Čas patrabuje novaha sposabu ŭzajemadziejańnia miž žurnalistami i palitykami, navat kali jany dziejničajuć u padpolnych umovach. Piša Vital Taras.
Čas patrabuje novaha sposabu ŭzajemadziejańnia miž žurnalistami i palitykami, navat kali jany dziejničajuć u padpolnych umovach. Piša Vital Taras.
Chto kaho napałochaŭ?
Kažuć, što vialikaje lepš vidać z adlehłaści. Toje, što maštab sakavickich padziejaŭ u Miensku vychodzić daloka pa-za ramki zvyčajnaj kampanii pratestu, było adrazu vidavočna. Ničoha padobnaha da Płoščy pavodle dziorzkaści i kreatyŭnaści nie ŭdavałasia zarhanizavać ciaham papiarednich dziesiaci hadoŭ. Ale čym bolš času adździalaje nas ad tych padziejaŭ, tym bolš razmytymi vyhladajuć ich kontury, tym bolš ćmianymi padajucca nastupstvy Płoščy. Isnuje realnaja pahroza taho, što hetyja padziei pieratvoracca ŭ čarhovy mit ci navat anekdot. Dakumentalnyja knihi, jakija, biez usialakaha sumnievu, buduć napisanyja pra namioty na Kastryčnickaj płoščy, stanovišča nia źmieniać. Uličvajučy ciapierašnija nakłady knih, ichnymi čytačami stanuć, u lepšym razie, tyja ž samyja ludzi, što prychodzili na Płošču.
Nijakaha paradoksu tut niama. Hramadztva ŭ cełym jak by nie zaŭvažyła Płoščy i tych, chto na joj byŭ. I sprava nia tolki va ŭładzie, jakaja ŭ pryncypie nia choča bačyć apazycyju va ŭpor. (Słovy kiraŭnika biełaruskaj dziaržavy padčas sustrečy z rasiejskim prezydentam u Sankt-Pieciarburhu ab tym, što i “dźvie tysiačy dla nas važnyja”, jašče bolš vyrazna padkreślili niežadańnie ŭłady ličycca z apazycyjaj).
Bolšaść abyvatalaŭ nie zaŭvažyła Płoščy nie tamu, što BT vystaviła nasielnikaŭ namiotavaha miastečka chulihanami i narkamanami, a tamu, što paŭsiadzionnaj śviadomaści ŭłaściva nia bačyć taho, što vychodzić pa-za ramki zvykłaha. Prezydenckija vybary ničoha ŭ pryncypie nie źmianili ŭ zvyčajnym paŭsiadzionnym raskładzie žyćcia miljonaŭ biełaruskich hramadzianaŭ. Tamu im niama spravy da taho, byli falšavańni padčas hetych vybaraŭ ci nie byli. Apazycyja, pakolki ŭ jaje nie było šancaŭ na pieramohu, i jana sama adrazu zajaviła ab hetym (!), nia zdoleła navat pa-sapraŭdnamu napałochać abyvatala mahčymaściu pieramienaŭ. I heta pry tym, što dziaržaŭnaja prapahanda sa svajho boku aktyŭna pałochała jaho dochłymi pacukami dy teraryzmam.
Vybary kanstatavali viadomy fakt — u Biełarusi niama hramadzianskaj supolnaści. Hramadztva zastajecca ŭ bolšaści svajoj atamizavanym. Kožnaja jahonaja “iačejka” zaniataja svaimi vuzka praktyčnymi prablemami — leciščam, domam, mašynaj, da jakich palityka maje vielmi ŭskosnaje dačynieńnie. U śviadomaści pieravažnaj bolšaści — anijakaha. A jnakš pahroza (niachaj sabie vydumanaja) zachopu ŭłady apazycyjaj pavinna była b vyvieści na vulicy adrazu paśla vybaraŭ miljony ludziej — baranić usienarodna abranaha prezydenta. Ničoha takoha ŭ Biełarusi navat ujavić niemahčyma. Pikiety beeresemaŭcaŭ i pensijaneraŭ suprać apazycyi zdolnyja vyklikać tolki ŭśmiešku.
