Listy ŭ redakcyju
Što ž vy, rabiaty?
Byvaje ŭ «LiMie» takaja rubryka: «Rasčaravańnie tydnia». Dyk voś, chaču padzialicca svaim asabistym «rasčaravańniem hodu». Kupiła siońnia časopis «Pieršaćviet» № 2—3 za hety hod i što ž ubačyła? Dobraja tracina materyjałaŭ — na rasiejskaj. Ad takoj niespadzieŭki navat nie paciešyli cikavyja pierakłady i interviju z Ryhoram Baradulinym. Adčuvańnie, jak paśla aplavuchi — i kryŭdna, i złosna, i bicca nie palezieš.
Kapiec časopisu. Trajanski koń užo ŭ horadzie. Nu, sapraŭdy, nachabstva jakoje! Chočacie drukavać rasiejskamoŭnych aŭtaraŭ — kali łaska, nichto nie zabaraniaje stvaryć svoj časopis, dyk nie, treba ŭziać užo «raskručanaje» vydańnie i ŭpliščycca tudy. Praz paru hadoŭ budzie biełaruščyna tulicca ŭ kutočku i radavacca, što miesca dali. Skažacie, pierabolšvaju? A ŭspomnicie «Svabodu», pahartajcie «Narodnuju volu», dy ŭrešcie vaźmicie choć by naša haradzkoje «Babrujskaje žyćcio», koliś čysta biełaruskamoŭnaje (źmiestu kranać nia budziem), a zaraz — tolki adsotkaŭ 30 pa-biełarusku.
Nie mahu zrazumieć pazycyju redkalehii. Tam ža amal usie našy, biełaruskamoŭnyja. Nia durni ž jany, pavinny razumieć sytuacyju. Dzie ichny hołas? Niaŭžo ž Padhajny j Paźniak (katory A.H.) majuć tam bolšuju vahu, čym astatnija čatyrnaccać, uklučajučy stałych aŭtaraŭ «NN» Šnipa i Rubleŭskuju? Dyk što jany ŭ takim razie tam robiać? «Dzieci jeści prosiać»? Darujcie złosny ton, ale ŭžo aprykrała. Vyjście? Pa-pieršaje, bolej «Pieršaćviet» nie kuplaju, chaj sabie heta j nieadčuvalna budzie dla jaho. Pa-druhoje, treba niejak padtrymlivać sapraŭdy biełaruskija vydańni, tamu padpisvaju dvuch svaich znajomych na «Našu Nivu». Pa-treciaje, prapanoŭvaju čas ad času źmiaščać na vašych staronkach śpisy z adrasami rehijanalnych vydańniaŭ kštałtu «Kałośsia», kab było kudy dasyłać tvory našym maładym. Chaj sabie tam i nia płociać hanararaŭ, chiba ž dla pačatkoŭca heta hałoŭnaje? Nie pišu ŭ sam «Pieršaćviet», bo viedaju ich adkaz: spasyłki na referendum, vox populi, na pravy čałavieka navat. Ich vybar zrobleny, i miaža piarojdziena.
Śviatłana Piačkova, Babrujsk
Dva haspadary
Dobry ŭ pasiołku Narač bazar — ješ vendžanyja prysmaki dy pivam zapivaj. Chvali vykinuć vuhra na bierah, miascovyja pradprymalniki zvendziać umomant, kuplaj dy nia vielmi ź imi tarhujsia, bo tavar u ich pieršy sort — darma što ryba zdochła jašče ŭ voziery, atručanaja nieviadoma čym. Miascovyja haspadary kłapociacca pra vaš straŭnik, tamu i zabaranili pradavać tuju rybu adkryta, a voś upotaj možna. Letašnim žniŭniem hrablami źbirali tych vuhroŭ i pacichu zaryvali ŭ ziamlu, kab nia kidałasia ŭ vočy vysokamu načalstvu. Bajacca, što pačniecca hamonka dy dojdzie, kryj Boh, da Miensku, tady składuć kamisiju, jakoj tut nia nadta čakajuć.
Na kožnym kroku bityja słoiki dy žaleza, nohi ŭraz skalečyš. Voziera chmyźniakom zarasło. Uźbiarežža Naračy nie padobnaje da «Biełaruskaha nacyjanalnaha parku». Treba niešta rabić. Zabaranić, naprykład, małočnamu kambinatu i śpirtzavodu saŭhasu «Narač» źlivać svaje adkidy ŭ voziera. Ci rabili b, skažam, z chmyźniaku košyki — i voziera čyściejšaje budzie, i hrošy.
Pytajusia ŭ hałoŭnaha laśničaha S.Jaraševiča pra skalečanyja abrezkaju drevy na bierazie: «Čamu vy nie pieraškodzili hetamu złačynstvu?» — i čuju adkaz, što heta nia ichnyja spravy. Dyk chto vinavaty? Źviartajusia ŭ Miadzielski ekalahičny centar: čamu zahinuła stolki ryby, ažno mašynaj zvozili? Kažuć: vinoju śpiakotnaje leta, maŭlaŭ, vada ŭ voziery ledź nie kipieła, voś vuhar i hinuŭ. Usie bačać ścioki brudnaj vady, bačać i marski kacier niejkaha čynoŭnika — a spytacca niama z kaho.
A jość ža ažno dva haspadary — adkazny za ekalahičny stan Tarasionak ź Miadzielskaha vykankamu dy Ščarbicki, staršynia passavietu «Narač». Ale jany pakazvajuć adzin na adnaho dy kažuć, što ziamla hetaja naležyć inšamu i leźci ŭ čužyja spravy nie vypadaje. Zamnoha, vidać, u Naračy haspadaroŭ.
Alaksandar Paskrobyšaŭ, pas.Narač
«Adpačynak» paniavoli
Niepadalok ad Małaryty, što na Bieraściejščynie, jość letnik dla dzietak usiaho rajonu. Raniej tam pracavali studenty ź Bieraściejskaha ŭniversytetu. Ale niechta vyrašyŭ, što tyja nia vielmi staranna pracujuć i niamožna ich bolej tudy adpraŭlać. (Kali studenty nie spraŭlajucca ź dziećmi, što ž heta buduć za nastaŭniki?!) Ale byŭ zahad — i vychavacielami ŭ letniku musiać być haradzkija nastaŭniki.
Ale j nastaŭniki nia nadta radyja pravieści 20 dzion (adnu źmienu) na pryrodzie dy na hatovych charčach. Čamu? Pierš za ŭsio, płociać im jak za 6 hadzin, a dziećmi ŭ letniku zajmacca treba cełyja sutki. Pa-druhoje, pedahoham prapanujuć brać z saboju svaich dzietak i navat abiacajuć biaspłatnyja pucioŭki. Tolki letaś niekatoryja žančyny pracavali na takich umovach, a paźniej ź ich vyličyli hrošy za pucioŭki. Nia vierać ludzi takim abiacankam.
Adnak nichto j nie piarečyć, bo niazhodnym prapanujuć šukać inšaje pracy. Viadoma, što ŭ naležny čas 18 nastaŭnikaŭ vypraviacca na «adpačynak» u letnik.
V.Š., Małaryta
Kamientary