Padčas narady, pryśviečanaj ušanavańniu pamiaci achviaraŭ roznych režymaŭ na Biełarusi, paznajomiŭsia z Vacłavam Niamkovičam.
Padčas narady, pryśviečanaj ušanavańniu pamiaci achviaraŭ roznych režymaŭ na Biełarusi, paznajomiŭsia z Vacłavam Niamkovičam.
Vacłaŭ Niamkovič z 1929 hoda, rodam z Brasłaŭščyny — ź vioski Haŭrycy. U 1939 hodzie jamu było dziesiać hadoŭ, i dzień 17‑ha vieraśnia jamu zapomniŭsia dobra. U jahonuju viosku apoŭdni ŭkaciŭsia čyrvonazorny tank. Ludzi vysypali na vulicu, kab padzivicca na hety samachodny pancyr. Usie čakali, kali adkiniecca tankavaje viečka‑luk i ź jaho pakažacca postać vyzvolnika. I ot narešcie vysunuŭsia niajnačaj kamandzir tanka. U šlemie. Uładarna ahledzieŭsia vakoł i pryvitaŭ usich. Lud jašče bolš zašumieŭ, ažyviŭsia.
I što krepka zapomniłasia — pryvitać vyzvolnikaŭ prylacieli i tutejšyja aktyvisty‑kamunisty. Pryjšli z čyrvonymi stužkami‑paviazkami na rukavach. Tankist‑vyzvolnik i skazaŭ: «Baču, u niekatorych z vas na rukavach čyrvonyja stužki. Siońnia hetyja stužki ŭ vas na rukavach, a zaŭtra moža tak stacca, što ich vam paviažuć na šyju!..»
Mo nie ŭsie tady zrazumieli hetuju repliku. A mianie jana vielmi ŭraziła. Dy tak, što pomnicca, jak bačycie, da hetaje pary. Dyk i napraŭdu, paśla vieraśnia 1939 hoda na niadaŭna vyzvalenaj Zachodniaj Biełarusi ŭsiaho było… I aryšty, i ssyłki, i muštry…
Kamientary