŭ radkoch Staroha Zapavietu
raźlitaja. I ty, raździety,
na pieršaj pałasie hazety,
što vydajecca dla klazetaŭ
u metach pahałoŭnaje aśviety
kabietaŭ u avalnych kabinetach.
▶
Askiepak słova
Sievu Ścieburaku
Askiepak słova
zachrasnuŭ u hłotcy,
dumki raźbiehlisia,
by prusaki,
siadžu na łaŭcy
pjany j łysy,
pišu sabie
ad siabie radki.
Mabiła ŭ kišeni
jak detanatar,
na sercy kazań,
u dušach słata.
Strata rozumu —
śmiešnaja strata.
«I ty ŭ brud», — šapču.
Poruč pje hapata.
Kažuć, što ludzi —
čornyja dziry.
Ludzi kažuć,
a ŭsio pad dych.
Pa moście šybuje
atrad myjdadziraŭ
praz vosień i śnieh
u kambezach rudych.
U stanie-na-vyjści
nia pišucca vieršy,
u stanie-na-zdradzie
nia smalać bambuk.
Ty byŭ nie apošnim,
na ščaście, j nia pieršym
skinutym ź viežy
śmiešnych navuk.
Navošta ž, bracie,
paroć haračku
dy žłukcić z adnoj
bikłahi absent?
Sentymentalny mient
kormić kačak,
pakul na chakiei
jaho prezydent.
Askiepak słova
zachrasnuŭ hłyboka,
jaho nia vybić
i nie zapić,
jon nie ad złoha
i nie ad Boha…
Jon mianie žyvić,
a moža zabić.
kastryčnik
▶
* * *
koły iduć ad poŭni
koły iduć ad drevaŭ
skroni kachanaj pomniać
vusnaŭ ahmień forever
22 sakavika
▶
vieršnick
Vanazaru
śpiavajuć padvodnyja struny
ź piasku prastupajuć runy
z truny harać lichtary
na ŭschod paśpiašajuć litary
u horad viartajucca ludzi
skančajecca era preludyj
pałaje vusataje pudziła
i srebra lacić u hrudzi nam
z-pad kapytoŭ Pehasaŭ
z hraviuraŭ pendźla Pikasa
zbłytany sensy j postaci
buda siadzić na łotaci
ty ž prosta ŭ vieršy žyvieš
ty — vierš
▶
Horad Miesiacu
horad-pialostak
harniecca da sonca
vilhotnymi viejkami dachaŭ
horad-pryšč
nadzimajecca kab pyrsnuć
hnojem sanlivych dźviuchnohich
horad-viž
cikuje za nami
pražektaram poŭni
špacyruješ
nia viedajučy što j sam
vysočvaješ kahości
Adesa, lipień
▶
Slash-vierš
«…niet tiuŕmy strašnieje, čiem v hołovie»
V.Coj
unutrany kiler biez zamovy a tak z nudy celić va ŭnutranaha Dałaj-łamu j traplaje ŭ siabie // ale Dałaj-łama ŭsio adno kanaje bo nie byvaje kab unutrany kiler zmazaŭ // chacia j nie byvaje kab jon stralaŭ biez zamovy // i ŭžo zusim nie byvaje kab biez unutranaha kilera
// ergo kali ja nabiraju hetyja radki to ŭnutrany kiler nie skanaŭ trapiŭšy ŭ siabie // adnak niemahčyma j kab jon nie zabiŭ stralajučy // davaj razvažać streł byŭ adzin zabity taksama adzin // (mažliva samy čas uvieści ŭnutranaha K.Kostnera ŭ roli ŭnutranaha ciełaachoŭnika ale ci varta zajmacca padobnym kiepstvam) // a raptam Dałaj-łamy nie było a było nu da prykładu lustra // tak lustra ci jašče horš nie było ni kilera ni Dałaj-łamy ni strełu // chto ž tady skanaŭ // vyrašać tabie ŭnutrany čytaču
■
Kamientary