Dabračynnaść z raźlikam
Uvažajecca, što ŭsiamu vinoj — niedachop infarmacyi. Voś kab udałosia achapić usiu Biełaruś niezaležnym radyjo-, a jašče lepš — televiaščańniem, zakidać jaje nasielnictva apazycyjnaj presaj, i elektarat adrazu paviarnuŭsia b na bok apazycyi. Takija razvažańni — zamki na piasku. Ciažka skazać, kolki jašče pavinna prajści vybarčych kampanijaŭ u Biełarusi, kab apazycyi narešcie stała zrazumieła — nichto ŭkładać hrošy ŭ sapraŭdy efektyŭnaje zamiežnaje viaščańnie na Biełaruś nia stanie. Samy jaskravy prykład hetamu — sytuacyja z radyjo “Svaboda”. Navošta stvarać novyja, słabyja radyjostancyi zamiest taho, kab dać hrošy na madernizacyju toj, što ciapier jość u Prazie, pabudavać mahutnyja pieradatčyki ŭzdoŭž miežaŭ Biełarusi? Zamiest hetaha idzie pastupovaja likvidacyja radyjo “Svaboda”. Pakul jašče jana nie pahražaje Biełaruskaj słužbie. Ale kali jana dalej budzie viaščać vyklučna na karotkich i siarednich chvalach, dyk pytańnie spakvala vyrašycca samachoć — cieraź niekalki hod u jaho prosta nie zastaniecca słuchačoŭ. Usie piarojduć na FM-prymačy ci buduć karystacca jašče bolš sučasnaj aparaturaj.
Pry ŭsioj rytorycy amerykanskaj administracyi, taksama jak i kiraŭnictva Eŭraźviazu, nakont padtrymki baraćby za demakratyju ŭ Biełarusi ni amerykanski kanhres, ni jakaja-niebudź inšaja struktura na Zachadzie nie razhladaje hetuju vysakarodnuju spravu jak pryjarytetnuju. Zachodnija palityki prymajuć rašeńni pad ciskam hramadzkaj dumki ŭ siabie ŭdoma. A jana farmujecca z dapamohaj ŚMI. Biełaruskaja apazycyja, nia majučy svabodnaj ajčynnaj presy i mocnaj infarmacyjnaj padtrymki na Zachadzie, vymušanaja źviartacca da zachodnich palitykaŭ biespasiarednie, praz asabistyja kantakty. Jaje lidery nadajuć hetaj spravie zašmat času i enerhii, a efekt čaściakom zastajecca vielmi abmiežavanym. Dastatkova ŭzhadać choć by słavuty śpis nieŭjaznych biełaruskich čynoŭnikaŭ, pryniaty Eŭraźviazam.
Zastajucca, zrazumieła, šmatlikija pravaabarončyja arhanizacyi i fondy na Zachadzie. Ale ž jany sami nia majuć dastatkova srodkaŭ i vymušanyja albo karystacca padtrymkaj dziaržaŭnych strukturaŭ, albo źviartacca pa dapamohu da roznaha kštałtu sponsaraŭ. A tyja redka zajmajucca čysta dabračynnaj dziejnaściu. U bolšaści vypadkaŭ u dabračynnych prajektach prysutničaje kamercyjny raźlik. Asabliva kali ŭ roli pasiarednikaŭ u dapamozie raźvićciu demakratyi vystupajuć hramadzkija arhanizacyi z krainaŭ byłoha SSSR. Było b niedarečna dumać, što karupcyja dy intryhanstva, jakija majuć hłybokija karani na ŭsioj postsavieckaj prastory, čamuści abyšli bokam niaŭradavyja, u tym liku demakratyčnyja arhanizacyi ŭ novych niezaležnych krainach.
Ale ž i ŭ tym razie, kali b udałosia ačyścić usie NDA ad arhanizacyjnaj niamohłaści dy finansavych złoŭžyvańniaŭ i byli stvoranyja idealnyja ŭmovy dla svabodnaha raspaŭsiudu infarmacyi z-za miežaŭ Biełarusi, unutry krainy sytuacyja naŭrad ci źmianiłasia b karennym čynam.
Terytoryja, svabodnaja ad cenzury
Tut varta adznačyć, što ŭ Biełarusi ŭžo ciapier isnuje davoli vialikaja terytoryja, svabodnaja ad cenzury. Heta Internet. Za apošni čas u Siecivie ŭźnikła vialikaja kolkaść Internet-resursaŭ, jakija prezentujuć biełaruskija moładzievyja hramadzianskija inicyjatyvy, ruchi, inšyja niefarmalnyja arhanizacyi. Mabyć, u hetym i jość hałoŭny efekt taje realnaje dapamohi, jakaja pryjšła, urešcie, u Biełaruś z Zachadu.
U Internecie možna ciapier zaŭsiody znajści śviežuju infarmacyju. I nia tolki ab zatrymańniach, sudoch, štrafach, zakryćci hazet dy inšych złoŭžyvańniach ułady ci akcyjach pratestu — hetkaha kštałtu infarmacyi chapała i raniej. Možna daviedacca ab reakcyi najbolš aktyŭnaj častki hramadztva na aktualnyja padziei, abmianiacca dumkami i navat — spryčynicca da niekatorych ź ich. Naprykład, u tych razoch, kali razmova idzie pra arhanizacyju jakoha-niebudź palityčnaha fłeš-mobu.
