№ 24 (286), 28 červienia 2002 h.
Alaksandar Milinkievič:
Domaš staŭ pazytyŭnaj fihuraj
Hutarka z Alaksandram Milinkievičam, lideram hramadzkaha demakratyčnaha ruchu Haradzienščyny, byłym vice-meram Horadni, byłym kiraŭnikom pieradvybarnaha štabu Domaša
“NN”: Domaš zajaviŭ ab adstaŭcy z pasady kiraŭnika “Haradzienskaj inicyjatyvy”. Jon cicha adychodzić ad palityki. Čamu? Byŭ ža paŭhodu tamu samym papularnym palitykam paśla Łukašenki.
Alaksandar Milinkievič: Škada, što Domaš adychodzić ad palityki. Domaš, sapraŭdy, nie prafesijny palityk, chutčej, menedžer ź vialikim dośviedam kiravańnia. Takaja fihura padabałasia ludziam. Kali na Mahiloŭščynie ahitavali za Domaša, my bajalisia, što buduć kazać: voś, jon pradaść Biełaruś Polščy, jon zachodnik i h.d. A adna babula, i druhaja, i treciaja mnie tam kazali: tak, tak, naš pakiravaŭ — dyk i kałhasy źmizarnieli, i kraina razvalenaja, dyk niachaj zachodnik pakiruje, u ich tam bahaciejšyja kałhasy.
Kali b u Miensku apazycyja surjozna abjadnałasia i skazała: “Domaš, my ciabie raskrucili, my tabie daručajem być lideram”, mahčyma, jon tady byŭ by vykarystany. Bo što jon moža sam? Jon nie kiraŭnik partyi. Pajści ŭ hramadzkaje žyćcio? Jon troški nie hramadzki čałaviek. Jon nia vielmi dobra adčuvaje siabie ŭ hramadzkaj arhanizacyi. Heta nie jahonaje pole. Na siońnia jon prosta adčuŭ svaju niezapatrabavanaść. Moža, heta jaho vina, moža, naša vina. Mahčyma, jon vierniecca ŭ palityku, kali budzie zapatrabavany.
Demakratyčnaj apazycyi zaŭsiody nie chapała stratehičnaha planavańnia.
Supolnyja kaštoŭnaści nie pieramahli pakul ehaistyčnych. I čym słabiejšaja apazycyja, tym bolš hetaha ehaizmu! Pabyŭšy na apošnim pasiedžańni Kaardynacyjnaj rady demakratyčnych siłaŭ, ja źjechaŭ u vielmi sumnym nastroi. Adčuŭ, što abjadnańnia nia budzie. Taje kaalicyi, jakaja try hady tamu vydavałasia surjoznaj, demakratyčnaj, nacyjanalnaj, siońnia faktyčna nie isnuje.
“NN”: Na bazie čaho jana moža paŭstać?
A.M.: Na bazie śpiełaści, uśviedamleńnia, rasstanoŭki kaštoŭnaściaŭ. Kali dla mianie kaštoŭnaść — Biełaruś, Biełaruś niezaležnaja, dyk ja pavinien z hetaha zychodzić u svaich dziejańniach.
“Pahonia” nie adrodzicca
“NN”: Kali Markieviča adpraviać na “chimiju”, ci zdužaje niechta inšy vydavać u Horadni hazetu biełaruskaj movaj?
A.M.: Ź vialikim smutkam skažu, što, napeŭna, nie adrodzicca hazeta. Usie sproby Markieviča zarehistravać novuju, navat praź Miensk, pravalilisia. Nie dajuć dazvołu. Navat rasiejskamoŭnuju hazetu ŭ Horadni nie zarehistrujuć. Bajacca, što da jaje prystanie Markievič. Škada! U Markieviča sabraŭsia apošnim časam małady, talenavity, pracavity kalektyŭ, jakoha raniej nie było.
