«Z časam ja zdorava nakačaŭ nohi, skinuŭ 17 kh». Biełarusy raskazali, jak pracujuć kurjerami ŭ Polščy
«Kurjer — heta praca tolki na čas, nadoŭha ja b jaje nie razhladaŭ, — pryznaŭsia adzin z surazmoŭcaŭ vydańnia «Salidarnaść». Tym nie mienš i jon, i astatnija kazali nie tolki pra minusy, ale i pra plusy pracy kurjeram. Usie hieroi apynulisia ŭ emihracyi vymušana, imiony ŭsich źmienienyja ŭ metach biaśpieki.

«Samyja darahija zakazy byli ŭ marazy, a taksama na ŭsie zimovyja śviaty»
Andreju 42 hady. U emihracyi doŭhi čas pracavaŭ na budoŭli. Apošnija paŭhoda pracuje kurjeram.
— Spačatku kurjerstva było ŭ mianie jak padpracoŭka. Ja braŭ zakazy, kali było zručna pa darozie na pracu ci z pracy, abo kali padvoziŭ žonku. Hetaha chapała, kab kampiensavać vydatki na bienzin i amartyzacyju mašyny. Zaraz u mianie pieryjad, kali mianiaju profil, zdaju ekzamieny, kab pierajści na inšuju pracu.
Tamu ź listapada minułaha hoda pracuju tolki kurjeram z Uber i Glovo. Pracuju pa 12 hadzin na dzień. Za hety čas paśpiavaju dastavić u siarednim pa 20 zakazaŭ, ale byvaje i 25.
Zručna toje, što sam vyrašaješ, brać zakaz ci nie. U kožnaj dastaŭki košt rozny. Ci maje značeńnie cana samoha zakaza, ja nie viedaju, bo nam paviedamlajuć tolki toje, na kolki acenienaja dastaŭka.
Viadoma, bolš płaciać za dalokuju pajezdku i za dastaŭku ŭ hadziny pik. Adbivajucca na apłacie i ŭmovy nadvorja. Samyja darahija zakazy byli ŭ marazy, a taksama na ŭsie zimovyja śviaty. Da taho ž u hety pieryjad amal nie było dastaŭščykaŭ na rovarach, to-bok nam na mašynach dastavalisia ŭsie zakazy. Sa śniežnia i da pačatku postu ŭ mianie byŭ dobry zarobak, navat z ulikam vydatkaŭ na paliva i amartyzacyju aŭtamabila.
Raźlik ja atrymlivaju kožny tydzień. I dva miesiacy paśla ŭsich vyličeńniaŭ mnie zastavałasia prykładna 500 jeŭra na tydzień, a 2 tysiačy jeŭra — heta naohuł niebłahi zarobak u Polščy.
Pierad Vialikadniem, z pačatkam postu, maje zarobki rezka pamienšylisia, kolkaść zakazaŭ zusim upała. Kali raniej jany išli bieśpierapynna i davodziłasia vybirać bolš vyhadnyja, a ad niekatorych admaŭlacca, to padčas postu byŭ prykładna adzin zakaz na paŭhadziny. I toj moh kaštavać 10 złotych, ź jakich 5 pojdzie na apłatu paliva i amartyzacyju mašyny. To-bok za hadzinu možna było zarabić paru jeŭra, u toj čas jak zimoj u mianie vychodziła ad 6 da 15 jeŭra.
Dastaŭlaju ja ŭ asnoŭnym hatovuju ježu i zusim trochi praduktaŭ z kram. Pałova zakazaŭ prypadaje na KFC i Makdonalds, za imi iduć usiakija kiebabnyja, i tolki pracentaŭ ź dziesiać — heta nie strytfud, a zakazy z roznych restaranaŭ.
Paraŭnoŭvaŭ svaje mahčymaści z mahčymaściami dastaŭščykaŭ na rovarach. Z adnaho boku, u ich niama vydatkaŭ na paliva, ale, z druhoha, daloka nie kožny pajedzie na adlehłaść bolšuju za 10 km.
Pakolki mała zakazaŭ, zaraz jość čas pasiadzieć pavučyć movu, pačytać štości. Ale naohuł ja spadziajusia ŭsio ž taki nieŭzabavie zdać ekzamieny i pierajści na inšuju pracu sa stabilnaj apłataj.
