mienskija nietry
Metro biaz vychadu
Kali stać uviečary, kala dziaviataje hadziny, na skryžavańni K.Marksa i F.Enhielsa i panazirać za tłumam, što vałam valić z Kupałaŭskaha paśla čarhovaje premjery, adrazu kiniecca ŭ vočy nieadnarodnaść jahonaje struktury natoŭpu, a dakładniej — nadzvyčaj jaskravy padzieł na tutejšych i nietutejšych. Nietutejšyja chucieńka (maroz na vulicy!) pierabiahajuć darohu i kirujucca da ŭvachodu ŭ «Kupałaŭskuju», što jakraz nasuprać adnajmiennaha teatru, i praz paru chvilinaŭ, zmarnavanych na biezvynikovaje torhańnie vialikich prazrystych dźviarej z nadpisam «Uvachod», panura vychodziać i bryduć da praspektu, kab dziasiataj darohaj usio ž trapić na vyšejzhadanuju stancyju. Pryčym, što charakterna, nivodzin z abaryhienaŭ, pavodle staražytnaha biełaruskaha zvyčaju, nie papiaredzić niedareku-pravincyjała, što voś užo kolki hadoŭ paśla «dvaccaci nul-nul» z «Kupałaŭskaj» na skryžavańnie kamunistyčnaje idei z nacyjanalnaj dramaj možna vyjści tolki cieraz «trubu». I nazad taksama.
Kaniečnie, ludzi niamudryja aburajucca, kryčać, što tak być nie pavinna, patrabujuć adpaviednych dziejańniaŭ ad haradzkich uładaŭ, patetyčna pytajucca, kamu patrebnaja ŭnačy vaša prezydenckaja rezydencyja. Filozafy ž tolki vitajuć takoje razumnaje i dalnabačnaje rašeńnie. Bo nievialiki špacyr i śviežaje pavietra našmat lepiej spryjajuć asensavańniu i zasvajeńniu darobku suśvietnaje dramaturhii, čym tłum i duchata metro, a leśvica — zamiest eskalatara — dabratvorna ŭpłyvaje na serca i ciahlicy noh. Vidavočna, tut nie abyšłosia biez adpaviednych rekamendacyjaŭ jak Ministerstva kultury, tak i Ministerstva sportu i turyzmu, zhodna ź jakimi i było ŭčynienaje hetaje «aściarožna, dźviery začyniajucca!»
Andrej Skurko
Kamientary