Haradzienščyna maje jašče davoli šmat niezaležnych hazet. Sudnik voś sprabuje hazetu “Teleskop” u Lidzie raskrucić, choć dajecca ciažkavata. A na ŭschodzie, na Mahiloŭščynie, sytuacyja zusim trahičnaja.
Usio čaściej hučać dumki, što varta ŭ Biełarusi zrabić adnu ahulnanacyjanalnuju štodzionnuju apazycyjnuju hazetu, ale bujnuju. Ja nie padzialaju hetaj dumki. Niamožna abjadnać u adnym usio toje šmatstajnaje, što jość.
“NN”: Čym Vam nie padabajecca varyjant, kali budzie adna bujnaja pravaja ahulnanacyjanalnaja hazeta?
A.M.: Heta budzie źbiadnieńnie mahčymaściaŭ atrymać šyrokuju infarmacyju pa roznych kirunkach. Taja hazeta budzie palityzavanaj, ale ci adlustruje jana hłyboka prablemy kultury, śviadomaści, nacyjanalnaha stanaŭleńnia? Heta prablema chutčej finansavaja, čym prablema stratehii dziejańniaŭ — zvužeńnie infarmacyjnaha pola da adnoj hazety. Časovyja finansavyja ciažkaści nie pavinny tak mocna ŭdaryć pa tym, što isnuje. Na Haradzienščynie abiedźvie abłasnyja hazety — i “Birža infarmacyi”, i “Pahonia” — mieli svaju aŭdytoryju, svajo bačańnie, perspektyvu. Hazetaŭ musić być šmat. Navat kali jany pakul nie da kanca vytrymlivajuć umovy rynku. Bo ŭ nas rynak skažony.
“NN”: Jak vy ŭsprymajecie prysud “pahonieŭcam”?
A.M.: Ja aptymist, ja dumaŭ, što takoha nia moža być. Dumaŭ, što, kali ich pryznajuć vinavatymi, budzie ŭmoŭny prysud. Takoha nie adbyłosia. Dla mianie heta šok. Šok, što tak žorstka z žurnalistami abyšlisia. Heta demanstracyja siły, zapałochvańnie.
“NN”: Vychodzić, staŭleńnie Łukašenki da apazycyi apošnim časam nie pamiakčeła…
A.M.: Byli iluzii, što paśla vybaraŭ budzie palohka, zrobicca lahčej rehistravać hramadzkija arhanizacyi, źniknie cisk na presu. Pamylalisia. I ja tak pamylaŭsia. Ni na jakija kampramisy ŭłada nie idzie. Zdavałasia, što ŭłada, paśla Łukašenkavaj pieramohi, pasprabuje naładzić adnosiny z Zachadam. Bo heta važnaja reč dla raźvićcia krainy. Hetaha niama. Značyć, ułada nie baicca samaizalacyi.
“NN”: Ale “Źviazda” i “Sovietskaja Biełoruśsija” ciapier zajmajuć niezaležnickija pazycyi…
A.M.: Samaizalacyja i lozunhi ab niezaležnaści i samastojnaści vyklikanyja abvastreńniem adnosinaŭ z Rasiejaj. Jakoje daŭno naśpiavała. Heta sproba ŭmacavać uładu, chaj u izalavanaj, ale svajoj krainie. Heta nia ščyraja baraćba za samastojnaść.
“NN”: I što, Rasieja, u takim razie, moža prynieści demakratyju ŭ Biełaruś?
A.M.: Demakratyja — heta nie pradukt, jaki pradajecca na rynku, jaki možna pryvieźci adkul-niebudź. Demakratyja — heta kultura. U Rasiei samoj nie staje hetaj kultury. Demakratyja tam skažonaja, choć treba addać naležnaje niezaležnaści presy ŭ Rasiei — vialikamu dasiahnieńniu Jelcyna. Ale demakratyju z Rasiei niamožna pryvieźci.
