Tvajo dzicia ŭsim sapsavała žyćcio! — kryčała na sudzie byłaja pryjomnaja maci Hanna.
Hienietyčnaja ekśpiertyza dakazała:
što jon nie moh nie viedać ŭzrostu dziaŭčynki.A kab paźbiehnuć kryminalnaj adkaznaści, jašče i napisaŭ zajavu ŭ miascovuju palicyju pra toje, što jaho pryjomnuju dačku zhvałtavaŭ nieviadomy…
U adnym z pasiołkaŭ Biełakalitvinskaha rajona prosta na ŭroku stała kiepska
A toj nakiravaŭ školnicu da hiniekołaha, dzie adkryłasia, što jana… na7-m miesiacy ciažarnaści. Da apošniaha maleńkaja mama maŭčała, chto baćka dziciaci.
— Z vyhladu narmalnaja siamja! — sprabujuć apraŭdvacca čynoŭniki ad apieki, što niedahledzieli dzicia. — Svaich dziaciej nie było, i jany ŭziali pad apieku
— Baćka, byvała, pasadzić Kaćku na kaleni i ŭ vusny całuje, — kaža susiedka. — My jamu: «Ty što robiš!» A jon: «Heta majo kachańnie!» I ŭ dvary jany łabyzalisia. Žonka jaho ŭsio viedała, tamu i haniała dzieŭku.
Adnojčy navat dajšło da bojki, a Kaćka jak zakryčyć: «Ty biaspłodnaja! A ja voś naradžu jamu dzicia — i vyleciš adsiul!»
U lutym hetaha hoda Kacia naradziła synočka. Zaraz jana razam z małym u dziciačym domie. Ci voźmie jaho zaraz niechta pad apieku i ci dabudzie dziaŭčyna ŭ dziciačym domie da 18 hadoŭ i, staŭšy paŭnaletniaj, sama ŭsynavić svajo dzicia.
— Lepš by ty zrabiła abort! Tvajo dzicia ŭsim sapsavała žyćcio! — kryčała na sudzie byłaja pryjomnaja maci Hanna. Jaje muž maŭčaŭ, navat pakazańni dać admoviŭsia. Jaho asudzili pa dvuch artykułach: «pałavyja znosiny z asobaj, jakaja nie dasiahnuła 14 hadoŭ» i «zahadzia iłžyvy danos ab ździejśnienym złačynstvie». Jon praviadzie ŭ kałonii 5 hadoŭ. Kali, viadoma, jaho nie vyzvalać raniej za dobryja pavodziny…
Ciapier čytajuć
«Uźnikajuć ujaŭleńni, što palitviaźni musiać być stojkimi, sabranymi, udziačnymi. A realnaść roznaja». Pahavaryli ź ludźmi, jakija vodziać departavanych litaralna za ruku
Kamientary