U hamialčanki ŭ kvatery 11 hadavancaŭ, a pa novym zakonie možna tolki dvuch. Kudy padzieć astatnich?
«Mocnyja naviny» abtelefanavali śpiecyjalizavanyja słužby i… nichto nie viedaje.

Śviatłana žyvie ŭ kvatery z mužam, i ŭ ich 10 katoŭ i adzin sabaka. Zhodna z novym zakonam, jaki ŭstupaje ŭ siłu ŭžo z 1 lipienia, siamji možna ŭtrymlivać nie bolš za dvuch hadavancaŭ. Pytańnie — kudy padzieć astatnich?
Z takim pytańniem «Mocnyja naviny» źviarnulisia ŭ ŽKH i «Adno akno». U słužbach adkazali, što mohuć dapamahčy tolki z rehistracyjaj, kudy padzieć «lišnich» — nie viedajuć, «nie dadomu ž sabie zabrać».
Prapanavali «addać vałancioram», jak varyjant — «kožny raz płacić štraf pry pravierkach abo skarhach susiedziaŭ».
U viedamstvach taksama rajać «utrymlivać hadavancaŭ cicha i čysta», kab nichto na ich nie «stukaŭ».
Śviatłana ad takoha padychodu ŭ šoku. Žančyna aburajecca, što «zakon pryniali, rubiačy ź plača», biez naležnych hramadskich abmierkavańniaŭ, biez kanstruktyŭnaha dyjałohu z vałanciorami i biez uliku vopytu inšych krain, dzie pytańni z žyviołami daŭno vyrašany.
U prykład pryvodzić Turcyju, dzie ŭpor robicca mienavita na sterylizacyju biazdomnych katoŭ i sabak — i absalutna biaspłatna, za košt dziaržavy. Da słova, padobnaja praktyka i ŭ susiedniaj Polščy, dzie nie sustrenieš biesprytulnych chvościkaŭ.
Śviatłana — nie vałancior. Adkul u jaje stolki žyvioł?
— Muž jak ni jedzie ŭ kamandziroŭku, to abaviazkova sustrenie biazdomnuju žyviołu i viazie dadomu. Pamiataju, byŭ maroz i kaciania biehła pasiarod lesu, prosta pa asfalcie, muž prajechać mima nie zmoh. Čatyroch katoŭ zabrali z padjezda — niechta vykinuŭ. Za sabakam jeździŭ za 200 kiłamietraŭ — taksama ŭbačyŭ u pajezdcy, viarnuŭšysia dadomu, nie zmoh pra jaho zabyć i pajechaŭ zabirać. Jana biez adnoj łapki, była ŭ žachlivym źniasilenym stanie. Ja prosta jaje abniała i siadzieła rumzała. Paźniej jana parvała źviazki, my addali bolš za 6 tysiač na apieracyi, kab pastavić na nohi!
Na korm kožny miesiac tolki na katoŭ idzie kala 300 rubloŭ, padatki płacim — sami, nikoha nie prosim. Dyk čamu ja pavinna kahości addavać? Jany mnie ŭsie vielmi darahija!
Hamialčanka kaža, što z doma pra jaje hadavancaŭ viedajuć niekalki čałaviek i narmalna reahujuć. Choć byli i zvaroty ŭ milicyju, bo sabaku vyhulvajuć kala doma — ale «nieści 18 kiłamietraŭ da placoŭki 10‑kiłahramovaha trochłapaha sabaku na sabie — prosta nierealna». Placovak nie chapaje.
Što Śviatłana dumaje pra novy zakon?
— Žyvioły nie vinavatyja, što jany apynulisia na vulicy, heta hramadstva nie dapracavała. Zamiest karalnych mier patrebnyja prytułki — i ludzi hatovyja płacić za ich padatki. Ale ŭ pieršuju čarhu patrebnaja sterylizacyja — kali nie biaspłatnaja, dyk chacia b rabić na heta źnižki vałancioram. Jany ž usio płaciać sa svaich hrošaj. Hetyja ludzi dapamahajuć dziaržavie, prybirajučy žyvioł z vulic, ale zamiest naležnaj padtrymki sutykajucca z zabaronami.
U mianie vielmi šmat znajomych vałancioraŭ, i jany ŭsie aburanyja. Nielha prymać takija zakony, prosta rubiačy ź plača. Heta rečy, jakija robiacca hadami. Dla pačatku treba hramadstva pieranaładzić na toje, kab zrazumieć: žyvioła — heta nie reč, jaje nielha prosta tak uziać i vykinuć.
Vy źjeździcie ŭ lubuju viosku — jany tam dahetul chvasty adrubajuć katam, vieračy, što tyja ad hetaha lepš myšej łoviać. A im skažuć zarehistravać usich — i viedajecie, što budzie? Usie hetyja katy apynucca biazdomnymi. Nu bolšaść, dakładna. Chiba tak zakon ab abaronie žyvioł pavinien abaraniać žyvioł?

Śviatłana z mužam budujuć dom, na ŭčastku ŭžo žyvuć 12 sabak, taksama vyratavanyja. Usich sterylizavali za svoj košt, pabudavali valjery. Siudy ž płanujuć pieravieźci astatnich hadavancaŭ i zastacca tut žyć.
Vyjście byccam by znojdziena (u pryvatnym domie kolkaść žyvioł pa novym zakonie nie rehłamientavana) — ale heta ŭ ich. A jak być astatnim?
Hamialčanka raspaviadaje, što ŭ znajomaj piensijanierki ŭ kvatery žyvuć 25 katoŭ, utrymlivaje ich za «apošnija hrošy», usich vychadziła.
— I zaraz joj treba amal usich addać? Kudy — u Śpieckamuntrans?
Ja naohuł nie razumieju, jak možna kata ci sabaku kudyści addać, kali jany ŭ vočy tabie hladziać? Heta ž nie reč! — kaža jana.
Hamialčanka zaklikaje da dyjałohu i pošuku kanstruktyŭnych rašeńniaŭ, a nie da mier, jakija pa vyniku mohuć tolki pahoršyć situacyju.
Kamientary