Jon zapatrabavaŭ ad siłavikoŭ «nie paddavacca ni na jakija pravakacyi».
Alaksandr Łukašenka zreahavaŭ na zakliki apazicyi da vychadu na Płošču 19 śniežnia. Jon zapatrabavaŭ ad siłavikoŭ «nie paddavacca ni na jakija pravakacyi».«Zrazumieła, jany ŭvieś čas kryčać: „Płošča! Płošča! Płošča!“ Jašče raz chaču skazać: my papiaredzili baćkoŭ, my papiaredzili vykładčykaŭ VNU, technikumaŭ, kaledžaŭ, licejaŭ, škoł. My papiaredzili ab mahčymych pravakacyjach, jakija mohuć być u hety dzień, u tym liku ŭ miescach masavaha zboru ludziej. My ŭsich papiaredzili. Jość zakon. Nielha ni ŭ jakim vypadku paddavacca na pravakacyi, tamu što im patrebna karcinka, što voś, maŭlaŭ, takija niedemakratyčnyja ŭłady, što Łukašenka tam na kaściach, na kryvi znoŭ pryjšoŭ da ŭłady». Im heta treba. My ž padstavicca nie pavinny, — adznačyŭ jon. — My dakładna heta razumiejem. Ni ŭ jakim razie nielha padstavicca. Dziejničać treba ŭ adpaviednaści ź situacyjaj. Ale samaje hałoŭnaje — nie daj boh, budzie ŭčyniena niejkaja pravakacyja, i, nie daj boh, zdarycca
Ciapier čytajuć
Halina Dzierbyš kazała prakuroru: «Jak pamru, budu da ŭsich vas nočču prychodzić». I žyćcio ŭžo dahnała jaje sudździu i śviedak. Historyja piensijanierki, jakoj dali 20 hadoŭ kałonii
Kamientary