U rezydencyju Dzieda Maroza, što ŭ Biełavieskaj puščy, viartajecca Śniahurka.
Pavodle dobraj tradycyi tam projdzie śviata dla chłopčykaŭ i dziaŭčatak ź pieśniami, tancami, karahodami, blinami i, kaniečnie... aramatnaj harbataj.
Ličycca, što Dzied Maroz na leta zastajecca ŭ puščy, tolki apranajecca jon bolš lohka kab nie ŭprecć — u lohki kamzoł, bryl dy adziavaje sympatyčnyja bociki na nohi. A Śniahurka z nastupleńniem ciopłych dzion adpraŭlajecca na Paŭnočny polus.
Ciapier čytajuć
«Uźnikajuć ujaŭleńni, što palitviaźni musiać być stojkimi, sabranymi, udziačnymi. A realnaść roznaja». Pahavaryli ź ludźmi, jakija vodziać departavanych litaralna za ruku
Kamientary