№ 10 (167), 6 — 12 sakavika 2000 h.
Sto tvoraŭ biełaruskaha mastactva XX st.
Alaksiej Maračkin.
Pačvara nad vioskaju
...Značna praściej zrabić liniju haryzontu, postaci — sprava, postaci — źleva. Pravilnaja perspektyva, lahičny siužet, anatamičny malunak. Ale naš čas alahičny, siurrealistyčny, uvieś na dysanansach. Tamu cichamirnaść na pałatnie vyhladaje falšyva.
Alaksiej Maračkin
Hetaje pałatno stvarałasia cełaje dziesiacihodździe, z 1975 pa 1985 hod. U hety ž pramiežak času ŭkładajucca j asnoŭnyja etapy stanaŭleńnia stylu mastaka Maračkina.
Naprykancy 70-ch u našaje mastactva pryjšło cełaje pakaleńnie mastakoŭ, jakoje ŭziało na siabie rolu abudžalnikaŭ nacyjanalnaje śviedamaści. Tvorčaść taje płyni Valancin Ždanovič u svoj čas trapna nazvaŭ «hukańniem viasny». Adna z tahačasnych rabot Alaksieja Maračkina, 1976 hodu, hetak i zvałasia — «Hukańnie viasny». Adviečny matyŭ poraŭ hodu j čałaviečych uzrostaŭ, jaki hetak lubili mastaki ad časoŭ Renesansu, staŭsia zusim novym dla našaha mastactva. Sam siužet byŭ i adkryćciom, i deklaracyjaj. Siabry j kalehi, z koła Maračkina, uvodzili cełyja plasty novych siužetaŭ i viartali zabytyja. Pry tym heta byŭ užo nia prosta «etnahrafizm», jak u mastactvie ich papiarednikaŭ. Ichnyja tvory byli nacyjanalnymi i formaj, i źmiestam. Heta byŭ pošuk niezvyčajnaj žyvoj plastyčnaj movy, jakaja musiła b śviedčyć pra toje, što žyvaja sama biełaruščyna. Z hetaha vynikali šmatlikija mastakoŭskija eksperymenty. Maračkin, uražany pisanymi paleskimi dyvanami, sam biarecca za dyvany. Zatym praciahvaje pošuk u «sarmatyźmie», u klasyčnym biełaruskim mastactvie partretu. Hetak naradžałasia najnoŭšaja biełaruskaja klasyka. Siońnia partrety Vitaŭta, Rahniedy, Husoŭskaha, Dunina-Marcinkieviča, I.Łuckieviča pendźlu Maračkina ŭvažajucca za chrestamatyjnyja. A voś ža da taho času, sumiežža 70-ch i 80-ch hadoŭ, hetyja vobrazy byli amal zabytyja ŭ kultury. Zabytyja śviedama ŭ vyniku śviedamaje dziaržaŭnaje palityki. Tamu za Maračkinym i jahonymi paplečnikami tryvała zamacavaŭsia areoł nonkanfarmizmu...
Naprykancy 70-ch Alaksiej Maračkin piša ŭvadnačaśsie dva pałatny, što zavucca «Darohi». Na adnym ź ich napisany kraj staraśvieckaha haścinca, nizki kruhavid, pa-nad jakim łunajuć istužki chmaraŭ. Adzin za adnym sychodziać u biaskoncaść darožnyja słupy, admiarajučy prastoru i čas. Abok ich, niby mistyčnyja tatemnyja słupy, kročać žyvyja drevy, urastajučy ŭ nieba, ciahnučy jaho da ziamli. Druhoje pałatno — daroha, što jdzie pad haru. Tyja ž vierby, ale jašče prychoplenyja marozam. Ciš i noč. U hetaha šlachu kaniec nieviadomy. Źnieludzieły kraj. Abiedźvie hetyja karciny — symbal tryvoh i pradčuvańnie pakutnickaj darohi ŭ budučyniu.
«Pačvara nad vioskaju» taksama prasiaknutaja hetkim dramatyčnym śvietaadčuvańniem. Hihanckaje nieba, u jakim łunaje žach. Žach pazačasovy i pazaprastoravy.
Šyraka eksperymentujučy ŭ roznych kštałtach i žanrach, Maračkin tut abraŭ specyfičnuju plastyčnuju formu. Niešta tut biarecca z tych samych malavanych abarazoŭ albo navat z bacika... Ale pieradusim zhadvajecca Streminski sa svaim «unizmam». Navat technalahična hetaje pałatno Maračkina padobnaje da reljefnych kampazycyjaŭ Streminskaha pavajennaje pary. Farby pakładzienyja ščylna, abjomna. Pisiahi, vycisnutyja z tubaŭ adrazu na pałatno, stvarajuć dadatkovuju prastoru, jašče adno vymiareńnie. Miescami vialikija plamy pakładzienyja husta j šyraka, a pobač amal filihranna, hrafična apracavanyja detali. Hetkaje kanfliktnaje, kantrasnaje spałučeńnie technikaŭ žyvapisu budzić pačućcio hledača hetaksama rezka. Pierad vačyma — kulminacyja siužetu. Jon raskryvajecca adrazu. I pužaje.
Nad zaśniežanaj vioskaju, u jakoj nie acichła ludzkoje žyćcio, što razam z kaminovym dymam źlataje na nieba, zavis pryvid. Dziŭnyja abrysy hetaha paŭpersanažu, niedzie čałaviekapadobnyja, niedzie mechanistyčnyja, ź bieźličču parastkaŭ, ščupalcaŭ, antenaŭ, hledziacca sucelnym kašmaram. Jon i jość sensavym centram kampazycyi. Uvasableńnie suśvietnaha zła, jakomu niama nazvy. Ale jość pryčyna — sam čałaviek. Jon, jaki źniaviečyŭ, zhvałciŭ, atruciŭ svaju ziamlu.
Hety tvor napisany ŭ chałodnych vielmi tanach. Pieralivy siniaha, zialonkavaha j biełaha, u niekatorych miescach tolki źlohku padkreślenyja ciaplejšymi farbami. Praz toje choład stanovicca vuścišnym.
Ci moža mastak pradbačyć budučyniu? Pisanaje hetak doŭha pałatno, što ŭvasobiła ŭ sabie ci nia samyja trahičnyja pačućci tvorcy, było skončanaje za hod da Čarnobylu. Mastactva nia moža źmianić śviet. Ale moža źmianić nas. Hledziačy siońnia na «Pačvaru nad vioskaju», my viedajem, što mastaki majuć racyju ŭ našym śviecie. Bo toje, što na hetym pałatnie, — praŭda.
Siarhiej Chareŭski
Alaksiej Maračkin (10.03.1940, vioska Jaziory, Čerykaŭščyna) žyvapisiec, pedahoh. Zakončyŭ mastacka-hrafičny fakultet Viciebskaha pedahahičnaha instytutu. U 1972 hodzie — Biełaruski dziaržaŭny teatralna-mastacki instytut. Vykładaje tamsama.
Kamientary