«Za dzień ja najazdžaŭ kala 50 km. A za ŭsie dva hady prajechaŭ 5‑6 tysiač kiłamietraŭ»
Viačasłavu 26 hadoŭ. Paśla dvuch hadoŭ pracy viełakurjeram jon uładkavaŭsia na inšuju pracu.
— Da hetaha ŭ Biełarusi niekalki hadoŭ pracavaŭ u ofisie. Pierasieŭšy na rovar, roźnicu adčuŭ adrazu. Pastajanna na śviežym pavietry, šmat fizičnaj nahruzki, źmiena łakacyj pierad vačyma — jak žartujuć kurjery, idealnaja praca dla čałavieka z SDUH.
Spačatku ŭ mianie navat rovara svajho nie było, pazyčyŭ u svajaka. Spampavaŭ dadatak, skinuŭ dakumienty — i na praciahu dvuch dzion mianie zarehistravali i dasłali hety vialiki zaplečnik, ź jakim jeździać usie dastaŭščyki, trymalnik dla telefona z macavańniem na rul i paŭerbank. Apošni byŭ drennym, i ja kuplaŭ svoj.
Hod pracavaŭ na kampaniju Glovo, pakul jany adčuvalna nie ŭrezali kaeficyjenty apłaty. Paśla pierajšoŭ u inšuju kampaniju.
Dobry kaeficyjent zaŭsiody ŭ drennaje nadvorje, tady možna zarabić u 2 razy bolš. Za dzień ja paśpiavaŭ rabić 18‑20 zakazaŭ. Časam kampanija prapanoŭvała bonusy za kožnyja piać zakazaŭ zvyš 20. Dumaješ, voś užo dva advioz, jašče paračku — i atrymaješ bolš hrošaj. Ale svaimi nahami, biez elektryki, značyć, na zvyčajnym viełasipiedzie, stolki zrabić niaprosta.
Bolšaść kurjeraŭ jeździać na elektrarovarach. Ja tolki raz na takim pasprabavaŭ. Ale akazałasia, na im vyhadna, kali jon svoj. Płacić za arendu pa 200 i bolš złotych (50 jeŭra) na tydzień niavyhadna. A kupić moža daloka nie kožny, bo košt elektrarovara paraŭnalny z małalitražnaj mašynaj — ad tysiačy jeŭra.
— Kurjer na mašynie zaŭvažyŭ, što ravarystam nie treba apłačvać paliva i stajać u korkach.
— Heta, biezumoŭna, pieravaha. Na rovary niama zatoraŭ. Jašče ty možaš dastaŭlać zakazy ŭ histaryčnyja miescy i Stary horad, kudy mašyny zvyčajna nie puskajuć.
Paliva nie treba, zatoje jość amartyzacyja. Rovary časta psujucca, i ceńnik na ramont vielmi vysoki. Naprykład, u mianie parvaŭsia tarmazny tros, i miechanik uziaŭ amal 60 jeŭra. Jon naciahnuŭ tros i pamianiaŭ tarmaznyja kałodki, choć ja jaho pra heta nie prasiŭ.
Časta prabivajucca koły, bo chutka ścirajecca pratektar. Kali mianiaješ tolki kamieru — heta 70 złotych (17 jeŭra), razam z kołam — 150 złotych (36 jeŭra).
— Vy skazali, što ŭ drennaje nadvorje možna bolš zarabić, ale jak heta — jeździć pad daždžom ci ŭ maroz?
— U doždž pramakaješ da nitki. Nijakija śpiecyjalnyja kaściumy nie dapamahajuć. Usiu vopratku paśla takoha pracoŭnaha dnia možna vykručvać. Niejak u doždž ja naohuł paśliznuŭsia na tramvajnych rejkach i ŭpaŭ. Na ščaście, heta była maja adzinaja avaryja za dva hady.
Bačyŭ viełakurjeraŭ, jakija pracujuć kruhły hod. Ale nasamreč užo pry tempieratury —2 davoli składana jeździć. Sam mocna achutvaŭsia, nadziavaŭ bałakłavu, palčatki, niekalki par štanoŭ. Pry vialikich marazach asabista ja nie moh jeździć, prosta fizična nie vytrymlivaŭ na rovary bolš za dźvie-try hadziny. Mnie škada tych ludziej, jakija vymušanyja jeździć u luboje nadvorje.
