Pavał Sieviaryniec ź Sitna: Biełaruskaja Vola apoŭdni 25 Sakavika budzie tam, dzie ściahi «Maładoha frontu» i Milinkievič.
— Viasna!.. — soładka paciahvajecca susied‑»chimik». — Chutčej by na volu! Moža, jakaja amnistyja budzie, Paš, ha?.. Da Pieramohi ci chacia b Dnia Niezaležnaści?
Dla luboha asudžanaha dziaržaŭnyja śviaty — nadzieja na vyzvaleńnie. Pierapytvaju, jakoha ź dzion niezaležnaści susied spadziajecca viarnucca dadomu. Adkazvaje, «da sapraŭdnaha» i, kaniečnie, «taho, jaki bližej».
Značyć, da Dnia Voli. I, choć viadoma, što 25 sakavika ŭ Sitnie čakajecca chiba što ŭzmocnienaja milicejskaja varta, susied padrabiazna raspytvaje i pra BNR, i pra pryznańnie biełaruskaj niezaležnaści 1918 h. eŭrapiejskimi krainami dy Patryjarcham Maskoŭskim Cichanam, a naapošak cikavicca, čamu śviata tak nazyvajecca. «U smyśle, voli? «Volnamu vola» — ci vo takaja?» — i ściskaje kułak.
U biełaruskaj movie vola sapraŭdy aznačaje i svabodu, i rašučaść. Bolš za toje — spłaŭlaje ich u adno dy jasna śviedčyć pra ŭzajemazaležnaść pieršaha j druhoha. Tolki svaboda daje čałavieku mahčymaść vyjavić hodnaść, samastojnaść i moc paklikańnia; i tolki praź imknieńnie, vysilvańnie j žaleznaje tryvańnie taja samaja svaboda dasiahajecca.
Siońniašniamu Sitnu vielmi nie staje voli. I voli‑rašučaści, i voli‑svabody. Mlavaść, kvołaść, abyjakavaść — «ad nas ničoha nie zaležyć» — pieradvyznačaje stan prynižanaha rabstva j trymaje viosku ŭ bieznadziejnym upadku. I choć žyvuć tut mocnyja mužyki‑lesaviki — jak toj kazaŭ, i siła jość, i vola jość, a siły voli niama. Symbalična, što najmaładziejšuju z tutejšych aktyvistaŭ demakratyčnaha ruchu, što hod tamu źbirała podpisy za Milinkieviča, a ciapier raspaŭsiudžvaje materyjały TBM dy nalepki «Za svabodu!» (mahčyma, jana — samaje jaskravaje ŭvasableńnie śvietłaje sicienskaje budučyni), zavuć mienavita Volaj.
Apošnija niekalki hadoŭ akurat pierad Dniom Voli charakterny biazvolny nastroj apanoŭvaŭ i viarchi apazycyi. U toj samy momant, kali naležała vyjaŭlać moc dy ćviordaść, zapačatkoŭvać ahulnanacyjanalnyja kampanii j arhanizoŭvać masavyja šeści — pieravažali nastojlivyja prapanovy «pravieści kancert u parku», «pasłuchać pramoŭcaŭ i razyścisia», «nie psavać ludziam śviata». Adsutnaść voli poruč z brakam viery zrabiłasia hałoŭnaj prablemaj biełaruskich demakratyčnych siłaŭ. Kolki razoŭ «Maładomu frontu» davodziłasia da vialikaha soramu starejšych partyjnych dziejačoŭ, paśla zakliku «razyścisia», vyvodzić ludziej na Praspekt, kab śviet pabačyŭ: žyvie Biełaruś!
Letaś u Biełarusi narešcie źjaviŭsia lider, jaki nie zbajaŭsia zbudavać stratehiju pieramohi mienavita na Płoščy — Alaksandar Milinkievič. Źjaviŭsia lozunh, jaki trapiŭ ludziam u samaje serca: «Za svabodu!» (darečy, ruch, jaki ŭznačaliŭ Alaksandar Kazulin, nazvali hetaksama pakazalna: «Vola narodu»). Uźniałosia cełaje pakaleńnie moładzi, hatovaje stać novym frontam zmahańnia.
Paśla burlivaje viasny‑2006, haładovak vosieni‑2006, paśla cełaha hodu apazycyjnych svarak dy tužlivaje biaśsiłaści Dzień Voli — heta samaje toje, što treba. Kali režym zmaŭlajecca to z Rasiejaj, to z Eŭropaj, byccam biełaruskaha narodu jak samastojnaj vieličyni tut uvohule nie isnuje, 25 Sakavika musić zrabicca dniom našaha volevyjaŭleńnia.
Z rezydencyi budzie dobra vidać Płošču, zapoŭnienuju ludźmi. Ale svaboda j rašučaść — heta nie taptańnie na miescy dy słuchańnie štatnych pramovaŭ. Dzień Voli — heta ruch. Jak i sama vola vyjaŭlajecca ŭ dziei, sapraŭdny Dzień Voli maje sens tolki jak vidoviščnaja manifestacyja. Huł biełaruskaj voli pavinnyja čuć i Eŭropa praz «Eŭrańjuz», i Rasieja praz maskoŭskija telekanały. Biełaruskaja svaboda i biełaruskaja rašučaść vymahajuć farmulavańnia ŭ kankretnych patrabavańniach da režymu, jakija b zdoleŭ na palcach pieraličyć luby aktyvist‑ahitatar, jakija viedali b na pamiać usie eŭrapiejkija biełarusaviedy i jakija b paŭtaryŭ biez zapinki luby čynoŭnik, abudžany ŭnačy.
Jak i letaś, u Miensku, jak i ŭ Sitnie, sioleta nadzieja na moładź i na lidera ruchu «Za svabodu!». Biełaruskaja Vola apoŭdni 25 Sakavika budzie tam, dzie ściahi «Maładoha frontu» i Milinkievič.
Biełaruskaja vola patrabuje viery. Tolki tady i zmožam, i pieramožam. Naša žachlivaja nacyjanalnaja biazvolnaść naradžajecca tady, kali biełarusy advaročvajucca ad voli Božaj. Brydkaje j žałasnaje vidovišča: Reč Paspalitaja ŭ časy Sasaŭ, zastojnaja BSSR ci ciapierašniaja «apošniaja dyktatura Eŭropy». I naadvarot, biełaruskaja Vola, natchnionaja Ducham Śviatym, spłaŭlenaja ŭ kułak, padnačalvaje čałaviečaje i pieravaročvaje cełyja krainy dy epochi.
«Chto nia lubić voli — nia našaha rodu», — pisaŭ Janka Kupała.
Voś čamu režym rychtujecca da Dnia Voli z dapamohaju aryštaŭ, dopytaŭ i pieratrusaŭ.
I voś čamu biełarusy čakajuć Dnia Voli jak dnia nacyjanalnaha abudžeńnia.
Kamientary