Nieviadomyja momanty 19 śniežnia: mahła paŭtarycca trahiedyja na Niamizie +videa
Dobry dzień!
Ja chacieŭ by skazać niekalki słovaŭ pra padziei 19 śniežnia. Ja prysutničaŭ na płoščy Niezaležnaści. I ŭ momant, kali milicyja raśsiekła demanstrantaŭ na dźvie častki, ja apynuŭsia ŭ toj hrupie, jakaja bližejšaja da Doma ŭrada. Faktyčna, my apynulisia ŭ zamknionaj prastory. Ja chaču raskazać pra dźvie rečy.
I druhoje:
natoŭp ludziej, adsiečany śpiecnazam, pačaŭ praryvacca na samu płošču, z naturalnym žadańniem vyrvacca na volu sa svajoj «pastki». Ludzi (kala sta čałaviek) stali cisnuć na ačapleńnie. Utvaryłasia žorstkaja ciskanina. Ja akazaŭsia ŭ centry jaje. Kala mianie ludzi stali padać, bo pad nami akurat byli prystupki, ślizka. Nas stali taptać tyja, chto byŭ za nami. Ja ŭpaŭ na niejkich dziaŭčat, zadnija taptali mianie. Ludzi realna mahli zahinuć.Heta było, moža, za jakich 3–5 mietraŭ ad bajcoŭ śpiecnazu (my byli nie ŭ pieršych šerahach).
Na moj pohlad, śpiecnazaŭcy razumieli, što adbyvajecca. Tym bolš, što my dzika kryčali, što pad nahami — ludzi. Ale jany nie razarvali ačapleńnia. Zahad trymać liniju byŭ važniejšy za ryzyku zhubić ludziej.
Ale, musić, spracavaŭ «instynkt Niamihi». Sami ž ludzi stali dzika kryčać: «dušym svaich ža!», «nazad!» i inš. I pastupova chvala chłynuła nazad. Adnym słovam, tak ja naradziŭsia jašče raz.
Tady ludzi pabiehli da inšaha kraju hetaj zamknionaj placoŭki, žadajučy vybiehčy sprava ad pomnika Lenina, z nadziejaj, što tam niama ačapleńnia.
I voś tut ja adčuŭ haz. Nijakaha pachu. Tolki suchaść u rocie i nosie, zdajecca, što zadychaješsia. Ad hetaha i ad taho, što znachodzišsia «ŭ pastcy» — paničny strach. Nu, dumaju, zaraz jak tych myšaniat na makavym poli — paźbirajuć i raskładuć pa palicach… Ad hetaha mahła znoŭ uźniknuć panika.
Ale, kali ja vybieh na samu płošču (ačapleńnia sprava nasamreč nie akazałasia), heta ŭsio minuła.
Vidać, u centry płoščy hazu nie było. Moža tamu pra heta tak mała pisali.
Daj Boh, kab takoje bolej nie paŭtaryłasia i kab u ludziej prybaviłasia rozumu paśla taho, što adbyłosia.
-
«Historyja poŭnaja niečakanaściaŭ, i nie ŭsie jany niepryjemnyja». Piśmieńnica Kryścina Sabalaŭskajcie parazvažała pra VKŁ, Biełaruś i Rasiju
-
Statkievič prapanavaŭ łozunh, jaki abjadnaje bolšaść biełarusaŭ
-
Hubarevič sprabuje ŭziać Babaryku na słabo: «Jość apasieńni, što nie atrymajecca pieraadoleć prachadny barjer na vybarach u KR?»
Kamientary