— Jak možna na rovary davieźci napoi?
— Treba nałaŭčycca pravilna ŭkładvać toje, što moža raźlicca, abaviazkova padstaŭlać aporu z usich bakoŭ. U Starym horadzie pa brukavancy jeździŭ stojačy, a na niekatorych učastkach naohuł złaziŭ z rovara.
Ale ŭsio adno pieryjadyčna niešta raźlivaŭ. Samaje žachlivaje — kardonnyja kubački z Makdonaldsa. U astatnich restaranaŭ chutkaha charčavańnia byli blašanyja kubki dla pieravozki napojaŭ. Klijenty zaŭsiody stavilisia z razumieńniem, im, jak praviła, viartali hrošy. Pry hetym ź mianie ničoha nie vyličvali.
— Kolki moža zarabić viełakurjer?
— Pieršy čas ja pracavaŭ pa 7‑8 hadzin na dzień, potym zrazumieŭ, što mnie nie chapaje hrošaj, i staŭ pracavać pa 10‑12 hadzin. Niekatoryja, viedaju, pracavali i pa 14 hadzin biez vychadnych.
Ja ŭsio ž taki pakidaŭ sabie paru vychadnych. U mianie vychodziła 800‑1000 złotych (190‑240 jeŭra) na tydzień, niekalki razoŭ było pa 1400 złotych (335 jeŭra). Čajavyja kurjeram dajuć nie časta, praŭda, adzin raz mnie chacieli dać až 100 złotych (24 jeŭra) na čaj, ale ja admoviŭsia, bo heta vielmi šmat. Kali davali 10‑20 złotych (da 5 jeŭra), braŭ. Za miesiac u siarednim u mianie atrymlivałasia zarablać 1000 jeŭra.
— Kolki kiłamietraŭ možna najeździć, razvoziačy zakazy?
— Za dzień ja najazdžaŭ kala 50 km. A za ŭsie dva hady prajechaŭ 5‑6 tysiač kiłamietraŭ.
— Ale vy ž nie viełahonščyk. Jak adaptavalisia?
— Pieršyja dni było sapraŭdnaje piekła, noh nie adčuvaŭ, było mocnaje fizičnaje źniasileńnie, zadyška. Pastajanna davodziłasia padymacca pa schodach u starych damach bieź lifta ŭ centry horada.
Spačatku nie moh adpracavać bieź pierapynku navat pracoŭny tydzień, adnaŭlaŭsia chacia b paŭdnia, a to i dzień. Ale z časam takija treniroŭki pajšli mnie na karyść: ja dobra nakačaŭ nohi, skinuŭ 17 kh, raźviŭ dychańnie i staŭ dychać svabodna. Naohuł, staŭ pačuvacca značna lepš, u mianie prosta nastroj padymaŭsia i ad fizičnaj nahruzki, i ad taho, što bačyŭ vakoł.
Možna skazać, navučyŭsia atrymlivać asałodu ad momantu — jedzieš, słuchaješ muzyku. Infrastruktura dla viełajazdy ŭ Polščy cudoŭnaja. Plus takoj pracy jašče ŭ tym, što sam možaš rehulavać sabie hrafik. Adnak zarobak usio ž taki maleńki dla Polščy. Tamu z časam ja zdaŭ na pravy i pierasieŭ na mikraaŭtobus. Ale rovar u mianie zastaŭsia i, kali raniej ja nikoli nie kataŭsia prosta tak dla zadavalnieńnia, to ciapier vielmi lublu. Nie dumaŭ, što jazda na rovary tak upłyvaje na ŭvieś arhanizm, i na fizičnaje samaadčuvańnie, i na maralny stan.
«Kožny dzień našu rovary i kormu dla žyvioł pa 30 kh»
Alaksieju 23 hady. Apošnija paŭhoda jon pracuje kurjeram u mižnarodnaj słužbie ekspres-dastaŭki DPD.
— Ja razvožu pasyłki. Dla hetaha mnie vydali mašynu, na jakoj ja mahu jeździć i dadomu. Bienzin i absłuhoŭvańnie mašyny za košt kampanii, a maje asabistyja pajezdki abychodziacca z 50%-j źnižkaj. Ja paličyŭ, što tak u lubym vypadku tańniej, čym jeździć na svajoj mašynie.
