Los majho dzieda, Ramana Sabalenki, nielha nazvać lohkim — u
Pra toje, što dzieda aryštoŭvali nie tolki ŭ— kali ŭ kancy1937-m i ŭ1929-m , my daviedalisia vypadkova
Padčas adnaho z aryštaŭ, kali ad majoj babuli adviarnulisia ŭsie znajomyja — žonka «voraha naroda», lepiej pry sustrečy pierajści vulicu — zdaryłasia takaja historyja.Adnojčy jana sustreła na vulicy kampazitara Ryhora Puksta, jaki, viedajučy pra ciažkuju situacyju, prosta padyšoŭ da jaje, abniaŭ i skazaŭ što vinien dziedu hrošaj, i dastaŭ usio, što na toj momant było ŭ kišeniach. Abodva vydatna viedali, što nijakich hrošaj nichto nikomu nie pazyčaŭ.
Jašče adzin aryšt adbyŭsia padčas vajny — typovaja pravakacyja tych časoŭ, kali śpiecyjalna padrychtavany čałaviek pieradaje inšamu listoŭku z antysavieckim źmiestam.Ale tam sprava razvaliłasia padčas śledstva.
Dzied nikoli nie pisaŭ i nie raskazvaŭ pra vajnu, jak i nie krytykavaŭ savieckuju ŭładu — i da taho, i da taho jon staviŭsia zvyšadmoŭna: kali vajnu chacieŭ zabyć, to savieckaja ŭłada zaŭždy była pobač.
Adzinaja dziedava zhadka pra vajnu była pra toje, što jon pryvioz baćku paru łakavanych tuflaŭ, vielmi modnych u tahačasnaj Jeŭropie. Ale ŭ vioscy Sabali chadzić u ich nie było dzie, dyj pražyli hetyja tufli roŭna dzień — novy haspadar amal adrazu pajšoŭ čyścić u ich chleŭ. Što da savieckaj ułady, to dzied uzradavaŭsia śmierci Stalina, čym napałochaŭ svajakoŭ.
Knihi dzieda čytali — apovieść «Niezamužniaja ŭdava» była, kaniečnie, nie tym, što ciapier nazyvajuć bestseleram, ale dla taho času była vielmi papularnaj. Jak i aŭtabijahrafičnaja tryłohija «Idu ŭ žyćcio».
Na vialiki žal, my ź dziedam tak i nie sustrelisia — jon pamior u 1975 hodzie ad nastupstvaŭ insultu, kali 9 Maja da jaho pryjšli ź vinšavańniami znajomyja.Dzied jakraz išoŭ na papraŭku, ale ad zhadak pra vajnu jamu zrabiłasia značna horš, i 13 maja jaho nie stała.
U mianie, dyj u inšych maich svajakoŭ, svojeasablivaje ŭsprymańnie postaciaŭ biełaruskaj litaratury savieckaha času — amal pra ŭsich dzied šmat raskazvaŭ, i vobrazy składvalisia sami saboj: chtości hienijalny, chtości maje prablemy z charaktaram, ale pry hetym nieasprečna talenavity, chtości piša «na chutkaść» i skardzicca na adsutnaść hrošaj.
Sam dzied nie pretendavaŭ na pieršyja miescy ŭ biełaruskaj litaratury i dobra heta ŭśviedamlaŭ— adčuvaŭ, što jamu nie chapaje adukacyi, jakaja jość u maładziejšych litarataraŭ, ale nikoli nie staviŭsia da ich skieptyčna.
Kali častka maich svajakoŭ adpraŭlałasia ŭ Maskvu,
stała niezrazumieła, što rabić z rukapisami, jakija raniej zachoŭvalisia ŭ dziedavaj kvatery na Janki Kupały.Adjezd byŭ vielmi chaatyčny, niekatoryja rečy prosta zhubilisia, niekatoryja nie mahli padzialić pamiž saboj. Tyja valizy z rukapisami addali ŭ Muziej litaratury, a knihi razdali pa znajomych. Bo vykinuć navat adzin asobnik luboj knihi nie padymałasia ruka.
Na stale ŭ siabie ja trymaju jahonuju čarnilicu — vielmi hustoŭnuju reč, ź nievialikim natatnikam — adzinaje, što zastałosia ŭ mianie padčas troch roznych pierajezdaŭ, kali nie ličyć knih.Peŭny čas ja vykarystoŭvaŭ proźvišča Sabalenka ŭ jakaści svajho psieŭdanima, adnak znajšlisia dalokija svajaki — na Paleśsi siemji byli zaŭždy vialikimi, — i daviałosia ad jaho admovicca.
Dziedu «nie pašancavała» z dataj naradžeńnia — reč u tym, što 17 kastryčnika naradziŭsia Mikałaj Čarhiniec, čyj jubilej moža pierakryć badaj lubuju litaraturnuju postać.A roźnica ŭ dva dni — dzied naradziŭsia
Kamientary