«Naša dačka ŭžo viedaje, što ŭ administracyi žyvie Barmalej»
Jamu było 29, kali daktary pastavili strašny dyjahnaz: rak. Jana straciła lubimaha muža – apieratara ORT Dźmitryja Zavadskaha.
Jak pačałasia historyja kachańnia hetaj pary? Ci składana ŭžycca ŭ siamji dvum palitołaham, i što treba dziela taho, kab vychavać dzicionka sapraŭdnym biełarusam?
U miežach prajekta «Žyćcio (nie)zvyčajnaha biełarusa» «Salidarnaść» pabyvała ŭ haściach u Śviatłany Zavadskaj i Siaržuka Bachuna.
Siaržuk ličyć, što sustreć Śviatłanu jamu dapamahło …niaščaście.
— U 2005-ym mnie zrabili apieracyju pa ankałohii. Praŭda, daktary spačatku vyrašyli, što heta sifilis, i raili hreć limfavuzieł. Dziakuj Bohu, maci adhavaryła. A potym vyśvietliłasia, što heta rak. Mnie było 29. Chvaroba źmianiła majo staŭleńnie da žyćcia. Paśla taho, jak ačuniaŭ, ja radujusia kožnamu pražytamu dniu.
Jany paznajomilisia ŭ sanatoryi ŭ Druskienikach, kudy abodva pryjechali pa zaprašeńni pravaabaroncy Ludmiły Hraznovaj.
— Pamiataju, jon uvieś čas byŭ hałodny, — uzhadvaje Śviatłana. — I my z susiedkaj zaprasili jaho da siabie na harbatu, kab pačastavać. Uvieś viečar razmaŭlali, i navat nie zaŭvažyli, jak čas prajšoŭ. Kali jon sychodziŭ, maja susiedka skazała: «Nu, usio, prapaŭ chłopiec!». Ja nie pavieryła.
Siaržuk staŭ chadzić da mianie kožny viečar. Jon nie davaŭ mnie prachodu. Navat u Druskienikach adbiŭ mianie ŭ letuvisa.
Kali raźvitvalisia, ja zaprasiła Siaržuka: «Budzieš u Miensku — zachodź u hości». Jon vielmi chutka skarystaŭsia zaprašeńniem. Praz dva tydni paśla znajomstva zrabiŭ mnie prapanovu. Napisaŭ dla mianie vierš. Piarścionak z dyjamientam padaravaŭ. Ale ja nie zhadziłasia.
Siaržuk: Ja padumaŭ: mo mały dyjamient?
(Śmiajucca).
Śviatłana: Mnie treba było padumać. Praź niekalki miesiacaŭ Siaržuk mnie druhuju prapanovu zrabiŭ. Pryviez mnie z Francyi branzalecik z troch vidaŭ zołata. Kali raspaviała pra heta žoncy brata, taja paraiła: «Śviatłana, zhadžajsia! Bo mnie rabili prapanovu dva razy, a treciaha raza nie dačakałasia, i daviałosia samoj prapanoŭvać praz vosiem hod». Ja pahadziłasia i nie škaduju pra heta.
Siaržuk adroźnivaŭsia ad mužčyn, jakich ja viedała. Pamiataju, jak jon adnojčy zaśmiajaŭsia, i mnie padałosia, što śmiajecca Dzima…Jon mocny ducham čałaviek. Ź im vielmi prosta ŭ adnosinach. I biełaruskamoŭny – u adroźnieńnie ad mianie.
Siaržuk: Kali ja skazaŭ, što ź Bieraścia, jana dumała: «Dzie hetaje Bieraście? Što za horad taki?». (Śmiajecca).
— Śviatłana, ty raniej raskazvała, jak čatyry hady paśla źniknieńnia muža Dźmitryja Zavadskaha žyła ŭ stanie biezvychodnaści i adčaju, i kožnuju noč bačyła jaho ŭ śnie. A potym usio skončyłasia, i Dzima skazaŭ: «Ja ciabie adpuskaju, u ciabie budzie inšaje žyćcio».