Kancentracyja kapitału
ŭ stalicy i biednaść
u rehijonach
“NN”: Prychod rasiejskaha kapitału ŭmacuje demakratyju ŭ Biełarusi ci, naadvarot, asłabić?
A.M.: Rasiejski kapitał, jaki siudy idzie, nia vielmi dobraha pachodžańnia, i ja bajusia, što heta budzie adnabokaja pryvatyzacyja. Kapitał moža prychodzić z Tajvaniu, Złučanych Štataŭ, Francyi, Rasiei, ale, kali Biełaruś atrymaje pryvatyzacyju tolki praz rasiejskija hrošy, budzie poŭnaja zaležnaść, čaho nielha dapuskać. Tym bolš što miascovyja biznesoŭcy amal nia majuć mahčymaściaŭ brać udzieł u pryvatyzacyi. Šmat maich siabroŭ zajmalisia biznesam, i paśpiachova. Bolšaść ź ich za apošnija hady abo zakryli svaje pradpryjemstvy, abo vyvieźli kapitał u susiednija krainy, časta navat kirujučy hetymi pradpryjemstvami z Horadni. Jašče niekatoryja pierajaždžajuć u Miensk. Majem kancentracyju kapitału ŭ stalicy i biednaść u rehijonach.
“NN”: Kali b vy stali meram Horadni, ci znajšli b zachodniaha investara?
A.M.: Kali ŭ krainie ŭmovy absalutna admoŭnyja dla investaraŭ, to ŭ adnoj Horadni kamunizmu nie zbuduješ. Na pačatku 90-ch, kali ja byŭ vice-meram u Horadni, na mnohaje ŭdavałasia znachodzić hrošy z eŭrapiejskich krynicaŭ.
“NN”: Što Vy dumajecie pra schod intelihiencyi, zaplanavany na listapad?
A.M.: Mała pra heta viedaju, mała viedaju pra jahonyja mety.
Domaša vyłučyli
95 haradoŭ
“NN”: Raźvićcio palityčnaje i kulturnaje sytuacyi ŭ Biełarusi zaležyć ad taho, ci ŭdasca kandydatam, nastrojenym patryjatyčna i demakratyčna, prajści ŭ miascovyja saviety. Tyja, chto projdzie, buduć roščynaju dla novaje palityčnaje siły i aporaju, da jakoj buduć tulicca presa, kultura. Dyk moža, ludziam z eŭrapiejskimi pohladami varta iści nie ad partyj, a samastojna, bo partyi siabie mocna dyskredytavali?
A.M.: Sapraŭdy, lahčej budzie prajści čałavieku, jaki nie naležyć da partyi. Rejtynh partyj nadzvyčaj nizki. Jany pieratvarylisia, asabliva na miascovym uzroŭni, u kluby palityčna zaanhažavanych ludziej, adnadumcaŭ, jakija źbirajucca razam i abmiarkoŭvajuć spravy. Partyi nia mohuć, časta nia ŭmiejuć pracavać z nasielnictvam. Toje, što ludzi siońnia nia jduć u partyi, možna zrazumieć: tam niama čym zajmacca. U Miensku možna vyjści na vulicu, a ŭ Zelvie? Ich tam 10 čałaviek. Što im rabić? Ładzić pikiety? Ź ich tady ludzi śmiajucca!
Ale ja aptymist absalutny. Biełarusy ŭžo adčuli smak narmalnaha hramadzkaha žyćcia. Užo jość ludzi, u jakich niama strachu i jakija ŭmiejuć rabić. Šeść-siem hadoŭ tamu byŭ nul, a siońnia ludzi jość. Inšaja sprava, jak ich rasstavić, skampanavać.
Vielmi važna na miascovym uzroŭni — heta ž miascovyja vybary — abjadnacca ludziam u kaalicyi. Što heta buduć za kaalicyi? Jość dva roznyja padychody. Abo kaalicyja ŭsich palityčnych i hramadzkich siłaŭ, jakija vyznačajuć kandydataŭ i dzielać akruhi. Abo kaalicyja jak časovy klub tych, chto choča iści na vybary i kamu my daviarajem. I tady my pracujem na ich, niezaležna ad ich partyjnaj prynaležnaści, a hramadzkija i palityčnyja arhanizacyi tolki spryjajuć hetamu abjadnańniu mahčymych kandydataŭ, a nie vyznačajuć ich — u nas u Horadni, vidać, budzie tak.
“NN”: Vy sami budziecie balatavacca?
A.M.: Nie. Ja b chacieŭ, kab pajšło bolš moładzi, biznesoŭcaŭ, novych ludziej.
“NN”: Jakaja ideja kiruje Vami?
A.M.: Ideja vielmi prostaja: ja lublu svaju ziamlu i nikudy nie źbirajusia adjaždžać. Ja chaču žyć u pryhožaj krainie, demakratyčnaj, svabodnaj, bahataj. Dla hetaha siońnia možna najbolš zrabić u hramadzkim sektary. I ŭ im za apošnija hady zroblena šmat. Hadoŭ piać tamu nie było hramadzkich arhanizacyjaŭ, a pierad vyłučeńniem Domaša 95 haradoŭ mieli strukturavanuju, dyscyplinavanuju apazycyju. Nia naša meta — zajmacca palitykaj, ale, kali pryjšoŭ momant i partyjam nie chapała siłaŭ, hramadzki sektar adyhraŭ svaju rolu. Ludzi byli niaśmiełyja — siońnia śmiełyja, byli nieadukavanyja — siońnia adukavanyja. I mnie heta cikava, choć ja časta škaduju, što nie mahu zajmacca svaim lubimym Paniatoŭskim, što lažać niedapisanyja knižki.
“NN”: Čamu 95 haradoŭ nie zmahli nastajać na kandydatury Domaša?
A.M.: Mahli. Adnak tady ŭ mnohich była iluzija, što hałoŭnaje — nia meta, pieramoha na vybarach, hałoŭnaje — abjadnacca.
“NN”: Kali b kandydatam byŭ nie Hančaryk, a Domaš, vynik byŭ by inšy?
A.M.: Kali b jaho vyłučyli jak Hančaryka, uletku, mała što źmianiłasia b. Moža, da apazycyi lepš stavilisia b, bo za Domaša značna lahčej było ahitavać, na Domaša reahavali dobra, jon byŭ pazytyŭnaj fihuraj. I my rabili pazytyŭnuju kampaniju. My nie kazali, što Łukašenka drenny, što jon stolki narabiŭ, my kazali, što Domaš dobry — mocny, daśviedčany były hubernatar dobraj vobłaści. Čaho nie było ŭ Hančaryka — tam tolki nehatyŭnaja kampanija išła.
Toje, što adzin Domaš z usioj piaciorki mieŭ šancy być pryniatym u maleńkich haradkach i vioskach, nam było jasna jašče ŭzimku. Dosyć było pryjechać da lideraŭ niejkich Kaściukovičaŭ ci Voršy i zapytacca ŭ ich. Niaŭmieńnie pajechać na peryferyju i tam zapytacca ŭsio zmarnavała.
Kali Domaš pryjšoŭ na pasiedžańnie piaciorki, dzie vyznačyli, što adzinym kandydatam stanie Hančaryk, pa čatyroch pakaźnikach ź piaci Domaš išoŭ napieradzie. A zrabili Hančaryka. Adzinym arhumentam było: ty pa ŭsich parametrach lepšy — ličyli dva razy, — ale Maskva ciabie nia prymie, i namenklatura taksama, tamu što ty BNFaviec. A ŭ taho Hančaryka šancaŭ nie było, bo, jak tolki my pačynali ŭ maleńkich haradkach havaryć pra Hančaryka, ludzi nam adrazu — i na ŭschodzie, i na poŭnačy, i na zachadzie — dva arhumenty suprać. Pieršy: jon kiruje prafsajuzami, a prafsajuzy nam nikoli ničoha nie zrabili; i druhi arhument: jon pensijaner. I ničoha niamožna było skazać.
Vinavaty KRDS
“NN”: Čamu ž apazycyja pravaliła vybar?
A.M.: KRDS nia zdaŭ ekzamenu. Nia vybraŭ — pavinien byŭ vybrać. Musiŭ pravieści na ŭzdymie Kanhres demakratyčnych siłaŭ — nie pravioŭ, i ŭsio aŭtamatyčna pierajšło ŭ inšyja ruki. KRDS zhubiŭ aŭtarytet. Cikaŭnaść źnikła, žurnalisty pierastali chadzić na pasiedžańni, moładź u kalidory kryčała “Hańba!” Usio heta było. Vinavaty, biezumoŭna, KRDS. Kali b uvosień byŭ vyznačany adzin kandydat i vyniesiena ŭsio heta na kanhres, hetaha kandydata možna było b raskrucić. My stracili nia tolki inicyjatyvu, my stracili mahčymaść sabrać paŭmiljona podpisaŭ — nijakaj prablemy nie było b — za adnaho kandydata.
Kali b Domaš byŭ adzin i za jaho sabrali paŭmiljona podpisaŭ, to, pa-pieršaje, apazycyja padvysiła b svoj aŭtarytet, navat u vypadku parazy. Nia soramna było b prajhrać dastojna, pakazaŭšy ludziam, što ŭ nas jość siły i čałaviek. My zrabili strašennaje — vyklikali skiepsys narodu. Usie chacieli, bačyli, dumali, što štości ździejśnicca, i raptam — pšyk poŭny. Dyj pa Maskvie było vidać, što jana kahości šukaje. Kahości inšaha.
“NN”: A ciapier Łukašenka nie zadavalniaje Maskvu?
A.M.: Siońnia heta vidavočna paśla słovaŭ Pucina, kamentaroŭ na ORT. Šaniec u apazycyi byŭ adzin — sabrać za adnaho kandydata 500—600 tysiač podpisaŭ. Maskva ličycca ź siłaj i pryniała b luboha čałavieka. Słabych nie pavažajuć.
Biełaruś — superstabilnaja kraina
“NN”: Ciapier apazycyja słabaja. Ci možna joj raźličvać na dapamohu Zachadu?
A.M.: Zachad nikoli nia budzie finansavać partyi. Heta zabaroniena mižnarodnymi praviłami. Jon moža dapamahać hramadzkim arhanizacyjam, ŚMI, prafsajuzam. Hetaja padtrymka budzie źmianšacca. U śviecie źjavilisia inšyja pryjarytety. Pieraraźmierkavańnie cikavaściaŭ. Dla Złučanych Štataŭ Biełaruś adkaciłasia na dziasiatyja pazycyi, a była na pieršych. Treba ŭsio bolš i bolš raźličvać na svaje siły. Padychod Zachadu taki: kali kraina stabilnaja — cikavaści mienš. Eŭropa cikavicca svaimi spravami, a vakoł pavinna być zona stabilnaści — nie demakratyi, a stabilnaści. Biełaruś u hetym sensie superstabilnaja kraina i hetym zadavalniaje Zachad. Taki siońnia padychod.
“NN”: Jelcyn chacieŭ by stać kiraŭnikom sajuzu Biełarusi i Rasiei. Jak Vy da hetaha staviciesia?
A.M.: Ja jaho vielmi pavažaju, liču, što heta histaryčnaja asoba, ale chaj by jon lepš spakojna adpačyvaŭ na pensii. Ščyra skažu, što mianie prablema sajuzu — moža, ja rassłablajusia — nia tak mocna turbuje. Bolš važnaja dla mianie prablema — heta maładoje pakaleńnie, prychod novych ludziej. U nas na vybary pryjšło šmat novych ludziej, a my ich ciapier hublajem. My ich nie ŭciahnuli ŭ pracu — ni ŭ palityčnuju, ni ŭ hramadzkuju.
