Andrej Dyńko: Adno balučaje nazirańnie z pachavańnia Lipaja, adno supadzieńnie i adzin uspamin

Spačatku ŭspamin. Heta byŭ 2008 hod, Kijeŭ. Lipaj, Siaredzič i ja jechali ŭ mietro. Kišeńniki vyciahnuli ŭ Lipaja partmane, ale toj zaŭvažyŭ i schapiŭ ich, i my ich zatrymali. Adzin niehr - prosta dziva, ščypač-niehr u Kijevie, - a adzin taki smuhły paŭdniovaŭkrainski typ. Zatrymali i zdali ŭ milicyju. Nu a milicyja tam ź imi ŭ źviazcy pracuje, syhrała ŭ durniaŭ. Urezałasia mnie taja pryhoda ŭ pamiać: Iosif Paŭłavič u takich situacyjach prosta daskanała siabie pavodzić. Try biełaruskija redaktary na stancyi mietro «Załatyja varoty» zatrymali dvuch ukrainskich zładziužak, ale biez tołku.
A zaraz dva momanty, što ŭrazili siońnia.
Na mohiłkach u Rudziensku, dzie spačyŭ Aleś, ślady dehradacyi. Pobač ź jahonaj mahiłaj siarod pachavańniaŭ 10-hadovaj daŭniny ŭžo šmat zabytych, što zraŭnialisia ź ziamloj amal, zaraśli byllom, i tolki zbućviełyja kryžy jašče dahnivajuć na ich. Prykra. Nie mahiły 19..-ch — mahiły 2008, 2009, 2007 hadoŭ. I tam lažać Alesiu…
I druhi. Tak vyjšła, što my pieršy raz moža za hod ceły sustrelisia z Alesiem na minułym tydni, u dzień, kali ja atrymaŭ sihnalnyja asobniki novaha časopisa «Naša historyja». Jon paśla toj sustrečy jechaŭ u Śledčy kamitet znajomicca z vynikami ekśpiertyzy źmiestu svaich kampjutaraŭ (…). I ja jamu padaryŭ sihnał «Našaj historyi». Tamu jon staŭ pieršym čytačom novaha časopisa, jaki ŭsie ciapier tak ščasna prymajuć. A «Naša historyja», mahčyma, stała apošniaj knihaj, jakuju Aleś pračytaŭ.
Spačyvajcie, Aleś. I daj boh kab kalehi i siamja nie zahubili spravu vašaha žyćcia, vaš BiełaPAN.
-
Praryŭ marakancaŭ u Sieutu: što heta było? Ci mahła heta być tonkaja pomsta Vašynhtona Madrydu? I ci adabjecca na lehalizacyi biełarusaŭ?
-
Statkievič zmadelavaŭ padziei, što mohuć razharnucca ŭ Biełarusi ŭvosień
-
Litoŭski błohier paskardziŭsia, što «Naša Niva» niapravilna pierakazała jaho dyjałoh sa Sparyšam. Kamisija pa etycy stała na bok «NN»
Kamientary