Kultura22

Daryjuš Žukoŭski: «Zarablaju hrošy, a na halereju ich vydatkoŭvaju»

Mastackaja halereja «Zoja» znachodzicca ŭ centry Varšavy, na vulicy Kapiernika. Tut bieśpierapynna ładziacca vystavy najcikaviejšych biełaruskich mastakoŭ. Raniej Žukoŭski — rodam z Haradka, Padlašša — byŭ pradusaram muzykaŭ.

Mastackaja halereja «Zoja» znachodzicca ŭ centry Varšavy, na vulicy Kapiernika. Tut bieśpierapynna ładziacca vystavy najcikaviejšych biełaruskich mastakoŭ. Ja zavitała siudy, kab pahutaryć z uładalnikam halerei spadarom Daryjušam Žukoŭskim pra toje, jak pačuvajecca ŭ Polščy haleryst, jaki zrabiŭ staŭku na prezentacyju biełaruskaha mastactva. Spadar Daryjuš vielmi zaniaty, paśpiachovy i viasioły čałaviek. I lubimaje jahonaje słoŭca: «Spakojna, spakojna!», musić, suhučnaje z žyćciovym devizam.

«NN»: Pan Daryjuš, ci možam havaryć pa-biełarusku?

Daryjuš Žukoŭski: Spakojna, spakojna. Ja trochu havaru pa-biełarusku.

«NN»: Vašaja halereja pracuje dva hady. Vy i raniej zajmalisia halerejnym biznesam?

DŽ: Raniej zajmaŭsia biełaruskaj muzykaj. Pradusavaŭ muzykaŭ.

«NN»: Adkul takaja cikavaść da Biełarusi?

DŽ: Nu, adkul? Ja ź Biełastoččyny, z Haradku.

«NN»: Ličycie siabie biełarusam?

DŽ: Tak-tak.

«NN»: Dyk Vy naš čałaviek u Varšavie?

DŽ: Tak jest!

«NN»: Raskažycie, jak źjaviłasia ideja adkryć halereju «Zoja»?

DŽ: Kali ja paznajomiŭsia ź biełaruskimi muzykami, a potym z mastakami, ja pabačyŭ, što ŭ Biełarusi jość cikavaje mastactva, jakoha tut, u Polščy, zusim nia viedajuć. Vyrašyŭ, što varta pakazać jaho varšavianam i naohuł palakam. A

nazyvajecca halereja «Zoja» ŭ honar mastački Zoi Łucevič,
jakaja sa mnoj supracoŭničaje i padkidaje tvorčyja idei. «Zoja» pa-hrecku aznačaje «žyćcio», i my imkniemsia pakazać žyćcio, pakazać čałavieka ŭ jahonych roznych prajavach. Varšava pasiaredzinie miž Mienskam i Berlinam, ale ŭsie palaki hladziać na zachad, a na ŭschod nie hladziać. Zachaciełasia ich trochu paviarnuć da biełaruskaha mastactva.

«NN»: I jak Vam heta ŭdajecca?

DŽ: Ciažka! To značyć,

ja jašče rablu inšuju rabotu, zarablaju hrošy, a na halereju ich tolki vydatkoŭvaju.
I zarablać na halereju treba mnoha.

«NN»: Nie sakret, dzie Vy zarablajecie hrošy?

DŽ: Nie sakret. Ja maju firmu, jakaja zajmajecca azielanieńniem Varšavy. Takaja rabota ŭ mianie. Dobraja rabota! Dumaju, ź ciaham času halereja taksama stanie biznesam, ale pakul ciažka idzie.

«NN»: Tym nia mienš, Vy dva hady zajmalisia halerejaj i nie rasčaravalisia ŭ svajoj idei?

DŽ: Jašče nie! Nie paddajusia, nie stamiŭsia (śmiajecca).

«NN»: Ci vialikaja Vašaja firma?

DŽ: Vialikaja, 400 čałaviek rabotnikaŭ.

«NN»: Oho!

DŽ: Spakojna, spakojna. Zvyčajnaje pryvatnaje polskaje pradpryjemstva.

«NN»: Varšava takaja dahledžanaja i pryhožaja. Tut stolki pryhožych i navat niečakanych raślinaŭ.

DŽ: Pryjemna čuć. Heta i našaja rabota. Vialikija parki, skvery azielaniajem, zimoj ačyščeńnie ad lodu, śniehu — heta našaja praca. Ja pavodle adukacyi laśnik, skončyŭ škołu leśnikoŭ.

«NN»: Ci siamja nia suprać taho, kab Vy tracili hrošy na halereju? Žonka nia suprać?