“NN”: Vy sami jakraz z hałavoju ŭciahnulisia ŭ hramadzkuju pracu. Ab navukovaj karjery nie škadujecie?
A.M.: Sapraŭdnym navukoŭcam, fizykam, ja pierastaŭ być, kali pačaŭ zajmacca krajaznaŭstvam. Ja zachapiŭsia historyjaj Haradzienščyny, vioŭ pieradačy na telebačańni, siadzieŭ u archivach Krakava, Maskvy, Vilni. A fizyka… pierastała mnie być takoj cikavaj, jak raniej. Jana dapamahła mnie ŭ žyćci — navučyła lahična dumać, chutka prymać rašeńni. Kab zajmacca navukaj, treba nadzvyčaj mnoha času. I navuka — heta kamernaja reč, a mnie padabajecca być siarod ludziej.
Praściejšymi treba być
“NN”: Čamu na bazie pieradvybarčaha jadnańnia vakoł Domaša nie paŭstała novaja partyja?
A.M.: Da vybaraŭ, kali było niezadavalnieńnie tym, što adbyłosia, prapanovy takija byli: davajcie z “Rehijanalnaj Biełarusi” zrobim palityčnuju partyju. Surjoznaja chvaroba Domaša pieraškodziła. A heta treba było rabić adrazu, siońnia heta ŭžo niemahčyma. Kaalicyja nia moža ŭźniknuć tolki na lozunhu jakim-niebudź. Patrebnaja dziejnaść. Jość dziejnaść — budzie abjadnańnie. Siońnia takoj dziejnaści niama. Kali jduć prezydenckija vybary, treba abjadnańnie ŭsioj krainy, struktura, piramida…
“NN”: Heta značyć, takaja siła ŭźniknie pierad parlamenckimi vybarami?
A.M.: Mahčyma, pierad parlamenckimi. I napeŭna, pierad prezydenckimi.
“NN”: Domaš byŭ “varaham”, naniatym demakratyčnym rucham. Hetkich “varahaŭ” nabiehła śviet… Jość sapraŭdnaja patreba rekrutavać lideraŭ, jakija nie prajšli škoły padpolla, apazycyjnaha ruchu?
A.M.: Ja b nie bajaŭsia “varaha”, kali brakuje svajho. Na toj momant heta było pravilnym. Pošuk tre było vieści nie siarod lideraŭ apazycyi, heta była ćviarozaja acenka. I “varahi” mohuć być. Pakul nia źjavicca lider z maładoha pakaleńnia, ja nia baču ŭ hetym prablemy.
“NN”: Ci moža Domaš być zapatrabavany Vašymi palityčnymi apanentami?.. Pamiatajecie toj słavuty zdymak: Łukašenka z pavahaju paciskaje ruku Domašu na cyrymonii ŭručeńnia kandydackich paśviedčańniaŭ?
A.M.: Domaš — prystojny čałaviek. Jon kazaŭ nam: “Nadzvyčaj ciažka, kali tabie praciahvajuć ruku, nie pacisnuć jaje”. Ja tak dumaju, što i mnie było b ciažka. Niekatoryja ličać, što heta pijaraŭski chod mocny. A jaki tam pijar? Vybary pakazali, što nijakaha asablivaha pijaru ŭ Biełarusi być nia moža. U Biełarusi ŭsio strašenna prosta. My dumali pra pijar, nastvarali hrupaŭ pa pijary, ale heta ŭsio nie spatrebiłasia. U krainach, dzie raźvitoje telebačańnie, mo i jość niejki pijar. A ŭ nas prosta treba adčuć, jaki čałaviek moža spadabacca.
Hutaryŭ Mikoła Buhaj
Kamientary