Mierkavańni99

Kupiŭ rybu pa-rusku, a ŭ joj nie akazałasia... ryby

Kamierton Siarhieja Vahanava.

«...Nu, žonka, siońnia ŭ nas s taboj rybny dzień!» Z hetym niemudrahielistym žartam ja dastaŭ z pakieta dźvie davoli važkija skrynački z folhi: «Vo! «Ryba zapiečanaja pa-rusku»...

...Chto pamiataje, chto na toje zabyŭsia, moładź uvohule nie viedaje, što mo dvaccać apošnich savieckich hadoŭ isnavała takaja zaviadzionka — rybny dzień. U jakim by kutku SSSR ni zaśpieŭ vas čaćvier, uvieś dzień hramadskaje charčavańnie častavała naviedvalnikaŭ vyklučna rybaj. Jano, moža, było i niadrenna, bo ryba — heta fosfar, a fosfar — heta rozum. I ŭ peŭnym sensie možna ličyć, što mienavita rybny dzień paspryjaŭ zakančeńniu «raźvitoha sacyjalizmu». Možna navat ujavić sabie, nakolki chutčej adbyvaŭsia b hety histaryčny praces, kali b rybnym byŭ kožny dzień tydnia. Ale na tydzień ryby naŭrad ci chapiła b, bo adzinaj rybaj na ŭsio hramadskaje charčavańnie savieckaj impieryi byŭ chiek...

...Žonka nabliziła skrynačku ź ježaj da nosa, pramarmytała niešta padobnaje na «moža i ničoha» i sunuła ŭ mikrachvaloŭku. Praź jakuju chvilinu «ryba pa-rusku» — 47 tysiač 800 za kiło! — była pakładziena na talerki. Ale ryby tam nie było...

«Nu, što za durny dzień hety čaćvier!» — dumaŭ ja, znoŭku nabližajučysia da kramy, u kulinaryi jakoj nabyŭ «rybu...» biez ryby.

Pačaŭsia jon z Kamaroŭki — hetaj nievyčarpalnaj krynicy viedaŭ pra žyćcio jak jano jość. Najpierš tknuŭsia ŭ čarhu za tvarahom — najlepšuju, kali pamału, ježu dla pažyłych ludziej. Raptam niejki małady chłopiec u paciortych džynsach i staptanych sandalach upeŭniena abminaje čarhu, raskryvaje torbu, a pradavačka padaje jamu niekalki vializnych butelek z chatnim małakom... «Hałota! — uzdychaje pradavačka. — U jaho dva staryja na rukach, akramia tvarahu mała što jaduć. A doraha. Dyk viedajecie, što prydumaŭ? Kuplaje małako, achinaje kastrulu elektrahrełkaj... Dobry, havoryć, tvaroh atrymlivajecca...»

Trochi paspračalisia nakont vyhady, i, ździŭleny vynachodnictvam junaka, ja rušyŭ šukać syr — «chaj sabie nie vielmi tanny, ale kab smačny, ź dziračkami!»

Šukaju, šukaju... A voś i niejki «Maasdam», jakraz ź dziračkami. Košt ništo sabie — 92 tysiačy. A pobač — taksama «Maasdam», pa 81 j. «Čamu tak?» — pytajusia. — «A vy hladzicie ŭvažliva. Bačycie? Adzin z Hałandyi, druhi ź Niderłandaŭ...» — pašyryła maje hieahrafičnyja viedy pradavačka.
«A z Hałanskich vyšyń jašče nie pryvozili?» — «Pakul nie». — «Što ž, pačakajem», — adkazaŭ ja i nakiravaŭsia za «Hałandskim» z Pružan...

Zastavaŭsia krop, 50 hramaŭ. U pošukach bolš śviežaha ja pajšoŭ pa šerahach, adkul dychali zialonym vodaram hurki ź Pinska, matava bliščeli niezaŭvažna prymiatyja pamidory ź Ispanii, pamarančavym napaminam pra biaskoncuju revalucyju sačylisia apielsiny ź Jehipta i pryzyŭna ilśnilisia ciomna-čyrvonymi maślistymi skabami miasistyja hreckija kłubnicy...

Voś tut ja i natyknuŭsia na dziŭnuju karcinu.

Prysieŭšy na kukiški, ź dziasiatak žančyn zusim nie bamžavataha vyhladu, chutčej byłyja nastaŭnicy ci doktarki, lichamankava nabivali torby, pakiety, što ŭ kaho, kłubnicami, vykinutymi na śmietnik.
Vakoł taŭklisia ŭ namahańniach prabicca da kłubnic jašče kolki žančyn, a pasiaredzinie ŭzvyšaŭsia, nachiliŭšysia na bok, kantejnier, adkul užo zvalvalisia pustyja, z čyrvonymi plamami i rahami, skryni...

...Nakont «ryby pa-rusku» my z Žannaj Mikałajeŭnaj, dyrektarkaj kramy, i Śviatłanaj Uładzimiraŭnaj, zahadčycaj kulinarnaha cecha, davoli chutka znajšli parazumieńnie. Jany navat nie torkali videlcam u svoj «rybny» pradukt, adrazu pačali spužana vybačacca. Ale daviedacca, kolki ryby pavinna być u «rybie...», ja na toj momant tak i nie zdoleŭ — kuchar raptam akazałasia ŭ adpačynku, a buchhałtarka razam z parolem ad kalkulacyi trymała niedzie ispyty na pravy kiroŭcy aŭto...

Praź dzień Žanna Mikałajeŭna padziakavała za padkazku i paviedamiła, što ad siońnia «Ryba zapiečanaja pa-rusku» nazyvajecca «Bulba...»

Niechta, musić, čakaje ad mianie proźviščaŭ, numara kramy, hańbavańnia i navat zajavy dziela raspačynańnia kryminalnaj spravy. Ale, na moj pohlad, niama ŭ hetych źviestkach i dziejańniach anijakaha sensu.

Jaki sens vykryvać drobnych złodziejaŭ, žulikaŭ i machlaroŭ u krainie, dzie viadoma chto nabrakaje hrašyma ad handlu bienzinam pad nazvaj «rastvaralniki», a byłyja nastaŭnicy ci doktarki ledź nie bjucca za kłubnicy sa śmietnika?!

A mo tamu tak adbyvajecca, što zhubiŭsia niedzie ŭ łabiryntach historyi rybny dzień z admarožanym chiekam i niama ŭžo jak zdabyvać fosfar, kab nablizić lepšaje budučaje?

Fosfar, jakoha kaliści tolki na toje i chapiła, kab zamianić nazvu — z «raźvitoha» na «rynkavy»...

[email protected]

Kamientary9

Ciapier čytajuć

Kalekcyju karcin Viktara Babaryki raspradajuć ź vialikimi źnižkami. Ale biez samaha darahoha dla jaho tvora4

Kalekcyju karcin Viktara Babaryki raspradajuć ź vialikimi źnižkami. Ale biez samaha darahoha dla jaho tvora

Usie naviny →
Usie naviny

«Adbiarycie ŭ hetych nieadekvatnych piłu!» Jak deputaty «naviali paradak» na histaryčnych mohiłkach u Breście3

Babaryka: Kalehi, jakija dali pakazańni suprać mianie, nie zmohuć patłumačyć, čamu heta zrabili, kab nie stracić pavahu ŭnukaŭ14

«Spačatku było ciažka, a potym zvykaješ». Eks-hulec zbornaj Biełarusi vosiem miesiacaŭ pravioŭ u ŁPP10

Na trasie M1 uklučyli ekśpierymientalnuju sistemu łazieraŭ dla kiroŭcaŭ2

«My ničoha nie baimsia»: Zialenski prakamientavaŭ pahrozy z boku Irana

Madžtaba Chamieniei vyžyŭ padčas abstrełu Izraila, bo vyjšaŭ u toj momant z domu2

Što aznačaje rasśledavańnie Mižnarodnaha kryminalnaha suda dla Łukašenki i biełarusaŭ? Tłumačyć Kaciaryna Dziajkała19

Piać tendencyj, jakija źmianiajuć suśvietny rynak štučnaha intelektu4

Aleś Bialacki sustreŭsia z prezidentam Čechii

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Kalekcyju karcin Viktara Babaryki raspradajuć ź vialikimi źnižkami. Ale biez samaha darahoha dla jaho tvora4

Kalekcyju karcin Viktara Babaryki raspradajuć ź vialikimi źnižkami. Ale biez samaha darahoha dla jaho tvora

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić