Siamja naźbirała trochlitrovy słoik maniet. Kolki atrymałasia?
«Hrošy hetyja jak na hałavu ŭpali».

Siamja amal try hady źbirała hrošy ŭ słoiku, zakručanym pad nakryŭku. Tudy adpraŭlali nie ŭsiu reštu, a tolki dva vidy maniet. Praz try hady słoik adkryli, maniety ŭzvažyli i paličyli. Čytač Alaksiej padzialiŭsia vynikami ekśpierymientu, piša Onliner.
Mužčyna raspavioŭ, što ideju źbirać maniety padała nievialikaja zvyčajnaja skarbonka, jakaja apynułasia ŭ rasparadžeńni siamji. Jana była abjomam mienšym za litr, raśpiačatali jaje prykładna praz hod i naličyli kala 1500 rubloŭ. Ekśpierymient siamja vyrašyła praciahnuć, ale ŭ vialikich maštabach — novaj skarbonkaj staŭ trochlitrovy słoik, jaki zakrucili i zrabili prarez u kryšcy dla maniet.
Spačatku ŭ jaho adpravilisia zachavańni ź pieršaj skarbonki, a dalej muž i žonka rehularna papaŭniali słoik manietami. Časam štości padkidvali starejšyja svajaki.
Pry hetym damovy, što «kožny dzień my abaviazkova pavinny pakłaści hrošy ŭ skarbonku», u siamji nie było — adpraŭlali ŭ skarbonku reštu, kali jana była.
— Adkładali tolki rubiel i dva rubli, nie drabniej, — rastłumačyŭ Alaksiej pryncyp aščadku.
Raśpiačatvać słoik było vyrašana, kali toj zapoŭniŭsia davierchu. Praŭda, pierad hetym siamja nadumała jaho ŭzvažyć — atrymałasia amal 15 kiłahramaŭ maniet.

— Jak doŭha ličyli?
— Nasamreč, niadoŭha. Nas było šeść darosłych, chvilin za 20. Daŭžej pa časie ličyli hrošy ŭ banku na mašyncy.
— A jakaja ŭ banku była reakcyja?
— Niejkaja budzionnaja, jak byccam kožny dzień prynosiać takija hrošy. Mianiać na bujnyja nie zachacieli, skazali, što mohuć papoŭnić rachunak abo ŭkład. U mianie jakraz byŭ rachunak u hetym banku, tak što vybrali hety varyjant.
Alaksiej pryznajecca, što ŭ ich byli dumki patracić ekśpierymientalny aščadak — jakraz u dački dzień naradžeńnia chutka. Ale kali abmianiać aščadak na papiarovyja kupiury nie ŭdałosia, ich los vyrašyli takim čynam.
Siamji ekśpierymient spadabaŭsia, žadańnia ŭskryć prazrystuju skarbonku raniej času nie było, chaciełasia davieści spravu da kanca.
— Źbirać cikava. Kali maniet u vialikim słoiku było tolki na trecinu, zdavałasia, heta nikoli nie skončycca. A potym čas idzie, hladziš — słoik papaŭniajecca. Cikava było «dabić» jaho da kanca i pahladzieć, jakaja suma vyjdzie. Hrošy hetyja jak na hałavu ŭpali — na ich nie raźličvaješ, a potym hladziš — chop, i suma takaja dobraja, — kaža Alaksiej.
Takim čynam, momant iściny. U skarboncy było 3824 rubli.
Kamientary