Kalonka Alesia Bialackaha
Dziei
My žyviom u śviecie infarmacyi. Jana z usich bakoŭ zachutvaje nas u svaje cianioty. Čałaviek — cikaŭnaje stvareńnie. I da skonu jon choča ŭviedvać štości novaje. Zaŭsiody dzivili babulki na łaŭkach u vioscy. Sustrakali nas, dziaciej, pilnymi pohladami i kamentavali: hety taho, hety taho, a hety čyj? a taho... My byli dla ich jak słabyja adbitki ichnych adnahodkaŭ. A ciapier užo my, trochi pažyŭšy na śviecie, kali atrymlivajem novuju infarmacyju, taksama prymiervajem jaje da niejkich svaich uspaminaŭ i adčuvańniaŭ.
Voś ciotki maje pa maci pryjechali na ŭhodki pa dziadźku, jaki žyŭ u Mazyry. Adna ź ich žyvie pad Čelabinskam, a druhaja — u Arenburhu, bo pavychodzili zamuž za rasiejca i maryjca. Z Mazyra jany jeździli na mahiłku da babuli ŭ Krasnoŭskuju Budu: tam jašče žyvie ichnaja ciotka, a maja stryječnaja babula. A ŭ susiednim Dvary, vioscy babuli i niekali ichnaj rodnaj, z 18-ci chataŭ tolki ŭ adnoj kałociacca niejkija prybłudnyja turemnyja ludzi.
Ja nie mahu pavieryć. Jak tak, jašče 20 hadoŭ tamu tam žyło bolej za 40 čałaviek. A ŭletku, kali pryjaždžali dzieci, ludziej było jašče bolš. Ale staryja paŭmirali, maładyja raźjechalisia, ratujučysia ad radyjacyi, pa lepšaje žyćcio ŭ Mazyr i dalej. Źnik ceły śviet sa svaimi ŭzajemaadnosinami, uspaminami, lehiendami i movaj.
Heta była vioska, jakaja nia viedała rasiejskaj movy! U vioscy žyła siamja “ruskich” i siamja “kacapaŭ”, ale i jany razmaŭlali pa-biełarusku. Dla mianie heta była ŭzornaja Biełaruś, u adroźnieńnie ad haradoŭ, zaśmiečanych adkidami rasiejskaj subkultury, — taja Biełaruś, jakaja musiła być na samaj spravie. I voś jaje niama...
Pa televizary pakazvajuć izrailska-arabskuju tuzaninu. Karespandent pa-rasiejsku pytajecca ŭ pensijanerak, jakija siadziać na łavačcy kala padjezdu na ŭskrajku Jerusalimu: “Stralajuć?” Tyja tykajuć kijkami ŭ bok susiedniaj arabskaj vioski, što vidniejecca metraŭ za dźvieście, i pa-rasiejsku jamu adkazvajuć: “Stralajuć, vuń adtul i stralajuć”. A ja zhadvaju Sofju Navumaŭnu Zelcer, papiaredniuju haspadyniu kvatery, u jakoj ja ciapier žyvu. Jašče i dasiul prychodziać joj kaladnyja vinšavańni z prajektnaha instytutu, u jakim jana niekali pracavała, a jana voś užo treci hod jak vyjechała ŭ Izrail, ličy, “na vajnu”...
U paniadziełak pa BT niejki zialonieńki chłopčyk z novanabranych “Kazijatkaŭ” radasna nachvalvaje “kanstruktyŭnuju pazycyju” Siarhieja Dubaŭca. A tydzień tamu ŭ “SaŭBielii” sam pan redaktar entuzijastyčna raźlivaŭsia sałaŭjom u padtrymku svajho byłoha “bajavoha tavaryša”. Meta prostaja — raskałoć demakrataŭ u ich staŭleńni da režymu. I čysta pa-čałaviečamu heta zrazumieła: mulajuć im u kišeniach judavy tryccać srebranikaŭ. Tak “apuščanyja” radasna machajuć rukami stomlenym i źniavieranym: davajcie da nas! Dubaviec nie pryznajecca, što spudłavaŭ, sprabuje znajści i pakazać roznyja padteksty, bliščyć rozumam i intelektam, kałamucić pustuju vadu. Ale marna šukać čornuju kotku ŭ ciomnym pakoi. Jak kažuć niekatoryja byvałyja klijenty PC “Viasna”, za bazar treba adkazvać, a pierad tym — dumać, što kažaš.
Ja pamiataju inšaha Dubaŭca, u 80-ja adnaho ź inicyjataraŭ samvydataŭskaha časopisu “Buračok” i adnaho ź ideolahaŭ moładzievaha “niefarmalnaha” adradženskaha ruchu. Štości tady pra supracoŭnictva z kamunistami i kamsamolcami razmovaŭ my nie viali.
Z ranicy ŭ aŭtorak sprabavaŭ adhavaryć Jurasia Chadyku ad haładoŭki. 62-hadovamu prafesaru, namieśniku staršyni BNF “Adradžeńnie”, jaki tolki pryjechaŭ z Prahi, dzie čytaŭ lekcyi ŭ Karłavym universytecie, za ŭdzieł u mitynhu ŭ Horadni na Dzień Voli dali maksymum — 10 sutak źniavoleńnia. Chadyka nastrojeny haładać. Vyznačyŭsia sudździa Dźmitry Dziemčanka, jaki pasadziŭ “na sutki” 6 žurnalistaŭ, a jašče pierad hetym — lideraŭ haradzienskaha BNF Malčyka i “Maładoha frontu” Sarančukova. Zapomnim hetaje proźvišča — Dźmitry Dziemčanka! Žurnalisty pikietavali, pratestujučy suprać sudu nad redaktaram “Pahoni” Mikołam Markievičam i žurnalistam Paŭłam Mažejkam. Sudy, sudy, adny sudy.
Aleś Bialacki
Kamientary