Učora ŭ Minsku ŭ domie №34 pa vulicy Siadych adbyŭsia pažar.
Zaharełasia kvatera na vierchnim paviersie chruščoŭskaj piacipaviarchoŭki. Charakterna, što heta adbyłosia ŭžo piaty raz za apošnija dva hady.
Jaje haspadara ŭ trusach i majcy ratavalniki paśpieli vyvieści — jon nie paciarpieŭ. Z abkurodymlenym tvaram, uzłachmačanaj, daŭno nie stryžanaj šavialuraj i takoj ža baradoj, jon siadzieŭ na łavie i biezuvažna hladzieŭ na pieramiaščeńni pažarnych. MNS udałosia apieratyŭna łakalizavać i pahasić pažar, a žychary navakolnych damoŭ jašče doŭha nie razychodzilisia, abmiarkoŭvajučy toje, što adbyłosia. Susiedki paharelca pa padjeździe ličać, što samotny pažyły mužčyna, jaki žyvie ŭ złaščasnaj kvatery, «krychu nie ŭ sabie» i vidavočna nie ŭ stanie narmalna arhanizavać svoj byt, a značyć, i tyja, chto žyvie pobač, nie mohuć adčuvać siabie ŭ biaśpiecy.
«My źviartalisia ŭ domakiraŭnictva, — dzielicca adna z susiedak, Halina, — ale tam spasyłajucca na toje, što da jaho chodziać rabotniki sacyjalnaj słužby, zabiaśpiečvajuć jaho nieabchodnym. A chto tam za im hladzić?»
«Heta zdarajecca ŭžo piaty raz za apošnija dva hady, — dadaje Valancina. — Trojčy vyklikali pažarnych, dva razy sami tušyli. I nichto nijakich mier nie prymaje».
Pahladzieli film «Piaščotna da siabie», źniaty pa dzika papularnaj biełaruskaj knizie — pra zaciukanuju žančynu, jakuju chočuć zrabić dla ŭsich zručnaj
Kamientary