№ 50 (207), 11 — 18 śniežnia 2000 h.
Čystka ŭ redakcyi “Głosa znad Niemna”
Sajuz palakaŭ mianiaje palityčnuju aryjentacyju
Hałoŭny redaktar polskamoŭnaj hazety “Hłos z-nad Niemna” Andrej Kusialčuk staŭ biespracoŭny. Vielmi ŭžo karcieła novamu kiraŭnictvu Sajuzu palakaŭ jak najchutčej vyšturchać jaho ŭ karšeń. Čym hetak abniasłaviŭsia sp.Kusialčuk? Moža, zaziraŭ u kilišak na pracy albo kiepska vałodaje polskaj movaj?
Prosta jon pisaŭ, što dumaŭ, i abaraniaŭ byłoha staršyniu SPB T.Havina. Jak tolki skončyŭsia apošni źjezd Sajuzu palakaŭ, na jakim źmianiłasia kiraŭnictva, na nastupny ž dzień Kusielčuka źniali. Usio było zroblena amal zhodna sa statutam SPB. Sabrałasia Hałoŭnaja rada i pryznačyła novaha kiraŭnika vydańnia. Pa słovach paciarpiełaha, pry hetym była parušana pracedura hałasavańnia. Samoha Kusielčuka na pasiadžeńnie nie zaprasili, nie paviedamili pra matyvacyju zamieny. Aby tolki źniać chutčej.
Siabry Hałoŭnaj rady imknulisia padyhrać novamu staršyniu SPB T.Kručkoŭskamu. Zabylisia, jak dniom raniej na źjeździe hanili taho ž T.Havina za niedemakratyčnaść i aŭtarytaryzm. Kusielčuka adrazu pačali schilać, kab jon napisaŭ zajavu i ŭvohule zvolniŭsia z redakcyi! Čałavieka, jaki niekalki hadoŭ kiravaŭ hazetaj, nadaŭ joj sučasnaje, prafesijnaje abličča!
Ech, Kusialčuk, Kusialčuk… Sprabavaŭ ź imi razmaŭlać pa-kalažansku, pa-ludzku: nie hanicie mianie, dajcie dapracavać da Novaha hodu, ja za hety čas pracu sabie pašukaju. Nie, zvolnili z 1 śniežnia. Papiaredzili: nie napišaš zajavy, vykarystajem bolš “vostryja srodki”. Sprabavali sabrać suprać jaho podpisy ŭ redakcyi. Nie atrymałasia, supracoŭniki admovilisia. Tady kiraŭnictva paraiłasia z daśviedčanym jurystam.
A zakončyłasia ŭsio hetak. Pajšoŭ były redaktar brać interviju ŭ polskaha konsuła. Pakul išoŭ, pakul čakaŭ… Novaje načalstva jamu paviedamiła, što jon adsutničaŭ lišnija paŭhadziny i za heta jaho zvalniajuć.
I ŭsio tamu, što patrebny byli — zhodna z paradami jurysta — dva spahnańni. Ź pieršym usio było ŭ ažury. Časovy — da Kručkoŭskaha — kiraŭnik SPB Ju.Parecki pazbaviŭ hałoŭnaha redaktara hrašovaj premii. Za toje, što Kusialčuk admoviŭsia nasić na cenzuru hazetnyja staronki, pierš jak zdavać ich u drukarniu.
Takoje ŭražańnie, što novaje kiraŭnictva ŭ svaim “antyhavinskim” impecie moža zrabić jašče jaki-niebudź niečakany krok. Naprykład, pierarabić symboliku SPB, u jakoj Havin, nie zvažajučy ni na što, pakinuŭ Pahoniu. A što, vuń Ryhoravič ŭ antydemakratyčnym zapale navat dziaržaŭnuju pierarabiŭ! A heta ž ciažej.
A kali surjozna, dyk A.Kusialčuk, sam taho nia viedajučy, staŭ u peŭnym sensie achviaraj ułasnych dziejańniaŭ. Jon — vypusknik Krakaŭskaha ŭniversitetu (praŭda, nie žurnalistyki, a palitalohii) — za niekalki hadoŭ zrabiŭ z Głosa sučasnuju hazetu demakratyčnaha nakirunku. Hazetu, raźličanuju na ludziej aktyŭnaha vieku, na moładź. Adnak polskaja mova ŭ Biełarusi — zamiežnaja. Pavodle źviestak samoj redakcyi, najbolš addanymi čytačami Głosa pa-raniejšamu zastavalisia pensijanery. Zvyčajnyja savieckija pensijanery.
I hetyja pensijanery na źjeździe dali hazecie boj. Abvinavačańni nastupnyja: jana šmat piša pra ŭsio biełaruskaje, pra apazycyju, pra sport, pra padziei ŭ śviecie. Ale mała piša pra biskupa, pra kaścioł, pra festyvali polskaj pieśni, pra pajezdki ansamblaŭ u Polšču. “Heta polskaja hazeta! — aburałasia adna delehatka. — Navošta nam pra Biełaruś u joj čytać?! My pra jaje i z radyjokropki možam pasłuchać! Raz Polšča daje hrošaj na hazetu, dyk i pišycie tolki pra polskaje”… Voś takaja arhumentacyja. Chacia biełaruskija ŭłady taksama hrošy na Głos znad Niemna dajuć (pra što nieviadoma vajaŭničaj pensijanercy), ale im jašče mienš patrebna abjektyŭnaja infarmacyja pra apazycyju, čymści starym polskim patryjotkam.
Siarhiej Astraŭcoŭ
Kamientary