Dzieviacihadovuju dziaŭčynku ŭ Minsku machlary prymusili astryhčy sabie vałasy
Spačatku machlary patelefanavali školnicy ad imia apieratara mabilnaj suviazi i paprasili nazvać adras pražyvańnia, kudy nibyta pavinny byli dasłać papiarovuju damovu.

Potym situacyja pajšła pa zvykłaj schiemie. Jany vymanili ŭ dziciaci kod z SMS-paviedamleńnia, nibyta dla paćviardžeńnia pasłuhi, paviedamlaje «Milicyja Minska».
Adrazu paśla hetaha dziaŭčyncy patelefanavaŭ u miesiendžary inšy nieznajomy, jaki pradstaviŭsia supracoŭnikam pravaachoŭnych orhanaŭ. Jon papraknuŭ školnicu za toje, što jana paviedamiła kod «złačyncam», i zajaviŭ, što ciapier jaje baćkoŭ pasadziać u turmu, a jaje samu adpraviać u dziciačy dom.
Mužčyna zahadaŭ dziaŭčyncy abšukać kvateru ŭ pošukach baćkoŭskich źbieražeńniaŭ.
Kali ž jana nie znajšła hrošaj, jon razzłavaŭsia i pačaŭ davać biessensoŭnyja zadańni: vykinuć u akno pult ad televizara, pakłaści telefon u mikrachvalevuju pieč i abrezać sabie vałasy.
Školnica spałochałasia i vykanała ŭsie ŭkazańni, ale nieznajomy praciahvaŭ hruba ź joj razmaŭlać. Tady dziaŭčynka pakłała słuchaŭku i patelefanavała maci. Žančyna adrazu viarnułasia z pracy dadomu i paviedamiła pra zdareńnie ŭ milicyju.
Supracoŭnikam milicyi dziaŭčynka pryznałasia, što viedała pra schiemy, jakimi karystajucca ašukancy, i abmiarkoŭvała heta z baćkami. Adnak kali sama trapiła ŭ takuju situacyju, razhubiłasia i spałochałasia.
Ciapier čytajuć
«Ja staŭ ščaślivy». Praca na budoŭli prynosić dobryja hrošy, a hramadskaja aktyŭnaść — maralnuju siłu. Były kalinoviec Kuś raskazaŭ pra toje, jak viarnuŭ unutranuju raŭnavahu
«Ja staŭ ščaślivy». Praca na budoŭli prynosić dobryja hrošy, a hramadskaja aktyŭnaść — maralnuju siłu. Były kalinoviec Kuś raskazaŭ pra toje, jak viarnuŭ unutranuju raŭnavahu
«Hałandski architektar», jaki adbudavaŭ Vostruju bramu i pastaviŭ sabie dom-krepaść u Hajciuniškach, akazaŭsia nijakim nie hałandcam. Ale jaho spadčyna zachaplaje
Kamientary