— Tak. Z taho dnia jon pierastaŭ mnie śnicca.
U nastupnym hodzie ja sustreła Siaržuka. A praz try hady paśla viasiella źjaviłasia Adelka. Pra ciažarnaść ja daviedałasia ŭ toj samy dzień, kali starejšy syn Jura pastupiŭ u instytut.
— Jak dačka źmianiła vašaje žyćcie?
Śviatłana: My amal try hady žyli dla siabie, a sa źjaŭleńniem Adeli ŭsio stała inšym.
Pamiataju, jak Siaržuk zapytaŭsia: «A kali było našaje viasielle, što rabiła dačka? Z kim my jaje pakidali?»(Uśmichajecca). Jamu padavałasia, što Adela zaŭsiedy była z nami.
Siaržuk: Ja maryŭ pra dziaciej.
U tatavaj siamji było dzieviać dziaciej, u maminaj — vosiem. Tym bolš ja jak čałaviek idejny maryŭ, kab kamuści pieradać svaje kaštoŭnaści, vychavać sapraŭdnym biełarusam
Praŭda, moj recept vychavańnia jašče nie siertyfikavany. (Śmiajecca). Šmat jość siemjaŭ idejnych, a dzicia vyrastaje biezydejnym. Jość niekatoryja piśmieńniki — biełaruskamoŭnyja, a dzieci ich — ruskamoŭnyja. Zdavałasia b, tvoj baćka ŭ padručniku pa litaratury, a ty hetaj movaj nie karystaješsia…
Što tyčycca mianie, ja starajusia vychoŭvać asabistym prykładam. Bolš razmaŭlać z dačkoj. Dla nas, darečy, biełaruskaja mova nie matčyna, a tatava. Ja imknusia bolš dać Adelcy biełaruščyny, kab jana, kali padraście, sama zrabiła vybar.
Śviatłana: Jana ŭžo zaraz źviartajecca da taty pa-biełarusku, a da mianie — pa-rasiejsku.
Siaržuk: My chacieli b addać jaje ŭ biełaruskamoŭnuju hrupu ŭ sadku.
Kali ja hod tamu pryjšoŭ da zahadčycy dziciačaha sadka, kažu jej: «Dobry dzień!». A jana adkazvaje: «U nas russkojazyčnyj sadik». Adrazu ŭźnikła ściana nieparazumieńnia, i ja skazaŭ, što ŭ hetym hodzie my ŭ sadok nie pojdziem.Žadańnie było prostaje: kab z dačkoj havaryli pa-biełarusku ŭ hrupie. A nam skazali, što «našyja vychavacielki nie razmaŭlajuć pa-biełarusku», «a my nie ŭmiejem, nie chočam, nam mała płaciać».
My nie prasili admysłova dla nas stvarać biełaruskamoŭnuju hrupu. I paśla toj razmovy mnie stała nijakavata.
Zaraz budziem znoŭ sprabavać damovicca. Tym bolš, kryŭdna, što heta adbyvajecca ŭ stalicy, jakaja, zdavałasia b, pavinna być cytadellu biełaruščyny. A tut naadvarot. Na ŭvieś Frunzienski rajen, dzie my žyviem, adzin biełaruskamoŭny sadok.
Mnie, darečy, prapanavali dzicionka vazić u Kuncaŭščynu. Ale čamu ja pavinien addavać dačku ŭ sadok na kancy horada, kali jość pobač z domam? My vyrašyli, što jašče raz pahavorym z zahadčycaj sadka.
— Siaržuk, a jak były maładafrontaviec adreahuje, kali ŭ hrupie ŭ dziciačym sadku ŭbačyć partret Łukašenki? Takoje časam sustrakajecca.