Pasyłak vielmi šmat. U siarednim za zvyčajny siamihadzinny dzień ja dastaŭlaju pa 120 pasyłak. A 5:30 zahružaju ich na składzie i viazu ŭ vydzieleny mnie rajon. Za kožnaha adrasata płaciać pa 2 złotych. To-bok zavioz 10 pasyłak u dziesiać kvater u adnym padjeździe, i za kožnuju naličać apłatu.
Zdajecca, što kapiejki, ale jość šmat roznych nadbavak: tam, za habaryty płaciać u dva razy bolš, za vahu bolš za 32 kh — u try razy bolš. U miesiac u mianie vychodzić nie mienš za 5 tysiač złotych (kala 1200 jeŭra).
Pierad Kaladami było i pa 160 pasyłak. U takija dni pracuješ bolš, ale i zarobak vyšejšy. Zvyčajna pracuju 5 dzion na tydzień, ale kali chaču zarabić krychu bolš, mahu vyjści ŭ subotu. U vychadnyja naličvajuć bolšy kaeficyjent, naprykład, u minułuju subotu ja pracavaŭ usiaho 4,5 hadziny i zarabiŭ bolš za 100 jeŭra dadatkova.
— Što pierasyłajuć palaki?
— Pasyłki adpaviadajuć pary hoda. Da zimovaha siezonu zakazvajuć zimovyja šyny, uvieś zimovy invientar: łyžy, kaściumy i h.d. Zaraz viasna, značyć, zakazvajuć rovary, letnija šyny, dačny invientar. Korm dla žyvioł zakazvajuć kruhły hod. I heta adnaja z samych ciažkich pasyłak.
Palaki tradycyjna zakazvajuć šmat adzieńnia, navat meblu — palicy, šafy, małahabarytnyja chaładzilniki, byŭ termabojler. Tut šmat pryvatnaha drobnaha biznesu, usie hetyja kramki zakazvajuć poštaj sabie tavary.
Ź niezvyčajnaha: adzin pastajanny klijent u maim rajonie kožny tydzień zamaŭlaje pałatno, a ŭ kancy tydnia adpraŭlaje hatovyja karciny. Jašče ŭ maim rajonie jość krama kraftavaha piva i ŭsialakaj rybki da jaho, jakuju taksama hatujuć sami. Voś hetuju rybu ŭvieś čas adpraŭlajuć pa ŭsioj Polščy.
— Jak padniać chaładzilnik, navat małahabarytny?
— Kali pasyłka važyć bolš za 32 kh, ja nie abaviazany jaje navat z mašyny dastavać. Kab danieści ciažkija pasyłki da 32 kh, u mianie jość žaleznaja tačka. Ale, byvała, prasiŭ pra dapamohu zakazčyka, kali tavar niazručna ci niemahčyma nieści adnamu.
— Jak aceńvajecie svaju fizičnuju formu?
— O, ja mocna prakačaŭsia, navat samomu padabajecca. Tamu što kožny dzień našu rovary, korm dla žyvioł pa 30 kh. Pryčym spačatku ŭsie hetyja skryni ja zahružaju na składzie, a potym vyhružaju i niasu klijentam.
— Ci jość u vašaj słužbie žančyny?
— Niašmat, ale ŭ ich abmiežavańni na pasyłki da 5 kh. Žančyny mohuć absłuhoŭvać niekalki rajonaŭ, ale razvoziać tolki maleńkija pasyłki. Taksama jany pracujuć na pačkamatach.
U inšaj kampanii i ja pracavaŭ z pačkamatami. Heta praściej, bo i mova nie patrebnaja, i habaryty mienšyja. Praz pačkamat možna adpraŭlać pasyłki da 15 kh. Zatoje, pracujučy z klijentami, ja dobra padvučyŭ movu. Zdavałasia b, nabor słoŭ adnolkavy, ale z časam źjaŭlajucca pastajannyja zakazčyki, ź jakimi bačymsia rehularna, pastupova znajomišsia i pačynaješ abmieńvacca infarmacyjaj.
— Na što chapaje zarobku?
— Ja zdymaju kvateru ź siabram napałovu. Prykładna 1000 złotych (240 jeŭra) u mianie idzie na charčavańnie. I jašče ja zaŭsiody štości adkładaju, bo hrošy zastajucca.
Kamientary
No doma poł tabletki aśpirina ot života, a poł ot hołovy. I eto v łučšiem słučaje.