Pakažycie, što ŭ vašym zaplečniku, — pytaje ŭ mianie kasirka, kali prabivaje pa kasie vybranyja ŭ kramie tavary na 90 tysiač rubloŭ.
— Pakažycie, što ŭ vašym zaplečniku, — pytaje ŭ mianie kasirka, kali prabivaje pa kasie vybranyja ŭ kramie tavary na 90 tysiač rubloŭ.
— Nie pakažu, — adkazvaju ja i dalej pakuju ŭžo apłačanyja tavary ŭ svoj zaplečnik.
— Pakažycie! — kasirka ździŭlajecca takoj majoj nachabnaści, ale praciahvaje nastojvać na svaim.
— Nie pakažu.
Kasirka bačyć, što dyskusija vyčarpała siabie i kryčyć na ŭsiu handlovuju zału:
— Achooooova!
Prykładna taki dyjałoh u mianie atrymlivajecca kožny raz, kali ja naviedvaju adnu staličnuju
I ŭsia prablema navat nie ŭ tym, što mnie ciažka pradjavić pad pilnaje voka kasira źmieściva svajho zaplečnika, a ŭ tym, što mnie prosta niepryjemna, kali va mnie, sumlennym i pastajannym pakupniku, administracyja kramy bačyć pierš za ŭsio złodzieja, a nie pavažanaha klijenta.
Darečy, paśla dyjałohu z kasiram prychodzicca dyskutavać z achoŭnikam:
— Pakažycie, što ŭ vas u zaplečniku, — zahadnym tonam kaža achoŭnik.
— Navošta? — pytaju ja i čakaju, pakul mnie prosta ŭ vočy skažuć, što ja amal što
— Nu… Eee. U nas takija praviły, — sprabuje prykrycca biurakratyjaj achoŭnik.
— Heta vašy praviły, a nie maje. Navošta vam hladzieć u moj zaplečnik?
— Eee. Nu… U nas šmat vypadkaŭ, kali kraduć tavar…
— Takim čynam, vy chočacie skazać, što ja niešta ŭkraŭ? — pytaju ŭ achoŭnika i pakazvaju ček. — Voś tut pakupak na 90 tysiač, jak dumajecie, navošta mnie jašče niešta kraści?
Achoŭnik zadumaŭsia i ŭrešcie skazaŭ:
— Ładna, vy nie padobny na złodzieja, idzicie…
Ale taki
vah i prapanoŭ: maŭlaŭ, pavažanaja administracyja, nie treba bačyć u kožnym pakupniku złodzieja.
Mahčyma, vy skažacie, što nie treba stvarać prablemaŭ kasiram i achoŭnikam: paprasili — značyć pakažy i budź zdarovy. Ale mnie padajecca, što nie pakupnik pavinien być dla kramy, a krama dla pakupnika. A voś kali šanoŭnaja achova ŭhledzieła, što ja niešta chavaju ŭ handlovaj zale ŭ zaplečnik ci ŭ kišeni — tady kali łaska, zatrymlivajcie mianie, vyklikajcie milicyju i hetak dalej. Ale taki varyjant nie pracuje, i viedajecie čamu? Bo tady achovie kramy pryjdziecca sapraŭdy pracavać — ukaranić peŭnuju sistemu suprać kradziažoŭ, pastajanna nazirać za handlovaj załaj… Vy što, heta ž ciažka — značna praściej zahadać kasiram praviarać sumki, a samim achoŭnikam stajać kala vychadu i praciahvać tuju spravu.
Ja dla siabie vyrašyŭ, što pačakaju adkazu ad kiraŭnictva dyskaŭn-
tera: kali jany paličać, što praviarać kožnaha pakupnika na vychadzie źjaŭlajecca całkam narmalnaj praktykaj, to pahadžusia — u rajonie mahazinaŭ šmat, mahčyma, siarod ich znojdziecca taki, dzie va mnie buduć bačyć čakanaha klijenta, a nie pužać šyldačkaj na ŭvachodzie: «Za hety čas achovaj kramy było zatrymana
Pavieł BIERAŚNIEŬ.
Kamientary