DŽ: Troški suprać. Ale spakojna, spakojna. Jana z-pad Lublina. My ź joj jeździm da nas u Haradok, voś byli na apošnich «Basach».

«NN»: Ci spadabałasia «Basovišča»?

DŽ: Nie. Nie chapała enerhii, idei, jak na mianie. Drajvu nie chapała, jaki ja adčuvaŭ tam raniej.

«NN»: Jak Vy znachodzicie tych, kaho vystavić u halerei?

DŽ: Praz znajomych i znajomych znajomych. Adzin raskazaŭ druhomu, druhi treciamu — tak i znachodzim.

«NN»: Pavodle jakich kryteraŭ ich adbirajecie? Jak vyrašajecie, što voś hetaha mastaka my pakažam, a taho — nie.

DŽ:

My nie vystaŭlajem takich mastakoŭ, jakich možna pahladzieć u Starym Miaście,
možna tak skazać. Takich naturystaŭ, kamercyjnych. My chacieli b pakazać takuju... jak tut słova padabrać... takuju vspułčesnu štuku...

«NN»: Sučasnaje mastactva. Avanhardnaje.

DŽ: O! Tak, tak.

«NN»: Ci kantaktujecie Vy ź biełaruskim pasolstvam u Varšavie?

DŽ: Nie. Zdajecca, u nas roznyja mastackija husty (śmiajecca). Ale my adkrytyja i zacikaŭlenyja ŭ supracoŭnictvie.

«NN»: Palaki ŭvohule adkrytyja dla ŭsprymańnia roznych kulturaŭ?

DŽ: Bolš zakrytyja. 60 na 40. A treba było b 40 na 60 (śmiajecca). Čym bolš adkryty, tym lahčej žyć.

«NN»: A ci biełarusy zakrytyja?

DŽ: Tak, jašče bolš zakrytyja. I jany nia viedajuć, kudy hladzieć, z kaho brać prykład.

«NN»: Ci časta ŭ Vas nabyvajuć karciny?

DŽ.: Redka, ale byvaje takoje.

«NN»: Ci doraha kuplajuć?

DŽ: Niadoraha. Karciny dobryja, ale kaštujuć tanna (śmiajecca). Na žal, pakul pakupniki redkija. Pryčym samim biełarusam, jakija žyvuć u Varšavie, biełaruskaje mastactva patrebnaje jašče mienš, čym palakam (śmiajecca).

«NN»: Dyk kamu tady jano patrebnaje?

DŽ: Moža, samim mastakam. Moža, takim ludziam, jak my z vami. Moža, spačatku mała kamu, a potym stanie bolš kamu patrebnaje. Kab tak adrazu ŭsio vyjšła, nie byvaje. Jak tam kažuć? Kropla kamień točyć.

«NN»: U Vašaj halerei vystaŭlajucca nia tolki biełarusy?

DŽ: Nia tolki. I palaki, i niemcy, i rumyny. Ale biełarusaŭ, badaj, najbolš. Ja b chacieŭ, kab jak maha bolš ich było.

«NN»: Čym adroźnivajucca biełaruskija mastaki? Ci mastactva ŭniversalnaje?

DŽ: Mastactva ŭniversalnaje. Ale biełaruskija mastaki cikaviejšyja za mnohich inšych. Ahulny ŭzrovień ich vysoki.

«NN»: Chto Vam padabajecca ź biełaruskich mastakoŭ?

DŽ: Lonik Tarasievič, Artur Klinaŭ, Vova Ceśler. Jany padabajucca mnie i jak ludzi, nia tolki jak mastaki.

«NN»: Artur Klinaŭ jašče i piśmieńnik.

DŽ: Tak! Jahonuju knihu ŭ nas možna kupić.

«NN»: Ci viedajecie biełaruskich piśmieńnikaŭ?

DŽ: Trochu čytaju pa-biełarusku. Ale najbolš viedaju biełaruskuju litaraturu praz paeziju, jakuju vykarystoŭvaje ŭ svaich pieśniach Źmicier Vajciuškievič.

«NN»: Jak Vy reklamujecie svaju halereju?

DŽ: Zvyčajna. Praz markietynh narmalny. Praz hazety, radyjo, telebačańnie. Voś maja pamočnica, pani Anna, rychtuje pres-reliz pra našuju nastupnuju vystavu. Anna, što tam u nas budzie? Vystava biełaruskich mastakoŭ Antaniny Słabodčykavaj i Michaiła Hulina «Hrafici racyjanalnaha raźvićcia», potym budzie vystava amerykanskaha mastaka, potym z Bruselu pryjedzie ruchomaja vystava biełaruskaha plakatu. Da słova, nam by chaciełasia zaviazać kantakty z halerejščykami ź Miensku, kab razam rychtavać vystavy i ŭzajemavyhadna supracoŭničać.

«NN»: Ci časta byvajecie ŭ Miensku?

DŽ: Try razy byŭ.

«NN»: Ci bačycie ŭ Miensku Biełaruś?

DŽ: Tak.

«NN»: U čym?

DŽ: U ludziach.

«NN»: Jakija spres havorać pa-rasiejsku...

DŽ: O! Tak! Jakim nie patrebnaje mastactva, a patrebnyja hrošy, mašyna, ježa...

«NN»: Dyk Biełaruś, pa-Vašamu, takaja?

DŽ: A pa-Vašamu jakaja?

«NN»: Ja žyvu ŭ inšym kole. Maja siabry, viedajecie, havorać pa-biełarusku, choć, kaniečnie, im taksama treba ježa i mašyny. Ale nasamreč Biełaruś takaja paradaksalnaja kraina, što biełaruskaść kryjecca, moža, nia tak u movie, jak u niejkich mentalnych, kulturnickich rečach. I jana ŭzrastaje. Adnak, pryjechaŭšy ŭ Miensk, Vy sapraŭdy možacie nie pačuć biełaruskaha słova. Biełaruskaść raźvivajecca dziakujučy i takim ludziam, jak Vy.

DŽ: Ale skažycie, kolki niezaležnych halerej u Miensku? Ich možna pieraličyć pa palcach ruki. I hetaha mała na taki vialiki horad. Tam paprostu niama kudy pajści... Ci voś jašče: Vy pracujecie ŭ «Našaj Nivie». Jaki jaje nakład? 2000. A kolki ludziej u Biełarusi? 10 miljonaŭ. Dyk što takoje na takuju kolkaść nasielnictva dźvie tysiačy asobnikaŭ «NN»?

«NN»: Dyk Vy ž sami havorycie: nia ŭsio adrazu, kropla kamień točyć! (Śmiajemsia)

DŽ: Spakojna, spakojna! Davajcie my tut u halerei budziem pradavać Vašuju hazetu. Toj, chto choča paznajomicca z hazetaj, zmoža zrabić heta tut. I knižki vašyja davajcie siudy, budziem pradavać. Nie chaču, kab na Biełaruś hladzieli praz Rasieju. Ale mnie zdajecca, što

sami biełarusy nia viedajuć, jak žyć.

«NN»: A palaki viedajuć, jak žyć?

DŽ: Dumaju, užo viedajuć.

«NN»: Viedajecie, jak žyć? Raskažycie.

DŽ: Spakojna, spakojna! Heta ŭžo filazofija! Heta druhim razam.

Kamientary2

Ciapier čytajuć

Kolki biełarusaŭ atrymali polskaje hramadzianstva za apošni čas. Ličby ŭražvajuć8

Kolki biełarusaŭ atrymali polskaje hramadzianstva za apošni čas. Ličby ŭražvajuć

Usie naviny →
Usie naviny

Arcybiskup Tadevuš Kandrusievič užo bolš za 10 dzion u balnicy1

Pry vybuchu ŭ Maskvie paciarpieła, padobna, dačka rasijskaha hienierała, jaki kamandavaŭ nastupam na Kijeŭ24

Čynoŭniki pierabłytali numar kvatery i zasialili žančynu nie tudy, a kali jana zrabiła ramont, zapatrabavali pamianiacca z susiedam2

Adnakurśniki ź Minskaha suvoraŭskaha vučylišča zahinuli pa roznyja baki vajny z roźnicaj u piać dzion15

Jak doŭha nie znošvajucca dalary? Voś jaki termin majuć 5, 50 i 100 dalaraŭ2

Kiraŭnicu «Vajłdbieryz» Taćcianu Kim unieśli ŭ bazu «Miratvorca»10

Biełaruski režysior Jaŭhien Karniah stavić u Maskvie śpiektakl pra apošnija dni ŭ bunkiery Hitlera6

Na fiestyvali vodnych lichtarykaŭ u Bataničnym sadzie naviedvalnikaŭ pakusali vosy3

Rasijanie druhi raz za sutki atakavali najbujniejšy skład «Razietki» — ukrainskaha anałaha «Vajłdbieryz»1

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Kolki biełarusaŭ atrymali polskaje hramadzianstva za apošni čas. Ličby ŭražvajuć8

Kolki biełarusaŭ atrymali polskaje hramadzianstva za apošni čas. Ličby ŭražvajuć

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić