Mierkavańni11

Viktar Marcinovič: Zakon niepaźbiežnaści psavańnia

Kali vyłučyć praviła, pa jakim žyvie dy pamiraje lubaja biełaruskaja ŭstanova, dzie adny ludzi za hrošy padnosiać ježu dy pitvo inšym ludziam, farmulavacca hetaje praviła budzie vielmi prosta: usio niepaźbiežna psujecca.

Upieršyniu ja sutyknuŭsia z hetaj zahadkaj, kali byŭ studentam dy zachodziŭ marnatravić svaje pieršyja zarobki ŭ cudoŭny barčyk «Filins» na vulicy Vaładarskaha. Tam było šykoŭna, darahija vy maje! La ŭvachodu stajała fartepijana, pad jakoje piatničnymi načami śpiavała džaz vypusknica biblijatečnaha adździaleńnia Inkulta. Tam vypivali akciory raźmieščanaha niepadalok teatra. Tam padavali smažanaje miasa pad syram, jakoje dla smaku azdablali apielsinavymi kavałačkami.

Ilustracyjnaje fota barpass.by. Kaviarnia «Fielini»

«Filins», jak i ŭsio ŭ hetym horadzie na ŭźbiarežžy Lety, pratrymaŭsia niadoŭha. Spačatku źmianili šyldu. Potym stali ekanomić na apielsinach. Narešcie znakamitaja filinsavaja śvinina zrabiłasia zvyčajnym savieckim «miasam pad syram». Kali ja zavitaŭ u hety padvalčyk apošni raz, ubrany cyhanskim baronam pjany bambiza za susiednim stolikam davodziŭ zuchavatamu siabru, apranutamu jak vykładčyk ideałohii ŭ vyšejšaj škole milicyi, što ŭsich tyhraŭ u Sibiry źjeli kitajcy (toj piarečyŭ, što «my, ruskija» sami kaho chočaš źjamo). Heta było kałarytna, ale šoŭ-prahramy ja nie zamaŭlaŭ.

U «Hrunvaldzie», napeŭna, chacia b raz u žyćci siłkavaŭsia luby śviadomy (ci padśviadomy) suajčyńnik: biełaruskamoŭnaje mieniu, słavutaja historyja, dobraje raźmiaščeńnie. Nie tak daŭno, špacyrujučy ŭ pošukach kamfortnaha prysiadu dla razmovy sa znakamitym sivabarodym fiłosafam, ja, zabyŭšysia na sfarmulavanaje ŭ zahałoŭku praviła, vyrašyŭ zaprasić surazmoŭcu da siadzieńnia na ŭtulnaj terasie. Bo na terasie sam byŭ hadoŭ piać tamu, i tady spadabałasia. My zamovili adzin haračy napoj, adzin chałodny napoj, adnu vadzičku. Na dvaccataj (!) chvilinie čakańnia mnie zrabiłasia soramna: takich ludziej, jak moj słavuty kampańjon, nie pryniata prymušać čakać. Ja padyšoŭ da mieniedžara zały i vielmi vietliva zaprasiŭ paskoryć absłuhu. Napoi prynieśli. Prabačeńni – nie. Voś jašče: mieniu ŭ hetaj ustanovie biełaruskaje, aficyjanty adkazvajuć pa-rusku. Što b skazaŭ Vitaŭt?

Ja nie vielmi lublu žalicca na žyćcio i drennaje absłuhoŭvańnie, to, kali płanavaŭ hety tekst, vyłučyŭ niekalki katehoryj kaviarniaŭ, jakija nie psujucca.

Naprykład, ustanovy nacyjanalnaj kuchni: chačapury pa-adžarsku ŭ armianskaj restaracyi «U siabroŭ» zaŭsiody było fantastyčnym: i adrazu paśla adkryćcia, i praź niekalki hadoŭ isnavańnia. Adno drenna: «U siabroŭ» zakryli ŭ suviazi z budaŭnictvam ofisa «Hazprama». Ci «Bibłas»: šaŭrma tut zaŭsiody budzie ci nie najlepšaj u Biełarusi.

I voś druhim typam kaviarniaŭ, jakija nibyta zastrachavanyja ad psavańnia, ja źbiraŭsia nazvać ustanovy sieciŭnyja. Usio ž taki markietynh, kantrol jakaści, mieniedžary-supiervajziery. Dyk nie! Prynamsi, z hetaha vyklučeńnia jość vyklučeńni. I kali «Tempa» jašče trymajecca niedzie na ŭzroŭni vilenskaj Cili Pizza, dyk miescajka pad jaskravaj šyldaj T. G. I. Fridays zajmaje asobnuju staronku ŭ tapahrafii majoj razhublenaści.

Adnojčy my śviatkavali tut dzień narodzinaŭ u ciesnaj kampanii ludziej, jakija ź simpatyjaj staviacca da amierykanskaj food culture. Imianińnicaj byŭ zamoŭleny «Džek Deniełs burhier». I voś treba ž takomu zdarycca: jaho pryhatavali, potym ź niejkich niezrazumiełych pryčyn nie padali ŭ čas, u vyniku čaho toj schaładnieŭ i skaścianieŭ, by niabožčyk. Vidavočna, jeści heta było niemahčyma, i kali jaho zaviarnuli, stračanuju stravu nie pryhatavali nanoŭ, jak varta, a zaciaplili ŭ mikrachvaloŭcy (ci duchoŭcy?) i voś u takim vyhladzie – sa źlipłaj harodninaj dy raźmiakłaj bułačkaj – prynieśli da stała. Imianińnica pryniała za asabistuju kryŭdu. Što praŭda, paśla taho jak aficyjantcy była patłumačanaja mizanscena, za niekranuty burhier dazvolili nie płacić. A taksama prapanavali gratis biezałkaholnyja kaktejli – bačycie, to bok adroźnieńni ad biełarusaŭ usio ž jość! Ale niejak z taho času mianie ŭ T. G. I. Fridays nie vielmi ciahnie.

