Malitva za palitviaźniaŭ la Čyrvonaha kaścioła — fota
Učora, a20-j kala Čyrvonaha kaścioła ŭ Minsku, dzie štosieradu ŭ hety čas adbyvajecca malitva za palitźniavolenych, było šmatludna. Sabrałosia niekalki dziasiatkaŭ ludziej. Pryjšli svajaki palitźniavolennych — maci Andreja Sańnikava, Eduarda Łobava, Mikity Lichavida, Fiedara Mirzajanava i inš.
Ludzi pryjšli vielmi ŭzrušanyja, uschvalavanyja tym, što na ich vačach zatrymali moładź tolki za toje, što tyja špacyravali i plaskali ŭ dałoni, vykazvajučy takim čynam pratest suprać hvałtu, što adbyvajecca ŭ krainie.
Malitva za palitźniavolennych była mocnaj, ščyraj, kranalnaj. Prahučaŭ naš niazłomny i miły sercu himn «Mahutny Boža», prahučała «Žyvie Biełaruś», a ludzi nie chacieli razychodzicca i praciahvali śpiavać śpievy Pieramohi.
Boh dziejničaje! Dziakuj Bohu!
Ahientka Kardaš vykarystoŭvała seks, kab źbirać infarmacyju pra kalinoŭcaŭ i zavierbavać ukrainskaha kamandzira. A kurataru KDB pisała pra jaho: «Moj łoch»
Kamientary