Žančyna z-pad Baranavič pryjechała ŭ Minsk i tam nakinułasia na 10‑hadovaha chłopčyka
U Minsku vynieśli prysud 36‑hadovaj žycharcy Baranavickaha rajona, jakuju abvinavačvali ŭ chulihanstvie, paviedamlaje ahienctva «Minsk-Naviny».

Uviečary troje školnikaŭ siadzieli kala kramy na vulicy Ubareviča, jeli čypsy i razmaŭlali. Žančyna, jakaja prachodziła mima, pačała ich pieradražnivać. Dzieci zrabili joj zaŭvahu, što kiepska padsłuchoŭvać inšych, a adzin z chłopčykaŭ kinuŭ niekalki čypsaŭ hałubam. Žančyna paśla taho, paličyŭšy, što jon kinuŭ ich u jaje bok, padyšła i ŭdaryła 10‑hadovaha chłopčyka pa tvary. Paśla jana sprabavała jaho ŭdaryć jašče i nahoj, ale pramachnułasia. Pry hetym žančyna łajałasia i pahražała dziciaci.
Doma chłopčyk raskazaŭ pra zdareńnie maci, jakaja źviarnułasia ŭ milicyju. Žančynu znajšli i raspačali suprać jaje kryminalnuju spravu.
U sudzie jana poŭnaściu pryznała vinu, raskajałasia i dobraachvotna vypłaciła kampiensacyju maralnaj škody paciarpiełamu.
Sud pryznaŭ žančynu vinavataj u chulihanstvie i pryznačyŭ joj štraf u pamiery 40 bazavych vieličyń (1800 rubloŭ). Raniej jana nie była sudzimaja, aficyjna nie pracuje i maje treciuju hrupu invalidnaści.
Kamientary
Jak hety kułak padobny na kułak žančyny 36 hadoŭ)