Nu, i heta nie staličnaja chvaroba. Heta chalera ahulnarespublikanskaja. Takaja słaŭnaja była «Karova» ŭ Bieraści, jak tolki adkryłasia. Voś tut ja zaznačaŭ, što stejk, jakim ja pałasavaŭsia ŭ hetym horadzie, byŭ, mahčyma, najlepšym u maim žyćci. I kaštavaŭ hety kranuty duchmianymi travami cud usiaho 90 tysiač. Dyk voś, u druhi moj pryjezd u Brest u hetaj ustanovie było tłumna, stejk kaštavaŭ užo 200 tysiač (dalar z taje pary tolki źniziŭsia), i, samaje prykraje, heta byŭ prosta stejk, zvyčajny kavałak miasa, jaki možna pažavać dzie zaŭhodna.

Z «Karovaj», darečy, usio zrazumieła: tudy, pryciahnuty niekali fajnym kucharstvam dy zusim nie biełaruskaj atmaśfieraj, źbiehsia natoŭp. Natoŭp – adna z najbolš raspaŭsiudžanych pryčyn źnižeńnia jakaści absłuhoŭvańnia ŭ našych lubimych miescach. Haspadary praz adsutnaść volnych stolikaŭ ličać, što jany najlepšyja, a najlepšym usio dazvolena, i vokaimhnienna najlepšymi być pierastajuć.

Heta historyja pra dvaccać chvilin čakańnia adnaho haračaha napoju, adnaho chałodnaha napoju, adnoj vadzički.

Druhaja pryčyna – źmiena ŭładalnika, šyldy, kancepcyi i, jak vynik, – jakaści zaŭsiodnikaŭ (hello, kaviarnia «Mistral» – taja samaja, u jakoj ja niekali vuzkim kołam śviatkavaŭ vychad «Sfahnumu»). My ŭsie jenčyli, kali zakryŭsia «Stary Miensk». Ale na jahonym miescy ŭźnikła i navat niejki čas trymałasia cudoŭnaje miescajka Brew Bar Minsk, kudy ja praz pałovu praśpiekta ciahnuŭsia, kab vypić fłet uajt. Potym Boh hetaha horada znoŭku mirhnuŭ, Brew Bar Minsk źnik, a ŭ tym, što źjaviłasia za im, fłet uajta ŭ mieniu ŭžo nie było (prynamsi, u toj pieršy i apošni raz, kali ja tudy zachodziŭ).

I jak ža cudoŭna ŭ takich varunkach usłavić redkija miescy, jakija nie zdradžvajuć ni ad pačatku ŭstanoŭlenaj jakaści kucharstva, ni standartam vietlivaści – niečakany Latte na Płatonava, čakany Newscafe na Marksa (uładalnik źmianiŭsia, niešta hałoŭnaje – nie), i jašče niekalki placovak, u jakija ja čas ad času zachodžu.

Usio apisanaje vyšej – nie drenna. Usio apisanaje vyšej – nasamreč nie pra słabuju kulturu charčavańnia ŭ Minsku. Tak prajaŭlajecca zakon žyćcia i zakon śmierci. Bo niepaźbiežnaść psavańnia harantuje i niepaźbiežnaść źniknieńnia, chaj sabie tyja ci inšyja śvinskija miescy jašče trymajucca na pavierchni blizkaściu da centra ci najaŭnaściu kantaktaŭ u viedamstvach, jakija talenavita truciać kankurentaŭ pad vidam zabieśpiačeńnia charčovaj biaśpieki spažyvalnikaŭ.

Usio miortvaje budzie miortvym, prosta pamirać budzie daŭžej. Zamiest hetaha źjavicca novaje, jakoje znoŭku sapsujecca. Praź dźvieście hadoŭ treciaja hienieracyja restarataraŭ niezaležnaj Biełarusi ŭciamić, što aranžu da miasa škadavać nie treba navat kali ŭ ciabie overbook pa paniadziełkach. Koła sansary zapavolicca. Nu a pakul, jak viedajecie, dzie ciapier tanna i smačna – biažycie dy łasujciesia. Bo chutka… nu, vy sami razumiejecie!

Kamientary1

Ciapier čytajuć

Łatuška pieramoh usich na vybarach u Kardynacyjnuju radu

Łatuška pieramoh usich na vybarach u Kardynacyjnuju radu

Usie naviny →
Usie naviny

Biełaruski VUP upieršyniu sioleta pieravysiŭ uzrovień minułaha hoda

Zavočna buduć sudzić Siarhieja Michałka22

Abiacanaja kaviarnia ŭ minskaj vodanapornaj viežy pakul tak i nie adkryłasia1

Viadomy brytanski videabłohier skłaŭ rejtynh krain byłoha SSSR. Biełaruś pastaviŭ na pieršaje miesca. Čamu?22

Cichanoŭskaja: Łukašenka viadzie Biełaruś da vialikaj biady13

Łaŭroŭ vyklučyŭ udzieł Rasii ŭ «Jeŭrabačańni» z-za satanizmu5

U Vienhryi zajac skoknuŭ samakatčyku ŭ tvar i źbiŭ jaho na ziamlu9

U Homieli adbyŭsia jašče adzin vypadak napadu biazdomnaha sabaki na dzicia 1

Ci nie zdaracca letam masavyja admieny avijarejsaŭ praz deficyt paliva?

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Łatuška pieramoh usich na vybarach u Kardynacyjnuju radu

Łatuška pieramoh usich na vybarach u Kardynacyjnuju radu

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić