№ 19 (176), 10 — 15 traŭnia 2000 h.
listy ŭ redakcyju
Konanaŭ — partyzan ci dyversant?
U Łatvii sudziać «partyzana» Konanava, jaki pad čas druhoj suśvietnaj vajny zabiŭ mirnych łatyšoŭ, bo tyja, maŭlaŭ, supracoŭničali z fašystami.
Čamu rasiejcaŭ aburaje hety sud? U ich takaja lohika: Konanaŭ zmahaŭsia z fašystami, značyć, jon byŭ patryjotam, a patryjotam usio darujecca. Naturalna, rasiejcam i niaŭciam, što heta jany sami, a nie łatyšy, ličyli i ličać Radzimaj SSSR. Łatyšy ličyli Radzimaj Łatviju, a SSSR dla ich byŭ akupantam paśla aneksii 1939 h.
Dyj naahuł davajcie ŭdakładnim paniatak «partyzan». Partyzan — heta miascovy žychar, jaki sychodzić u padpolle, kab zmahacca z akupantami. Partyzan — pradstaŭnik miascovych ludziej. A chto taki Konanaŭ? Łatyš? Miascovy čałaviek? Adkul jon «syšoŭ u lasy»? Dyj ci byli naahuł łatyskija partyzany? Niešta ja nia čuŭ. Mabyć, u łatyšoŭ prosta nie było patreby vajavać ź niemcami. Tym bolš, što niemcy sami davali im zbroju. A tut źjaŭlajecca niejki vajskoviec z-za miežaŭ Łatvii i choča «vyzvalać» łatyšoŭ, kali jany sami hetaha nia chočuć.
Jašče da ŭvarvańnia Niamieččyny ŭ SSSR rychtavalisia dyversanty dla taho, kab dziejničać u novazachoplenych Sajuzam ziemlach, u tym liku ŭ Niamieččynie, ź jakoj Stalin tak staraŭsia zajmieć ahulnuju miažu. Pra heta ŭsio dobra havorycca ŭ «Ledakole» Suvorava. I tam ža napisana, što paśla taho, jak Hitler apiaredziŭ Stalina, dyversantam daviałosia pierakvalifikavacca ŭ «partyzany». Spačatku jany byli tolki z metrapolii, a potym, pravakujučy niemcaŭ na raspravy, zahaniali ŭ lasy i miascovych ludziej.
I voś takija pseŭdapartyzany z rasiejskimi proźviščami zaŭždy źjaŭlajucca «hrupaj padtrymki» savieckich imperyjalistaŭ va ŭsich krainach byłoha saŭka. Hetyja ludzi nia mohuć ličycca partyzanami jašče j tamu, što partyzanski ruch nie arhanizoŭvajecca źvierchu, i ŭ jaho nie nabirajuć vajenkamaty.
Niama sumnievu i ŭ tym, što hetyja dyversanty zaŭždy trymalisia linii partyi, trymajucca i zaraz i, zhodna z partyjnaj dyscyplinaj, słaviać kankretnych adnych i hańbiać kankretnych druhich. I kali my čujem pa BT niejkaha dziadulu-veterana, dyk treba ŭpeŭnicca, ci hołas heta prostaha čałavieka, jaki zmahaŭsia za rodnuju chatu i siamju. A takija sapraŭdy jość...
Vital Stanišeŭski, Miensk
Kamientary