Kali haspadar vychodzić,
navat na piać chvilin,
sabaku zdajecca,
što jon zastajecca
užo nazaŭsiody adzin!
Lažać niepatrebnyja cacki,
sałodkaja kostka lažyć.
Sabaku tužliva,
i žyć niemažliva,
i čas tak marudna biažyć!
A pobač za ścienkaj svaboda
Bujaie, viruje, kipić!
I dobryja ludzi
i taksa, i pudziel
Voś žyć by, zdajecca, i žyć!
A kiepskija dumki panujuć
psujecca sabačy nastroj —
siadzić jak pabity
usimi zabyty.
I śmierci čakaje z kasoj!
Dy raptam pačujucca kroki
Pavierniecca vočka zamka —
pryłaščyć, abdymie
tuhu ŭ momant zdymie
najlepšaha siabra ruka!
Ciapier čytajuć
Biełaruś užo nie tolki pra palitviaźniaŭ. Z čym Śviatłana Cichanoŭskaja pajechała na adzin z hałoŭnych forumaŭ pa biaśpiecy ŭ ZŠA i što tam rabiŭ Siarhiej Cichanoŭski
Kamientary