I voś tut vyjaŭlajecca, što hałoŭnaja prablema nie ŭ infarmacyi jak takoj. Krynicaŭ palityčnych ci pravaabarončych navinaŭ stanovicca ŭsio bolej, atrymlivać jaje stanovicca ŭsio lahčej dla davoli značnaj častki hramadztva. Nie staje mienavita asensavańnia i abahulnieńnia infarmacyi, analityčnaha pohladu na padziei — u tym liku, apošnija.
Heta tłumačycca, znoŭ ža, asablivaściami biełaruskaha hramadztva ŭ jahonym ciapierašnim stanie. Jano zastajecca zakrytym na ŭsich uzroŭniach — ad samaha vierchu da padmurkaŭ. My nia viedajem, što adbyvajecca va ŭładnych strukturach, kim i jak prymajucca rašeńni, što za imi staić. Nia tolki asobnyja fakty, ale ahułam stratehija ciapierašnich uładaŭ zastajecca absalutna nieprazrystaj — i ŭ dačynieńni da budučych cenaŭ na haz, i ŭ dačynieńni da kancepcyi sajuznaj dziaržavy Biełarusi j Rasiei, i va ŭsich inšych dačynieńniach. Jak i za savieckim časam, my zastajemsia dziaržavaj čutak. Zamiežnyja naziralniki vymušanyja kiravacca zdahadkami, albo rabić spekulacyi na temy palityki — kštałtu, čamu heta prezydenta znoŭ niama na ekranach telebačańnia voś užo piatyja sutki?
Kraina zahadak
I heta datyčyć nia tolki ŭładaŭ. Absalutna toje samaje možna skazać i pra apazycyjnyja partyi abo inšyja struktury. Treba pryznać, što Milinkievič i Kazulin stali ci nia pieršymi biełaruskimi palitykami, jakija pavodzili siabie padčas vybarčaj kampanii adekvatna ŭ dačynieńni da presy. Nie chavalisia, jak Domaš i Hančaryk, ad žurnalistaŭ, nie paźbiahali interviju, a pamočniki palityčnych lideraŭ spryjali hetym kantaktam. Ale skončyłasia vybarčaja kampanija, i ŭsio pajšło pa-raniejšamu.
Naprykład, los ruchu “Za Svabodu” — zahadka. Staŭleńnie lideraŭ abjadnanaj apazycyi da hetaha ruchu i da Milinkieviča asabista — zahadka. Stratehija apazycyi na bližejšyja miesiacy — absalutnaja zahadka.
Rašeńnie ruchu “Zubr” ab samalikvidacyi i jaho pryčyny — taksama zahadka. Zrazumieła, nie pra ŭsio treba viedać uładam. Jasna i toje, što pałovu pracy durniam nie pakazvajuć. Ale treba znajści niejki sposab uzajemadziejańnia pamiž žurnalistami i palitykami, navat kali jany dziejničajuć u padpolnych umovach. Bo jnakš usio zastaniecca, jak i raniej: palityki buduć sami pa sabie, žurnalisty — sami pa sabie, hramadztva — samo pa sabie.
Pry hetym vialikuju dolu adkaznaści pavinna ŭziać na siabie presa. Taptacca pa apazycyi — jakaja jana słabaja dy biezynicyjatyŭnaja (jak heta robić, skažam, “Biełhazieta”) nia prosta niekanstruktyŭna, ale ž prosta nudna dla čytača.
Sytuacyja siońnia vymahaje nie acenak —achvotnych pryhvazdavać apazycyju da haniebnaha słupa siońnia chapaje va ŭsich lahierach. Jana vymahaje pieradusim viedaŭ.
Nie kanstatacyi ŭsim daŭno viadomych iścinaŭ nakont pieravahi svabody nad niesvabodaj i nieabchodnaści adzinstva apazycyi, nie tearetyčnych kabinetnych razvažańniaŭ — a što było b, kali b nos Ivana Ivanaviča prystavić da hałavy Alaksandra Viktaraviča, a realnaha viedańnia taho, što adbyvajecca i čamu.
Najvialikšym rasčaravańniem budzie, kali my daviedajemsia, što pad pokryvam tajamnicy nasamreč pakul nie adbyvajecca ničoha. Što razmovy zastajucca razmovami i što Płošča zastałasia ŭsiaho tolki lehiendaju, pryjemnym uspaminam.
Ale samaje horkaje viedańnie ŭsio-tki lepš, čym niaviedańnie.
Kamientary