Siaržuk: U maim kłasie visieŭ partret Brežnieva, ale ž ja nie staŭ kamunistam. (Śmiajecca). Kali piedahohaŭ prymušajuć heta rabić, i jany bajacca za svaje miescy, chaj viešajuć. Ja prychodžu ŭ ichniaje pamiaškańnie i nie mahu zahadvać.
Śviatłana: Samaje hałoŭnaje, što my budziem jej raspaviadać doma na hety kont.
Siaržuk: Adelka ŭžo viedaje chto žyvie ŭ administracyi.
— I chto?
Siaržuk: Barmalej.
— A što Adelka jašče viedaje pra našuju krainu?
Siaržuk: Viedaje, što jana maje nazvu Biełaruś, jak vyhladaje hierb «Pahonia».
Pakul jana śviet paznaje praz kazki. Vielmi lubić knižku Siarhieja Vituški «Dziń-Dziliń» i zbornik kazak «Załataja jabłyńka», jaki Uładzimir Arłoŭ padaravaŭ.
— Vy abodva palitołahi pa adukacyi. Ci adbyvajucca ŭ vašaj siamji sprečki na temu palityki?
Śviatłana: Kaniečnie. I jašče jakija batalii!
Siaržuk: Ja kansiervatyŭnych pohladaŭ, a Śviatłana — libieralnych. Tamu jasna, my ideałahična roznyja. Naprykład, niadaŭna taktyku bajkotu parłamienckich vybaraŭ abmiarkoŭvali.
Śviatłana:
Jak palitołahi my nie pavinny havaryć pra bajkot, bo heta nieprafiesijanalna. Ale my syjšlisia na adnym: ni bajkot, ni ŭdzieł u vybarach ničoha nie vyrašajuć.
Tyja, chto zaklikaje iści na vybary, pryvodziać arhumient: tvoj biuleteń nie vykarystajuć členy kamisii. Na maju dumku, u situacyi, kali falsifikujucca vybary, biez roźnicy, pryjdzieš ty na ŭčastak ci nie, bo hałasy «padličvajuć» bieź biuleteniej.
Ź inšaha boku, prychilniki bajkotu apielujuć da taho, što nie budzie stvoranaja masavaść na ŭčastkach. I kamiery ŭbačać, što mała ludziej. Paviercie, znojduć i kamiery, i ludziej, kab pakazać pa BT.
Siaržuk: Ja zhodny z hałoŭnym redaktaram «Salidarnaści» Alaksandram Starykievičam: abiedźvie hetyja taktyki viaduć da parazy.
Tamu jakuju b taktyku ni abrała apazicyja, vybary buduć prajhranyja, bo ŭ nas ich niama.Hałasy nichto nie ličyć. Usie roŭna pieramohuć tyja, kamu heta patrebna.
Śviatłana: Kaniečnie, apazicyja pavinna pracavać ź ludźmi pastajanna. Nie tolki ŭ pieryjad vybaraŭ. Adnaja kampanija skončyłasia i pačynajecca nastupnaja. Ale ŭličvajučy, u jakoj krainie my žyviem, kali zabaroniena pracavać ź ludźmi, vybary – lehalnaja mahčymaść heta rabić. Ź inšaha boku, kali ŭdzielničaješ u kampanii – ty biareš udzieł u lehalizacyi ŭłady. Bajkot taksama nie varyjant, bo ty nie pracuješ ź ludźmi. Ja liču, što šmat času zhublena, i ŭłada nastolki ŭmacavałasia, što źniać jaje z dapamohaj vybaraŭ nierealna. Chiba što Łukašenka paśleduje prykładu Pinačeta i z upeŭnienaściu, što vyjhraje, vyrašyć pravieści sapraŭdy demakratyčnyja vybary…
Siaržuk: Vybary – heta nie tolki padlik hałasoŭ. Heta ceły praces – ahitacyja, svaboda schodaŭ, prazrystaść elektaralnaha pracesu, roŭny dostup da ŚMI… Kali pa telebačańni kažuć uvieś čas, što apazicyja takaja-hetkaja, i da 1994 hoda ŭ nas usio było kiepska – i pakazvajuć Paźniaka i Šuškieviča, u hałovach hledačoŭ jany vinavatyja. Ludzi havorać štampami.
Śviatłana:
Za try hady, jakija my hulajem z Adelaj u našym rajonie, ja adzin tolki raz bačyła babulu z «Narodnaj volaj» u rukach…
— Čamu našaja apazicyja słabaja, na dumku dvuch palitołahaŭ?
Śviatłana: Ja nie liču, što jana słabaja. Umovy, u jakich jana znachodzicca, vielmi paŭpłyvali na jaje pracu. Davajcie pahladzim na prezidenckija vybary 2010 hodu.
Nas možna było u Knihu rekordaŭ Hinesa zanosić pa kolkaści kandydataŭ, jakija patrapili za kraty paśla padliku hałasoŭ. Apazicyja jakich jašče krain pracuje u takich umovach?
— Da čaho my idziem? Jakija buduć vašyja prahnozy?
Śviatłana: Ciažkoje pytańnie... Nielha było uvodzić u Biełarusi prezidenckuju respubliku. Bo kali ŭ luby pierachodny pieryjad uvodzicca prezidenckaje kiravańnie, jano zaŭsiody viadzie da aŭtarytaryzma. Tak atrymałasia va ŭsich byłych savieckich respublikach, jakija abrali takuju formu praŭleńnia.
Ale rana ci pozna lubomu aŭtarytarnamu režymu pryjdziecca pravodzić libieralizacyju ekanomiki.I kali 30% pradpryjemstvaŭ zastanucca ŭ rukach dziaržavy, a 70% buduć znachodzicca va ŭłaśnikaŭ, ŭ hety pieryjad uładam daviadziecca pravodić sumlennyja vybary. Sama situacyja prymusić Łukašenku pravieści ich.
I Rasija nie zmoža karmić nas biaskonca. Ludzi našyja pryvykli da hetaha. Kažuć, rasijanie nas kinuli ŭ ciažki momient. Abyvacieli navat abvinavačvajuć u kryzisie Rasiju, maŭlaŭ, nam nie dali svoječasova kredytaŭ.
Jość i druhi, radykalny, varyjant źmieny režymu — revalucyja.
Siaržuk: My mahli b nie dapuścić prychodu Łukašenki, kali b u nas była nacyjanalnaja dziaržava. Razarvali naš ściah, vycieśnili movu ŭ hietta, narod heta dazvalaje pakul što, maŭčyć.
Śviatłana: Ty hladzi, jakim šlacham da nas pryjšli pieramieny. Jak my atrymali niezaležnaść? My stali suvierennaj dziaržavaj zapazyčanym šlacham. I typ kultury, jaki panuje ŭ krainie, upłyvaje na palityku.
Siaržuk: Na maju dumku, pieramieny kožny čałaviek pavinien pačynać ź siabie. Naprykład, my čakajem, što apazicyja pryjdzie i daść nam svabodu, ci što Jeŭropa nam dapamoža sankcyjami, ci Rasija hazavymi vojnami…
Kali my chočam pieramienaŭ, nam ničoha nie pieraškadžaje vypisvać niezaležnuju presu, razmaŭlać pa-biełarusku, być svabodnym. Ty hetaha nie zrabiŭ? Tady jakoje maješ prava abvinavačvać, što niechta nie prynies tabie pieramieny?
U svoj čas ja maryŭ pastupać u akademiju milicyi, a paśla refierendumu 1995-ha, kali adbyłosia pasiahnieńnie na maje kaštoŭnaści, kali źmianili simvoliku, movu zraŭniali z rasiejskaj, ja pryjšoŭ u «Małady front».
Śviatłana: Čałaviek nie cenić tuju svabodu, jakuju nie zdabyŭ sam. Jak u 90-ch, kali ludzi atrymaŭšy niezaležnuju dziaržavu, skardzilisia, što biadniej žyć stali.
— Toje ž adbyvajecca i ciapier. Ludziej chvaluje toje, što sacyjalnaje małako prapała… I heta sapraŭdy trahiedyja dla piensijaniera.
Śviatłana:
Ale ž heta śviedčyć pra toje, što my raby. Nam čamuści patrebnaje tannaje sacyjalnaje małako. Nas ščypluć, jak tych kur, dajuć niejki minimum, kab my nikudy nie mahli źjechać.A čamu? Jakaja ŭ nas dapamoha na dziaciej, piensii, zarobki? Zamiežniki dziviacca, kali čujuć pra ich pamier.
Čamu ludzi nie mohuć nabyć małako biez datacyj? Čamu my tak žyviem? Čamu ŭ nas takaja piensija nizkaja, zarobak?
Viernapaddańnicki typ kultury charakterny dla dziaržaŭ u pierachodny pieryjad. I ŭ nas niama taho času jaki byŭ u zachodniaj Eŭropie, kab sfarmavać demakratyčny typ palityčnaj kultury.Dla hetaha dziaržava musić davać svaim hramadzianam viedy ab kaštoŭnaściach demakratyi, ab roli palityčnych instytutaŭ…
Našaja dziaržava hetaha nie daje, tamu nam treba samim raźvivacca. A ŭ nas adbyvajecca tak, što, naprykład, palityčnyja partyi jak byccam by nie isnujuć dla ludziej. Miž inšym, heta adzin z asnoŭnych elemientaŭ palityčnaj sistemy.
Ja pisała dypłomnuju pracu pa temie «Farmiravańnie šmatpartyjnaści ŭ Respublicy Biełaruś».
Vykładčyca kafiedry palitałohii ździviłasia: «Tak u nas ža partyj niama. Adna tolki chiba «Biełaja Ruś». U mianie zaniało movu.Havaru: «Biełaja Ruś» – heta hramadskaje abjadnańnie. A partyj u nas 15».
— Pra mazachizm biełarusaŭ daŭno aniekdoty składajuć. Jak paviesili biełarusa, a jon vyžyŭ, bo pryciarpieŭsia. Niadaŭna čytała ŭspaminy Vincesia Mudrova, jak aŭtar, pračytaŭšy tvory našych piśmieńnikaŭ, u jakich z chvaravitaj asałodaju apisvalisia vajennyja niastačy i pakutnicki les viaskovych babul, kančatkova pierakanaŭsia ŭ mazachisckim pačatku biełaruskaj dušy. Jak na vašuju dumku, mazachizm – naša nacyjanalnaja rysa?
Siaržuk: Ja nie liču, što my mazachisty. My nacyja, jakaja pieraniesła 70 hadoŭ savieckaj ułady, u nas zmahalisia z nacyjanalizmam, i paśla 1939 hodu adzinki z našaje elity zastalisia na svabodzie...
Kali my ŭznovim svaje siły, heta tolki čas pakaža. My zachavalisia jak nacyja, zachavali svaju movu, kulturu, ale raźvivać ich pakul nie možam. I dziaržava hetamu nie spryjaje. Ale napieradzie ŭ nas viečnaść.
Śviatłana: Zrazumieła, kožnaje pakaleńnie choča, kab mienavita ŭ jaho pieryjad niešta źmianiłasia, bo žyviem adzin raz i chočam žyć dobra.
Siaržuk: Nichto nam ničoha nie pavinien davać. My sami pavinny brać toje, što chočam.
Pamiatajecie minčuka, jaki ŭ 2017‑m vyratavaŭ ściah z-pad noh amapaŭcaŭ — koštam svajoj svabody? Ciapier jamu, byłomu palitviaźniu, patrebnaja dapamoha
Kamientary